Awans do finału Copa Libertadores wywiera presję na Flamengo w kontekście podwyżki dla Filipe Luísa
Flamengo awansowało do czwartego finału Copa Libertadores w ciągu siedmiu lat. Dla Filipe Luísa będzie to historyczne wydarzenie. Brał udział w ostatnich trzech finałach jako zawodnik. Awans nad Racingiem nastąpił w kluczowym momencie dla szkoleniowca, którego wartość rośnie w związku z rozmowami o przedłużeniu kontraktu.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Flamengo ma pięć finałów w swojej historii, wliczając dzisiejszy. Są zawodnicy z tego składu, którzy zagrają w czwartym. Ja również (śmiech). Jestem bardzo dumny... Z szczęścia czy zasługi, biorę udział w najlepszym momencie w historii klubu i muszę się tym cieszyć." - powiedział Filipe Luís po bezbramkowym remisie w Argentynie.
Flamengo i trener już sygnalizowali chęć kontynuacji współpracy w 2026 roku. Negocjacje jak dotąd przebiegają powoli, a główną przeszkodą są kwestie finansowe. Ostatnio Filipe Luís przedstawił Rubro-Negro swoje oczekiwania finansowe, a klub próbuje je obniżyć i dojść do kompromisu. Piłka jest po stronie prezydenta Luiza Eduardo Baptisty.
Osiągnięcia Filipe Luísa w zaledwie rok we Flamengo podniosły status trenera, który w nowej umowie będzie jednym z najlepiej opłacanych w brazylijskiej piłce. Awans do finału Copa Libertadores staje się dodatkowym elementem w negocjacjach i wywiera presję na władze Rubro-Negro, aby zapewnić pozostanie idola klubu.
W najbliższych dniach Flamengo zyska kolejną przerwę, by spróbować rozwiązać tę kwestię. Listopadowa przerwa na spotkania reprezentacyjne może być kluczowa, aby Rubro-Negro dopięli umowę z Filipe Luísem. Trend wskazuje na kontrakt do końca 2027 roku, z możliwością skrócenia do końca 2026 roku, przy czym szczegóły są wciąż negocjowane.
CZTERY FINAŁY
Filipe Luís trafił do Flamengo w połowie 2019 roku, w sezonie triumfu w Copa Libertadores. Zagrał pełne 90 minut w zwycięstwie 2:1 nad River Plate, co przerwało 38-letnią przerwę Rubro-Negro bez wygrania najważniejszych klubowych rozgrywek w Ameryce Południowej. W pozostałych dwóch finałach lewy obrońca przeżywał dramaty. W 2021 roku, przy porażce 1:2 z Palmeiras, doznał kontuzji i został zmieniony w 30. minucie pierwszej połowy. To samo wydarzyło się przy zdobyciu kolejnej "Wiecznej Chwały" w 1:0 nad Athletico Paranaense w 2022 roku, Filipe Luís opuścił boisko kontuzjowany po 19 minutach.
W walce o czwarty tytuł dla Flamengo odczucia będą inne. Wyjątkowe. Filipe Luís będzie poza boiskiem, przy linii bocznej, w poszukiwaniu swojego czwartego tytułu jako trener Flamengo. Po zdobyciu Campeonato Carioca i Copa do Brasil nadszedł czas, by wrócić na szczyt Ameryki. Finał odbędzie się 29 listopada w Limie.