Allan przyznaje się do niezadowolenia z gry
Mimo że zyskał więcej miejsca w tym sezonie, Allan wciąż nie jest zadowolony ze swoich występów we Flamengo. Defensywny pomocnik rozegrał 30 meczów w 2025 roku, z czego 15 jako starter, i zyskał na znaczeniu szczególnie po powrocie z Klubowych Mistrzostw Świata. Od tego czasu wystąpił w 8 z 11 spotkań drużyny, z czego 7 razy zaczynał w wyjściowej jedenastce i raz wchodził z ławki.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Przeszedłem przez trudne momenty, ale nie dlatego, że tego chciałem. Tak się stało i zostało to w przeszłości. Nie będę zaprzeczał, że było ciężko, ale wciąż nie jestem zadowolony, nie jestem szczęśliwy. Oczywiście sytuacja się zmieniła, ale chcę więcej, jestem na to skoncentrowany, aby coraz bardziej się pokazywać i dawać więcej radości moim kolegom i kibicom." - powiedział Allan.
W pierwszych spotkaniach po powrocie z USA, jak przeciwko São Paulo i Santosowi, kibice chwalili jego występy. Jednak w ostatnich meczach znów pojawiły się pytania dotyczące gry defensywnego pomocnika, zwłaszcza po występie Saúla w tej samej strefie boiska podczas niedzielnego zwycięstwa nad Internacionalem.
Allan został kupiony przez Flamengo za 8 milionów euro w lipcu 2023 roku i bez wątpienia rozgrywa najbardziej regularny sezon. Swoją poprawę przypisuje częściowo pracy Filipe Luísa i sztabu szkoleniowego – nie tylko rozmowom korygującym szczegóły, ale całemu modelowi gry przyjętemu przez trenera Rubro-Negro.
"Nie tylko jego, ale całego sztabu. Bardzo mi pomagają, rozmawiają, pokazują nagrania, także sam Ivan (Palanco). Styl gry trenera dobrze pasuje do mojego, więc to trochę ułatwiło, ale to kwestia trenowania i ciągłego rozwoju, aby grać dobrze i mieć ciągłość." - dodał zawodnik.
JORGINHO PRZYCZYNIA SIĘ DO POPRAWY ALLANA WE FLAMENGO
Obecność Jorginho była kluczowa w rozwoju Allana w tym sezonie. Defensywny pomocnik podkreśla jakość nowego kolegi i to, jak pomaga ona w codziennym życiu drużyny. Wspólne treningi i mecze zmuszają pozostałych zawodników zespołu do próby zbliżenia się do poziomu Jorginho.
"Kariera Jorginho mówi sama za siebie. Facet, który został wybrany jednym z najlepszych piłkarzy grających na pozycji pomocnika, daje pojęcie o jego jakości. Wszyscy widzą to na boisku, pomaga nam na co dzień, podnosi nasz poziom, to wszystko sprawiło, że odbiłem się od trudności, bo jeśli nie spróbujesz dotrzymać kroku, zostajesz w tyle." - podkreślił.
Obaj mogą stworzyć parę podstawowych defensywnych pomocników w meczu z Internacionalem, który odbędzie się w nocy ze środy na czwartek. Rubro-Negro zmierzy się z drużyną z Porto Alegre na Beira-Rio w rewanżu 1/8 finału Copa Libertadores. Przewaga po zwycięstwie w pierwszym meczu pozwala Mais Querido na remis, aby awansować.
RELACJE Z FILIPE LUÍSEM I POCHWAŁY DLA TRENERA
Przyjście Filipe Luísa jako trenera wymagało od Allana adaptacji, ponieważ znał byłego lewego obrońcę jako kolegę z drużyny. Początek był inny, ponieważ żarty i bliskość wymagały dostosowania. Mimo to Allan chwali sposób, w jaki Filipe prowadził drużynę w tym okresie przejściowym.
"Na początku było trochę dziwnie, bo minęło sześć miesięcy albo trochę więcej, odkąd przestał być z nami na co dzień jako zawodnik i został trenerem. Mimo że mieliśmy z nim bliską relację, nie dało się robić tych samych żartów, co wtedy, gdy był piłkarzem." - powiedział, a następnie dodał:
"Potrafimy jednak dobrze oddzielić te kwestie, ale nie zaprzeczam, że na początku było trochę dziwnie. Teraz jest naszym szefem, ale on także potrafił dobrze sobie z tym poradzić i zasługuje na ocenę dziesięć na dziesięć." - ocenił.
Allan docenia też wiedzę zdobytą dzięki Tite i Jorge Sampaoliemu przed objęciem drużyny przez Filipe Luísa. Podkreśla sympatię i szacunek, jakie zachował wobec trenerów, oraz znaczenie każdego doświadczenia. Współpraca z profesjonalistami o różnych stylach pomaga mu utrwalać rozwój w klubie.
"To trzech wielkich trenerów, do których mam ogromny sentyment. Tite, pierwszy raz gdy z nim pracowałem, było tutaj, to wyjątkowy człowiek o dobrym sercu. Niestety, nie spełnił oczekiwań, ale wszyscy go lubiliśmy. Filipe to ktoś, kogo znamy od dawna, więc ułatwiło to komunikację. To świetny trener, jeden z najlepszych, z jakimi pracowałem. Mimo że dopiero zaczyna, jego sztab także jest bardzo dobry i widzę, że ma przed sobą świetlaną przyszłość." - zakończył Allan.