Andrew: Flamengo to klub wielu członków mojej rodziny

Rozmiar tekstu: A A A

Andrew wylądował w Rio de Janeiro we wtorek późnym wieczorem, a w środę przechodzi badania lekarskie przed podpisaniem czteroletniego kontraktu z Flamengo. Po środkowym obrońcy Vitão, bramkarz, który jest wychowankiem Botafogo i przez ostatnie sezony występował w Gil Vicente, jest drugim wzmocnieniem pozyskanym przez Rubro-Negro na sezon 2026.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Andrew przeszedł obok dziennikarzy z jednym ze swoich dzieci na rękach i nie zatrzymał się, aby udzielać wywiadów po przylocie. Bramkarz po raz pierwszy wypowiedział się jako zawodnik Rubro-Negro jeszcze w Portugalii, przy lotnisku, dla gazety "Record".

Pomimo rodzinnych powiązań z Botafogo (jego brat również występował w sektorze młodzieżowym, a jeden z członków rodziny pracował w klubie), ujawnił, że jego rodzice byli kibicami Flamengo i nie ukrywał swojej ekscytacji nowym wyzwaniem.

"To moment wielkiej radości, a przede wszystkim przełomowy dla mnie. Flamengo to klub wielu członków mojej rodziny, mojej mamy i mojego taty, którzy byli zagorzałymi kibicami Flamengo. Jestem bardzo szczęśliwy, że wracam do Brazylii przez drzwi Flamengo, które jest największym klubem w Brazylii i jednym z największych na świecie." - powiedział bramkarz, który stracił ojca w 2009 roku, a matkę w 2024 roku.

Andrew, który ma 24 lata, zdobył w Portugalii wiele indywidualnych nagród, a we Flamengo przychodzi, by być zmiennikiem Agustína Rossiego. Wspomniał o konkurencji, z jaką mierzył się w Portugalii, co pozwala mu spokojnie podejść do nowego wyzwania, i podkreślił znaczenie sukcesu zespołowego.

"Zawsze wiedziałem, że wyzwanie, które mnie czeka, będzie duże. W Portugalii rywalizowałem z Kritsyukiem, który również był bramkarzem na wysokim poziomie, oraz z Brianem Araújo i innymi, którzy grali w Gil Vicente. Przechodzę do Flamengo z poczuciem spokoju, świadomy swoich umiejętności i zawsze z szacunkiem dla moich kolegów. Chcemy tego samego, na końcu wszyscy chcemy, aby nasza drużyna zawsze wygrywała i osiągała sukces." - dodał.

Andrew ma 1,89 m wzrostu i miał obowiązujący kontrakt z Gil Vicente do czerwca 2026 roku, co pozwalałoby mu podpisać przedwstępną umowę i dołączyć do nowego klubu bez odstępnego w lipcu. Flamengo zdecydowało się jednak na natychmiastowy transfer zawodnika i zapłaciło 1,5 miliona euro. Klub portugalski zachował 10% z ewentualnej przyszłej sprzedaży.

Urodzony w Duque de Caxias, w regionie metropolitalnym Rio de Janeiro, Andrew jest wychowankiem Botafogo. Bramkarz był bliski porozumienia z Alvinegro, zanim zdecydował się na transfer do Flamengo. Spędził ponad 10 lat w drużynie Fogão, gdzie jego idolem i wielką inspiracją był były bramkarz reprezentacji Brazylii, Jefferson. Jednak z powodu braku szans opuścił klub w wieku 20 lat, nie debiutując w pierwszym zespole.

iconautor: MentiX

icon 14.01.2026

icon20:40

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy