Bap nie zamierza zwalniać Boto
W obliczu kryzysu we Flamengo, związanego z kwestionowaniem pracy dyrektora technicznego José Boto, prezydent Luiz Eduardo Baptista zabrał głos: "Nigdy nie myślałem o zmianie kierownictwa Departamentu Piłki Nożnej we Flamengo". To oświadczenie stanowi, przynajmniej w teorii, potwierdzenie instytucjonalnych więzi między prezydentem a dyrektorem, którego wybrał do realizacji tegorocznego projektu rubro-negro.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Napięcia z ostatniego tygodnia zaczęły się od wycieku informacji, jakoby José Boto był źródłem materiału dziennikarza Mauro Cezara Pereiry, w którym stwierdzono, że Flamengo oczekuje oferty za napastnika Pedro. To ujawnienie wywołało problemy wewnątrz klubu.
Dodatkowe napięcia pojawiły się także w związku z niedoszłym transferem Mikeya Johnstona, zawodnika West Bromwich Albion. Krytyka w mediach społecznościowych oraz historia kontuzji zawodnika miały wpływ na to, że umowa nie została sfinalizowana.
Nie jest jeszcze jasne, czy może dojść do rozstania ze strony José Boto. Najprawdopodobniej jednak pozostanie on na stanowisku, ponieważ - z punktu widzenia prezydenta Luiza Eduardo Baptisty - nie ma żadnej intencji ze strony Flamengo, by zrywać porozumienie.