Arrascaeta cieszy się z powrotu do Flamengo po trzech miesiącach

Rozmiar tekstu: A A A

Po trzech miesiącach przerwy pomocnik Giorgian de Arrascaeta świętował swój powrót do Flamengo. W poście opublikowanym w mediach społecznościowych piłkarz wspomniał o tęsknocie za grą oraz poświęceniu, jakie włożył w powrót do zdrowia po kontuzjach. Znalazł się w kadrze na mecz Campeonato Brasileiro z Chapecoense, który odbędzie się w nocy ze środy na czwartek na Arena Condá.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

– Tęsknota była ogromna, ale chęć gry zawsze była jeszcze większa. Wróciłem na swoje miejsce” – napisał.

Nagranie, zawierające ujęcia z treningów oraz podróży do Chapecó, zawiera również przesłanie byłego prezydenta Urugwaju, Pepe Mujiki.

– Zawsze warto wracać i zaczynać od nowa, raz i tysiąc razy, dopóki się żyje. To jest największe przesłanie życia i można je streścić w następujący sposób: pokonani są ci, którzy przestają walczyć. Przestać walczyć to przestać marzyć. Walczyć, marzyć i iść naprzód, stawiając czoła rzeczywistości, to sens istnienia. Taka jest istota życia – głosi cytowany tekst.

Kapitan Flamengo najpierw doznał złamania obojczyka 29 kwietnia podczas meczu Copa Libertadores z Estudiantes w Argentynie. Następnie, już podczas zgrupowania reprezentacji Urugwaju, odniósł uraz drugiego stopnia prawej łydki tuż przed rozpoczęciem mistrzostw świata. Ostatecznie zakończył turniej, nie rozgrywając ani jednego meczu.

Piłkarz opuścił wszystkie mecze towarzyskie Flamengo podczas okresu przygotowawczego i przechodził rehabilitację w Ninho do Urubu. Skrócił również urlop, aby lepiej przygotować się do drugiej części sezonu.

iconautor: MentiX

icon 22.07.2026

icon06:44

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy