Bez zmienników, Arrascaeta jest eksploatowany mecz po meczu i zbliża się do optymalnej formy
Początek był trudny, to prawda, ale Giorgian de Arrascaeta jest coraz bliżej swojej optymalnej formy we Flamengo. Jedna z gwiazd sezonu 2025 dobrze radzi sobie mimo intensywnego kalendarza meczów. Wciąż bez dostępnych zmienników będzie wystawiał swoją formę fizyczną na próbę aż do mistrzostw świata.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Urugwajczyk ma na koncie trzy gole i jedną asystę w ostatnich sześciu spotkaniach. Od meczu z Santosem cztery razy wychodził w podstawowym składzie, a w dwóch kolejnych pojawiał się po przerwie. Jego czas gry jest jednak starannie zarządzany przez sztab szkoleniowy, który chce uniknąć kolejnych absencji.
W 2026 roku Giorgian de Arrascaeta rozegrał pełne 90 minut tylko dwa razy, jeszcze pod wodzą Filipe Luísa, przeciwko Internacionalowi w drugiej kolejce Campeonato Brasileiro oraz Lanús w rewanżu Recopa Sudamericana. Od początku sezonu Flamengo ostrożnie gospodaruje jego siłami, aby był w najlepszej dyspozycji w kluczowej fazie rozgrywek. Jak na razie ten plan się sprawdza.
W klubie uważa się, że jego dobra forma wynika właśnie z lepszego przygotowania fizycznego. Urugwajczyk był zresztą jednym z tych, którzy najpóźniej zadebiutowali w sezonie, mimo że pierwszy zespół wrócił do gry jeszcze w trakcie Campeonato Carioca. Ustalono wtedy, że pierwotny plan przygotowań zostanie utrzymany, nawet pomimo nacisków zarządu na szybszy powrót.
Z powodu zawieszenia Jorge Carrascala i kontuzji Lucasa Paquety, Giorgian de Arrascaeta musiał "poświęcić się" w meczu z Vitórią. Plan zakładał ograniczenie jego występu do minimum, ale okoliczności sprawiły, że pojawił się na boisku tuż po przerwie i przyniosło to efekt. W nocy z niedzieli na poniedziałek Flamengo ponownie wyjdzie na boisko, tym razem na sztucznej murawie stadionu Arena MRV w starciu z Atlético Mineiro.
"Powiedziałem: "Arrasca, w tym momencie Paquetá i Carrascal, którzy grają na tej pozycji, zostawili cię samego" (śmiech). Dlatego musimy zarządzać tym meczem. Może w drugiej połowie zagrasz, bo będę cię potrzebował później i nie będzie czasu na odpoczynek. Klub taki jak Flamengo, z taką liczbą meczów i odpowiedzialnością w Brazylii, musi mieć co najmniej dwóch zawodników na każdą pozycję." - powiedział Leonardo Jardim po meczu z Vitórią.
Wiele wskazuje na to, że Giorgian de Arrascaeta będzie nadal spędzał dużo minut na boisku w najbliższych spotkaniach, nie tylko ze względu na swoją wartość dla zespołu, ale również przez brak alternatyw. Lucas Paquetá nie ma jeszcze określonej daty powrotu po obrzęku lewego uda i może być gotowy dopiero w połowie przyszłego miesiąca. Z kolei Jorge Carrascal będzie mógł zagrać w Copa Libertadores, ale w Campeonato Brasileiro pozostanie niedostępny aż do klasyku z Vasco, zaplanowanego na 3 maja.