Arrascaeta: Wierzę, że to nic poważnego
Oszczędzony w przegranym pierwszym meczu 1/8 finału Copa do Brasil, Giorgian de Arrascaeta wrócił do wyjściowego składu Flamengo i strzelił gola dla Rubro-Negro w niedzielnym, zremisowanym 1:1 spotkaniu z Cearą na stadionie Castelão. Zawodnik poczuł jednak dyskomfort w tylnej części lewego uda i zszedł z boiska w przerwie meczu 18. kolejki Campeonato Brasileiro. Po spotkaniu pomocnik stwierdził, że wierzy, iż to nic poważnego.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Jutro prawdopodobnie zrobimy badanie. Znam swoje ciało, wierzę, że to nic poważnego. Czasami jesteśmy oszczędzani nie tyle po to, żeby odpocząć, ale żeby popracować nad siłą fizyczną. W pierwszych meczach po powrocie jesteśmy trochę ciężsi, ale to ważne na resztę sezonu. Te dni były po to, by trochę mocniej popracować nad siłą. Dziś, przy jednym ruchu, poczułem dyskomfort, ale myślę, że to nic wielkiego. Mam nadzieję, że jutro badanie wykaże, że to drobnostka, prawie nic." - powiedział Giorgian de Arrascaeta w strefie mieszanej.
Giorgian de Arrascaeta ma już 10 goli w Campeonato Brasileiro i ustępuje w klasyfikacji strzelców tylko Kaio Jorge. Nie strzelił gola od meczu otwarcia Klubowych Mistrzostw Świata przeciwko Espérance. Trafienie zadedykował żonie, która spodziewa się pierwszego dziecka pary.
"Jestem szczęśliwy, czekamy na narodziny naszego pierwszego dziecka. Cieszę się z tego gola. Wiemy, że zawsze gramy tu przeciwko trudnemu rywalowi. Kibice nas wspierają i zawsze robią świetną robotę. Przez pewne momenty byliśmy lepsi w meczu, w innych to oni wykorzystali swoje atuty. Walczymy dalej, to był ważny punkt, który dziś zdobyliśmy." - powiedział.
Mimo remisu Flamengo utrzymało pozycję lidera Campeonato Brasileiro, mając tyle samo punktów co Cruzeiro. Teraz drużyna ponownie koncentruje się na Copa do Brasil, gdyż w nocy ze środy na czwartek zmierzy się na wyjeździe z Atlético Mineiro na Arena MRV. Pierwszy mecz zakończył się zwycięstwem Galo 1:0.
"Te mecze są decydujące, rozstrzygają się w detalach. Trzeba o tym myśleć. O priorytetach możemy mówić później, teraz koncentrujemy się na każdym kolejnym meczu. Najbliższy będzie na stadionie Atlético i pojedziemy tam, żeby wygrać. Musimy traktować każdy mecz jak finał. Najbliższy jest z Atlético na wyjeździe i jesteśmy w gorszej pozycji. Musimy dać z siebie więcej, żeby odwrócić wynik. Wiem, jak wygląda Flamengo, jestem tu od lat i znam ten klub jak mało kto. Znam też presję, jaka jest na wyniki i dobrą grę. Pracujemy, żeby cały czas się poprawiać." - zakończył.