Bez porozumienia z CSKA, Lorran trenuje z zespołem U-20

Rozmiar tekstu: A A A

Lorran jest poza planami pierwszego zespołu Flamengo, który rozpoczął rozmowy z CSKA na temat jego sprzedaży w obecnym oknie transferowym. Mimo że wciąż nie osiągnięto porozumienia z rosyjskim klubem, 18-latek nie został włączony do kadry prowadzonej przez Filipe Luísa. W związku z tym we wtorek rozpoczął treningi z drużyną U-20, przygotowując się do Copa Libertadores U-20.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Ofensywny pomocnik trenuje obecnie pod okiem Clébera dos Santosa, przygotowując się do kontynentalnych rozgrywek. Copa Libertadores U-20 rozpocznie się 1 marca i odbędzie się w Paragwaju. Innymi młodzieżowymi rozgrywkami, w których może wziąć udział, jest Copa Rio.

Planowanie sztabu szkoleniowego i zarządu nie uwzględniło Lorrana na liście zawodników, którzy otrzymali zgodę na poszukiwanie nowych klubów. Powodem tego jest fakt, że 18-latek wciąż może grać w drużynie U-20. W ubiegłym tygodniu Flamengo ogłosiło odsunięcie kilku innych zawodników - Caio Garcii, Carlinhosa, Pablo, Thiaguinho i Zé Wellintona - dając im możliwość szukania nowych klubów.

Choć Lorran rozpoczął treningi z zespołem U-20, nie wyklucza to jego okazjonalnego udziału w zajęciach pierwszego zespołu, szczególnie w Ninho do Urubu, jeśli zajdzie potrzeba uzupełnienia składu.

Od kilku tygodni Flamengo prowadzi rozmowy z CSKA w sprawie sprzedaży Lorrana. Rosyjski klub początkowo zaoferował 5 milionów euro, ale po odrzuceniu tej propozycji zwiększył ofertę do 8 milionów euro za 80% praw ekonomicznych zawodnika. Rubro-Negro żądają jednak 10 milionów euro. Dodatkowym problemem podczas negocjacji stał się sposób płatności, co doprowadziło do impasu.

Sam Lorran przyznał w rozmowach z bliskimi, że nie rozumie, dlaczego stracił miejsce w drużynie. Sytuacja ta rozpoczęła się za kadencji Tite i trwa pod wodzą Filipe Luísa. Osoby z jego otoczenia twierdzą, że chłopak pozostaje spokojny, nie imprezuje, a większość wolnego czasu spędza na graniu w gry wideo lub puszczaniu latawców. W zeszłym roku, gdy wcześniej rozpoczął wakacje, by móc szybciej wrócić do gry w Campeonato Carioca, zatrudnił osobistego trenera, aby poprawić swoją formę fizyczną.

Na konferencji prasowej po sobotnim zwycięstwie 2:0 nad Volta Redonda w Mané Garrincha trener Filipe Luís zasugerował, że zawodnicy, którzy nie uczestniczyli w obozie przedsezonowym w Stanach Zjednoczonych, z wyjątkiem kontuzjowanych, nie będą brani pod uwagę na tym etapie.

"Mam do dyspozycji grupę, która uczestniczyła ze mną w całym przedsezonowym okresie, przyswajając treści, które im przekazywałem, i odbyła dziewięciodniową immersję z treningami, analizami wideo i korektami. Ta grupa ma przewagę pod względem taktyki, która jest dla mnie kluczowa. Wymagam, aby zawodnicy wypełniali zadania, które im wyznaczam. Ci gracze nie byli ze mną, a władze klubu spotkają się z nimi i ze mną, aby podjąć decyzję, co dalej. Są piłkarzami Flamengo i mają pełne prawo być tu i uczestniczyć w życiu drużyny, dopóki są w klubie. Ale to jest całkowicie sprawa José Boto." - powiedział Filipe Luís.

iconautor: MentiX

icon 28.01.2025

icon16:54

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy