Ayrton Lucas ma nadzieję na pierwszy występ jako starter pod wodzą Leonardo Jardima
Flamengo będzie musiało dokonać zmiany w składzie na mecz z Red Bull Bragantino, który odbędzie się w nocy z czwartku na piątek na stadionie Cícero de Souza Marques w ramach 9. kolejki Campeonato Brasileiro. Z powodu kontuzji Alexa Sandro szansę od Leonardo Jardima otrzyma Ayrton Lucas, dla którego będzie to pierwszy występ w wyjściowej jedenastce od czasu przyjścia Portugalczyka do klubu.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Ostatni raz, gdy był podstawowym zawodnikiem, lewy obrońca zapisał się w pamięci kibiców błędem w rewanżowym meczu Recopa Sudamericana przeciwko Lanús. Flamengo przegrało wtedy tytuł na stadionie Maracanã, przegrywając 2:3. W tej sytuacji Ayrton chciał podać piłkę do Agustína Rossiego, lecz zagrał za słabo, argentyński bramkarz poślizgnął się przed przyjęciem futbolówki. Rodrigo Castillo przejął piłkę i, widząc pustą bramkę, uderzył z daleka, otwierając wynik meczu.
W strefie mieszanej po meczu Ayrton Lucas przyznał, że "nigdy nie było łatwo" we Flamengo. Lewy obrońca przeżywał wzloty i upadki od momentu swojego przyjścia, ale był chwalony, gdy Filipe Luís wciąż prowadził drużynę.
"To był pechowy moment, zarówno mój, jak i jego (Rossiego). Myślałem, że poda piłkę wcześniej, więc kiedy zrobił to później, obrońca był blisko i próbowałem oddać piłkę. Potem nie wiem, co się stało, czy się poślizgnął... dla mnie to ogromny błąd. Udało nam się odrobić wynik, ale potem straciliśmy gola i przegraliśmy finał. W tym momencie bardzo trudno mówić, szczególnie dla mnie, który popełniłem błąd. Nigdy nie było to łatwe. Teraz trzeba więcej pracować, próbować się poprawić i pomagać drużynie." - powiedział wówczas Ayrton Lucas.
Od tego czasu Ayrton Lucas nie wyszedł w podstawowym składzie w meczach z Madureirą, podczas ostatniego spotkania pod wodzą Filipe Luísa w finale Campeonato Carioca przeciwko Fluminense oraz w zwycięstwie nad Cruzeiro. Już pod wodzą Leonardo Jardima wchodził na boisko w drugiej połowie meczów z Botafogo, Remo i Corinthians.
We wszystkich tych spotkaniach trener podkreślał zmęczenie Alexa Sandro, z którym Flamengo zmaga się od jakiegoś czasu. W meczach z Botafogo i Remo, Portugalczyk wykorzystywał większą przewagę wyniku, aby oszczędzić bardziej doświadczonego zawodnika. W starciu z Corinthians Alex Sandro doznał kontuzji i musiał zejść w przerwie.
Flamengo liczy, że Alex Sandro wróci na inaugurację Copa Libertadores w dniu 8 kwietnia. Kontuzja zawodnika jest oceniana jako stopnia 1, czyli lekka. Ponieważ nie jest to pierwszy problem tego typu, Rubro-Negro zna już sposób, w jaki jego ciało reaguje na leczenie.
Dobrze dysponowany Ayrton Lucas może być atutem Flamengo, zwłaszcza myśląc o drugim półroczu. Alex Sandro jest kandydatem do udziału w Mistrzostwach Świata, co oznacza większe obciążenie liczbą meczów w sezonie. Dodatkowo kontrakt lewego obrońcy reprezentacji Brazylii zbliża się do końca.
Flamengo czeka na decyzję zawodnika odnośnie kontynuacji kariery. Alex Sandro zwierzył się przyjaciołom, że myśli o poszukiwaniu mniej wymagającego fizycznie rynku niż brazylijski. To pozostawiłoby Ayrtona Lucasa jako jedyną opcję w drużynie. Matías Viña jest wypożyczony do River Plate, a jego przyszłość wciąż nie jest ustalona.