Arrascaeta pełen nadziei na kolejne trofea
Zawodnik z numerem 10 we Flamengo i jedna z technicznych gwiazd zespołu, Giorgian de Arrascaeta jest zadowolony z początku roku swojej drużyny. W mniej niż trzy miesiące klub zdobył już dwa tytuły, ale celuje w jeszcze większe osiągnięcia w sezonie. Choć piłkarz nie mówi otwarcie o szansach Flamengo na zdobycie pierwszego w historii Klubowego Mistrzostwa Świata FIFA, to nie ukrywa podekscytowania tym turniejem.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Co roku musimy walczyć o ważne rzeczy. Zaczęliśmy ten rok bardzo dobrze, wygraliśmy znaczące trofea (Supercopa Rei i Taça Guanabara - przyp. red.), ale przed nami jeszcze wiele wyzwań. Mamy Klubowe Mistrzostwa Świata, Copa Libertadores, Copa do Brasil... Oczekiwania są ogromne, ale wiemy, że to będzie bardzo trudne." - powiedział Giorgian de Arrascaeta w wywiadzie dla Lance!.
Zawodnik wziął udział w wydarzeniu organizowanym przez Vpag, jednego ze swoich sponsorów, podczas SBC Summit Rio, który odbywa się w Riocentro.
"Wiemy, że jedziemy na turniej o ogromnym prestiżu, ale również bardzo wymagający. Musimy dać z siebie wszystko i spróbować osiągnąć jak najlepszy wynik." - dodał pomocnik Flamengo.
ARRASCAETA CHWALI FILIPE LUÍSA: "JEST WYJĄTKOWY"
Piłkarz Flamengo pochwalił również trenera Filipe Luísa, z którym łączy go także przyjacielska relacja.
"To wyjątkowa osoba. Jeśli chodzi o jego charakter, nie mam nic do zarzucenia, a jako trener poświęca się nam w 100%. Dla mnie to zaszczyt i duma, że jest moim trenerem i przyjacielem." - podkreślił Giorgian de Arrascaeta.
Jeśli chodzi o częste porównania Filipe Luísa do byłego szkoleniowca Flamengo, Jorge Jesusa, pomocnik przyznał, że dostrzega pewne podobieństwa, ale również różnice.
"Każdy ma własną filozofię gry, ale obaj są trenerami, którzy zawsze chcą drużyny grającej ofensywnie. Jednak ich metody pracy nieco się różnią." - podsumował Arrascaeta.