Bap odkłada marzenie o własnym stadionie Flamengo
Prezydent Flamengo, Luiz Eduardo Baptista ponownie odniósł się do planów budowy stadionu na terenie Gasômetro. W wywiadzie opublikowanym w tym tygodniu na kanale Market Makers na YouTube przyznał, że realizacja tego projektu jest odległą perspektywą. Jego zdaniem zgromadzenie środków potrzebnych na budowę, bez ograniczania inwestycji w drużynę piłkarską, może potrwać od 15 do nawet 20 lat. Jednocześnie podkreślił, że obecnie priorytetem klubu pozostaje Maracanã.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
– Czy istnieje miejsce bardziej kultowe dla kibiców Flamengo niż Maracanã? Nie. Musimy więc osiągać takie wyniki finansowe, które pozwolą utrzymać konkurencyjny zespół, bo to właśnie on generuje przychody na poziomie 2 miliardów reali. Jeśli klub zarabia 340, 350 czy 400 milionów reali, może przeznaczyć 250 milionów na drużynę, a 150 milionów odkładać na stadion. Skoro budowa kosztuje około 3 miliardów reali, zebranie takich pieniędzy zajmie 20 lat. Jeśli odpowiednio zainwestujemy te środki, być może uda się skrócić ten okres do 14–15 lat. Tymczasem mamy jeszcze 18,5 roku umowy dotyczącej Maracanã. Flamengo ma więc przede wszystkim czas, by podjąć taką decyzję – powiedział Luiz Eduardo Baptista.
Prezydent zwrócił również uwagę, że firma Naturgy, odpowiedzialna za sieć gazową w Rio de Janeiro, potrzebuje wielu lat na przeniesienie gazociągów znajdujących się na terenie przyszłej inwestycji. 65-letni Bap przyznał też, że nie ma pewności, czy sam doczeka otwarcia stadionu.
– Kiedy nadejdzie odpowiedni moment? Wtedy, gdy będziemy zapełniać Maracanã do ostatniego z 71 tysięcy miejsc na każdym meczu, a dodatkowo 5, 10 czy 15 tysięcy kibiców nie będzie mogło dostać biletów. Dopiero wtedy będziemy mogli stworzyć stadion funkcjonujący jak nowoczesna arena i osiągać jeszcze wyższe przychody niż obecnie na Maracanã. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że zarządzanie Maracanã będzie tak efektywne jak dziś. Czy to oznacza, że nigdy nie zbudujemy własnego stadionu? Nie. Jeśli koszt kapitału spadnie, może pojawić się jakiś fundusz inwestycyjny lub fundusz majątkowy, który zechce sfinansować stadion i zostać partnerem Flamengo. Ale uważam, że to potrwa. Szczerze mówiąc, być może moje dzieci doczekają tego stadionu. Nie wiem, czy ja go jeszcze zobaczę – dodał.
Według analizy przygotowanej na zlecenie Flamengo przez Fundację Getúlio Vargasa (FGV) całkowity koszt inwestycji, uwzględniający inflację, rezerwy finansowe i wzrost cen materiałów, wynosi obecnie 2,66 miliarda reali. Obecne władze klubu liczą jednak, że uda się ograniczyć wydatki do około 2,2 miliarda reali.
Poprzedni zarząd deklarował otwarcie stadionu do 2029 roku, jednak obecne kierownictwo uzgodniło z władzami Rio de Janeiro przesunięcie planowanego terminu na 2036 rok z możliwością jego dalszego wydłużenia.