D-Day, aby zapewnić wzmocnienia na Copa Libertadores, ale termin końcowy nie ma wpływu na oczekiwania Luiza Henrique
Flamengo dotarło do D-Day. W piątek upływa termin zgłaszania nowych zawodników do fazy 1/8 finału Copa Libertadores organizowanej przez Południowoamerykańską Konfederację Piłki Nożnej (CONMEBOL). Wszystko wskazuje na to, że jeśli w ciągu dnia nie dojdzie do błyskawicznego przełomu w negocjacjach, Rubro-Negro nie zdążą pozyskać żadnego nowego piłkarza przed dwumeczem z Cruzeiro. Nie zmienia to jednak planów Flamengo dotyczących sprowadzenia Luiza Henrique.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Zgodnie z regulaminem CONMEBOL, każdy klub uczestniczący w rozgrywkach może dokonać maksymalnie pięciu zmian na liście zgłoszonych zawodników do godziny 18:00 czasu lokalnego w ostatnim dniu roboczym poprzedzającym tydzień rozpoczęcia 1/8 finału. Flamengo zmierzy się z Cruzeiro już 12 sierpnia na stadionie Mineirão, dlatego termin rejestracji nowych piłkarzy mija właśnie w piątek.
Cruzeiro zdążyło już zakontraktować sześciu zawodników: lewego obrońcę Gabriela Rojasa, defensywnego pomocnika Zé Lucasa, ofensywnego pomocnika Gabriela Peca, który doznał kontuzji w debiucie i raczej już nie zagra w tym sezonie oraz napastników Lucho Rodrígueza, Wesleya i João Costę. Flamengo natomiast wciąż nie ogłosiło żadnego nowego transferu i wszystko wskazuje na to, że przed starciem z Cruzeiro sytuacja się nie zmieni.
Niezależnie od tego, czy uda się sfinalizować transfer skrzydłowego przed upływem terminu zgłoszeń, we Flamengo panuje przekonanie, że Luiz Henrique ma być wzmocnieniem nie tylko na obecną edycję Copa Libertadores, ale zawodnikiem, który przez wiele lat będzie reprezentował koszulkę Rubro-Negro. Z tego powodu zarząd nie zamierza rezygnować z negocjacji, nawet jeśli piłkarz nie zostanie zgłoszony do 1/8 finału. W przypadku awansu do ćwierćfinału klub będzie mógł dopisać go do kadry, ponieważ przed kolejną rundą otwarte zostanie nowe okno na zmiany w zgłoszeniach.
Luiz Henrique od dawna znajduje się na liście życzeń Flamengo. Jeszcze zanim trafił do Botafogo, spotkał się w Hiszpanii z przedstawicielami Flamengo i pozytywnie ocenił projekt sportowy przygotowany przez ówczesne władze klubu pod przewodnictwem Rodolfo Landima. W tamtym czasie Flamengo nie było jednak w stanie sfinansować transferu, a Botafogo przedstawiło znacznie korzystniejszą ofertę. Mimo to skrzydłowy nigdy nie zniknął z planów Rubro-Negro.
Ze względu na przedłużające się negocjacje w sprawie Thiago Almady, władze Flamengo czekali do wyznaczonego terminu na odpowiedź ze strony otoczenia Argentyńczyka, zanim skierowali uwagę na inne cele transferowe. Dyrektor techniczny José Boto udał się nawet do Argentyny, aby przyspieszyć rozmowy, jednak nie przyniosły one oczekiwanego efektu. Po powrocie do Rio de Janeiro jego publiczne wypowiedzi nie zostały dobrze odebrane przez otoczenie Thiago Almady, a sam zawodnik nadal zwlekał z podjęciem decyzji. Trener Leonardo Jardim wskazał jako priorytet dwa wzmocnienia: środkowego pomocnika oraz skrzydłowego. Dobra forma Samuela Lino, który z powodzeniem zaczął występować jako ofensywny pomocnik, pozwoliła Flamengo zmienić kierunek działań na rynku.
Leonardo Jardim liczył na to, że już teraz będzie mógł korzystać z nowych piłkarzy. Luiz Henrique wystąpił w środowym meczu Zenitu jako zawodnik podstawowego składu, dlatego po transferze byłby od razu gotowy do gry. Inaczej wygląda sytuacja Thiago Almady, który przebywa obecnie na wakacjach.
Oferta Flamengo opiewa na około 30 milionów euro, z możliwością wypłaty dodatkowych 5 milionów euro w formie bonusów zapisanych w kontrakcie. Wszystkie strony pozostają optymistycznie nastawione do finalizacji transakcji. Obecnie Rubro-Negro i Zenit negocjują przede wszystkim sposób płatności: rosyjski klub oczekuje jednorazowej zapłaty całej kwoty, natomiast Brazylijczycy chcieliby rozłożyć ją na około trzy lata.
Flamengo interesowało się Luizem Henrique od dłuższego czasu, jednak rozmowy znacząco przyspieszyły po tym, jak Botafogo skontaktowało się z Zenitem, oferując w rozliczeniu Danilo. Po tym ruchu także inne brazylijskie kluby zaczęły sondować możliwość transferu. Zenit od początku deklarował gotowość do sprzedaży zawodnika, choć oczekiwał wysokiej kwoty. Sam Luiz Henrique bardzo szybko wyraził chęć przejścia do Flamengo, co znacznie ułatwiło postęp negocjacji.