Atak pokazuje, że wzmocnienia będą musiały "dużo się napocić"

Rozmiar tekstu: A A A

Wielkie, ofensywne prezentacje pod dowództwem Renato Gaúcho stają się już rutyną. W środę wieczorem na stadionie Mané Garrincha w Brasílii gole strzelali Bruno Henrique i Gabriel Barbosa, świetnie grał Éverton Ribeiro, kolejną asystę zanotował Giorgian De Arrascaeta... Flamengo wygrał 5:1 i ma gwarantowane miejsce w półfinale Copa Libertadores.

Wszystko to tego samego dnia, kiedy Flamengo ogłosił pozyskanie Kenedy'ego i zbliżył się do Andreasa Pereiry. Występ przeciwko Olimpii potwierdził, że wzmocnienia będą musiały "dużo się napocić", aby zyskać miejsce w ataku Rubro-Negro.

Kierowany przez Arrascaetę, Bruno Henrique i Gabigola - autorów 46 ze 101 goli Flamengo w sezonie - Rubro-Negro na nowo odkrył harmonię pod wodzą Renato Gaúcho. Wrócił też apetyt na gole i kolejne trafienia.

Od lipca w 11 meczach z nowym szkoleniowcem jest 10 zwycięstw, jeden remis i 36 strzelonych bramek. Absurdalna średnia 3,2 goli na mecz, co świadczy o funkcjonowaniu sektora ofensywnego Flamengo w pełnej mocy.

Bardziej niż gole, atak pokazuje apetyt, który naznaczył historyczne kampanie od 2019 roku. Przeciwko Olimpii, w starciu już rozstrzygniętym na stadionie Mané Garrincha, można było zobaczyć, jak Gabigol kryje ofensywne wejście Rodineiego. Éverton Ribeiro i Bruno Henrique również w razie potrzeby wsparli defensywę, podobnie jak Arrascaeta. Tego samego oczekuje się od zawodników, którzy wchodzą w trakcie gry.

Tak samo będzie z Kenedym pozyskanym z Chelsea i Andreasem Pereirą, którego wypożyczenie z Manchesteru United do Flamengo wkrótce zostanie potwierdzone. Dwóch graczy trafia do Flamengo w poszukiwaniu sekwencji gier, których nie rozegrali w swoich angielskich klubach, ale będą musieli dużo się napocić, aby je otrzymać.

Po meczu na stadionie Mané Garrincha w Brasílii, trener Renato Gaúcho opowiedział o poszukiwaniach władz Fla w celu wzmocnienia i rywalizacji w składzie.

"Trudno powiedzieć, że w grupie nie ma już miejsca. Niezależnie od zespołu mile widziane są wszelkie wzmocnienia. Im silniejsza grupa, tym większa szansa na wygraną. Kenedy będzie bardzo mile widziany, znam go z 2014 roku z Fluminense, był w Europie i ma dużo jakości". - powiedział szkoleniowiec.

iconautor: MentiX

icon 19.08.2021

icon11:43

iconźródło: lance.com.br

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy