Allan: Czułem, że to moja ostatnia szansa
Allan jest we Flamengo od lipca 2023 roku i ma kontrakt obowiązujący do końca 2027 roku, ale w 2025 roku przeżywa w klubie coś w rodzaju decydującego roku dla swojej kariery. Defensywny pomocnik rozegrał już kilka dobrych meczów w koszulce Rubro-Negro, ale nigdy nie udało mu się utrzymać wysokiej formy na tyle długo, by wyjść z cienia krytyki.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
W tym sezonie Allan ponownie prezentuje dobrą dyspozycję, zdobywając pochwały od trenera Filipe Luísa oraz części kibiców w mediach społecznościowych. Tym razem jednak liczy, że uda mu się ostatecznie przełamać złą passę we Flamengo, określając to jako swoją „ostatnią szansę”.
"Nie chodzi o to, że w poprzednich latach nie chciałem grać dobrze ani osiągać dobrych wyników, ale w tym roku poczułem, że to moja ostatnia szansa. Dlatego robię wszystko, aby wszystko poszło dobrze. Jestem w 100% skupiony, w 100% oddany Flamengo, nic nie odwróci mojej uwagi. Myślę, że to Bóg wynagradza całą moją determinację. Bardzo ważne jest także wsparcie, jakie otrzymuję od całego sztabu w klubie. Jestem szczęśliwy, że krok po kroku odzyskuję formę, gram coraz lepiej, co daje mi więcej pewności siebie i sprawia, że kibice też mi ufają. Cieszę się, że wszystko zaczyna się układać, teraz pozostaje mi tylko dalej się rozwijać." - powiedział Allan.
W trzech ostatnich meczach Allan dwukrotnie wychodził w podstawowym składzie - w zwycięstwach nad Portuguesą i Botafogo. Według Filipe Luísa wersja Allana z 2025 roku ma "błysk w oczach" i wszystko, czego potrzeba, by w końcu się ustabilizować.
"Allan od zeszłego roku nie miał serii gry i zakończył mecz wyczerpany. Wykonał wszystko, o co prosił go trener. To zawodnik, u którego widać w oczach determinację, by wrócić do formy. Widać to na treningach, na siłowni przed zajęciami. Kiedy piłkarz naprawdę chce, nic go nie powstrzyma. Mój model gry wymaga bardzo dużo od defensywnych pomocników. Przemiany Allana, Everttona (Araújo), Nico (De la Cruza), Gérsona, wszystkie miały ten sam fundament. Są zawodnicy, którym aż błyszczą oczy, gdy słuchają, uczą się i chcą się rozwijać, a są tacy, którzy nie wykazują takiego zaangażowania. W przypadku Allana to, co się stało, to że sam wrócił z wakacji z błyszczącymi oczami. I teraz przemawia na boisku. Cała zasługa należy do niego." - podkreślił Filipe Luís po zwycięstwie nad Botafogo.
Szanse na grę pojawiły się dzięki rotacji w składzie wprowadzonej przez Filipe Luísa na początku Campeonato Carioca. Flamengo wraca na boisko w nocy z soboty na niedzielę, by rozegrać trzeci klasyk z rzędu - Rubro-Negro zmierzą się z Vasco na Maracanie w ramach10. Kolejki rozgrywek stanowych. Allan ma nadzieję, że nadal będzie mógł pomagać drużynie w dalszej części sezonu.
"Wiemy, jak ważne są zwycięstwa w klasykach, prawda? To dobre dla nas, dobre dla kibiców, każdy chce wygrać klasyk. To również buduje pewność siebie na resztę roku, który będzie bardzo intensywny, pełen meczów i różnych rozgrywek. Musimy się do tego przygotować jak najlepiej. Campeonato Carioca to ważne rozgrywki, ale przed nami jeszcze wiele wielkich wyzwań. Mamy ambitne cele, więc traktujemy te rozgrywki także jako przygotowanie." - zakończył defensywny pomocnik.
Dobra forma na boisku kontrastuje jednak z problemami poza nim, które wyszły na jaw w zeszłym miesiącu za sprawą byłej żony Allana. Jordana Holleben ujawniła w mediach społecznościowych, że otrzymała sądowy nakaz ochrony po oskarżeniu piłkarza o przemoc domową. Defensywny pomocnik, który przechodzi burzliwy proces rozwodowy, zaprzecza zarzutom.