Bez straty bramki z Davidem Luizem
Ostatni piątkowy wieczór utrwali się dziś w życiu jednego z głównych piłkarzy w kraju. To dlatego, że Flamengo wygrał 2:0 z Atlético Goianiense w meczu, który był debiutem Davida Luiza w elicie brazylijskiego futbolu - wcześniej grał tylko w Série C z Vitórią. Poza tym, że z defensorem na boisku, Rubro-Negro wygrał każdą grę, to także nie stracił żadnego gola.
W koszulce Manto Sagrado, David Luiz zadebiutował wygranym 2:0 meczu z Barceloną z Guayaquil w dniu 22 września w pierwszym półfinałowym starciu Copa Libertadores. Zawodnik wrócił na boisku tydzień później, w rewanżu w Ekwadorze, a zespół z Rio de Janeiro ponownie zwyciężył 2:0. Jednak w spotkaniu rozgrywanym na stadionie Monumental Isidro Romero Carbo, 34-letni defensor doznał kontuzji mięśnia przywodziciela lewego uda i musiał pauzować przez ponad miesiąc.
Zawodnik wrócił na boisko właśnie w piątkowej konfrontacji przeciwko Atlético Goianiense, w której stworzył duet środkowych defensorów wraz z Rodrigo Caio, a Flamengo ponownie zachował czyste konto.
David Luiz powinien pozostać w wyjściowej jedenastce w meczu z Chapecoense, który odbędzie się w poniedziałek na Arena Condá w ramach 30. kolejki Campeonato Brasileiro.