Arrascaeta: Byłbym sam przed bramką

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo wygrało 2:0 z Palmeiras na Allianz Parque w niedzielę i zmniejszyło dystans do lidera Campeonato Brasileiro. Dzięki golom Giorgiana de Arrascaety i Ayrtona Lucasa drużyna prowadzona przez Filipe Luísa odniosła zwycięstwo w drugiej połowie. Pierwszy gol meczu, strzelony przez urugwajskiego pomocnika, padł po kontrowersyjnym rzucie karnym, w którym Murilo powalił zawodnika Flamengo.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Zatrzymał mnie ręką, inaczej wyszedłbym sam na sam z Wevertonem. Gdy położył dłoń, straciłem rytm i kontrolę nad piłką. Dla mnie to był karny. W zeszłym roku też był podobny karny, którego nam nie przyznano. To zależy od sędziego, nie możemy mówić nic ani za, ani przeciw. Każdy arbiter ma swoje kryteria, a ten rzut karny, który nam przyznano, również był bardzo wątpliwy. Cieszę się z trzech punktów, to najważniejsze." - powiedział Giorgian de Arrascaeta.

Dzięki wyjazdowemu zwycięstwu Flamengo utrzymało się na drugim miejscu, zmniejszając stratę z czterech do jednego punktu. Giorgian de Arrascaeta podkreślił, że był to mecz "praktycznie jak finał".

"Bardzo ważne zwycięstwo. Jak mówiliśmy, to był praktycznie finał. Bezpośredni rywal. Wiedzieliśmy, jak ważne było odrobić te trzy punkty, i jesteśmy z tego powodu szczęśliwi." - dodał.

Po starciu z Palmeiras, Flamengo w nocy ze środy na czwartek zmierzy się z Deportivo Táchira w Copa Libertadores. W niedzielę drużyna Filipe Luísa zagra z Fortalezą. Oba mecze odbędą się na Maracanie.

iconautor: MentiX

icon 25.05.2025

icon23:43

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy