Bilans okna transferowego Flamengo: zainteresowanie gwiazdami, dwóch nowych zawodników i kontrowersje wokół Platy

Rozmiar tekstu: A A A

Okno transferowe dla klubów z brazylijskiego rynku zamknęło się w piątek. Choć tegoroczne ruchy Flamengo nie były tak spektakularne jak w poprzednich latach, z pewnością nie można powiedzieć, że w klubie panowała nuda. Było zainteresowanie gwiazdami, takimi jak Thiago Almada i Luiz Henrique, kontrowersje związane z niedoszłym transferem Gonzalo Platy do Dínamo Moskwa, a także wzmocnienia zawodnikami, których wcześniej nie wymieniano w gronie potencjalnych celów. Poniżej podsumowujemy wszystko, co wydarzyło się w tym okresie.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

NOWELA Z UDZIAŁEM THIAGO ALMADY I LUIZA HENRIQUE

Choć Flamengo nie dokonało żadnego „bombowego” transferu, nie oznacza to, że klub nie próbował sprowadzić głośnych nazwisk. Przez kilka tygodni dużo mówiło się o dwóch zawodnikach: Thiago Almada, który był piłkarzem Atlético Madryt, a następnie trafił do River Plate, oraz Luiz Henrique, który pozostał w rosyjskim Zenicie. Flamengo prowadziło rozmowy w sprawie obu zawodników, ale nie zdołało sfinalizować żadnej z tych transakcji.

W przypadku Thiago Almady Flamengo było gotowe zapłacić więcej zarówno za transfer, jak i wynagrodzenie zawodnika niż River Plate. Ostatecznie argentyński klub dopiął transfer za 20 milionów euro. W tym przypadku kluczowa okazała się wola samego zawodnika, który chciał wrócić do gry w swoim kraju.

W trakcie negocjacji Flamengo było niezadowolone z postawy otoczenia zawodnika, ponieważ klub uznał, że rozmowy zamieniły się w licytację o to, kto zaoferuje wyższe wynagrodzenie. Wobec braku decyzji ze strony Thiago Almady zarząd Rubro-Negro czekał na upływ terminu wyznaczonego przedstawicielom Argentyńczyka, aby następnie skierować swoją uwagę na inne cele. José Boto udał się nawet do Argentyny, próbując przyspieszyć negocjacje, ale nie przyniosło to rezultatu. Jego wypowiedzi po powrocie do Rio de Janeiro nie spodobały się przedstawicielom zawodnika.

Luiz Henrique był kolejnym celem Flamengo, jednak rozmowy zakończyły się po tym, jak jego otoczenie poinformowało o ich zerwaniu. Stało się to kilka godzin po tym, jak w mediach pojawiła się informacja o poważnym impasie w negocjacjach pomiędzy Flamengo a Zenitem. Problemem okazały się kwestie budżetowe. Kluby zbliżyły się do porozumienia w sprawie warunków finansowych, a sam zawodnik wyraził zgodę na transfer do Rubro-Negro, jednak przeszkoda finansowa uniemożliwiła dalszy rozwój rozmów.

Kolejnym problemem była duża liczba agentów zaangażowanych w negocjacje – dwóch po stronie Flamengo oraz dwóch kolejnych po stronie zawodnika. W tej sytuacji Luiz Eduardo Baptista zakręcił kurek z pieniędzmi i zabronił José Boto finalizowania transferu za kwotę, która nie została wcześniej uwzględniona w klubowym budżecie.

W klubie panowało przekonanie, że transfer Luiza Henrique zostanie sfinalizowany. Do tego stopnia, że Flamengo zaczęło nawet dyskutować nad sposobem zaprezentowania napastnika.

VALENCIA I FREITAS DOŁĄCZAJĄ DO FLAMENGO

Po fiasku rozmów w sprawie Thiago Almady i Luiza Henrique Flamengo zdecydowało się na dwa mniej głośne transfery. Anthony Valencia i Joaquín Freitas trafili do klubu odpowiednio z Royal Antwerp oraz River Plate. Obaj byli wysoko oceniani przez dział skautingu i mieli poparcie José Boto.

Transfer Joaquína Freitasa kosztował Flamengo około 7 milionów dolarów kwoty podstawowej oraz około 2 milionów dolarów w postaci bonusów określonych w umowie. River Plate przedstawia jednak inną wersję i twierdzi, że transakcja opiewa na 15 milionów dolarów za 80 procent praw do zawodnika.

Joaquín Freitas występował w River Plate głównie na prawym skrzydle, ale najlepiej prezentował się jako swego rodzaju drugi napastnik. We Flamengo ma być natomiast wykorzystywany przede wszystkim jako środkowy napastnik. Zawodnik otrzymał również powołanie do reprezentacji Argentyny na mecze towarzyskie będące elementem przygotowań do mistrzostw świata 2026.

Anthony Valencia z założenia miał zastąpić Gonzalo Platę, którego transfer do Dínamo Moskwa był już uzgodniony, ale ostatecznie nie doszedł do skutku. Flamengo zapłaciło za 23-latka około 5 milionów euro za 100 procent praw do zawodnika. Royal Antwerp zachował natomiast 15 procent udziału w zysku z ewentualnego przyszłego transferu.

Anthony Valencia jest wychowankiem Independiente del Valle. Został powołany do reprezentacji Ekwadoru na mistrzostwa świata 2026, a podczas pobytu w Royal Antwerp zdobył 13 bramek i zanotował siedem asyst.

ODEJŚCIA MATÍASA VIÑY, ÉVERTONA CEBOLINHY I WALLACE YANA

Wśród zawodników, którzy opuścili Flamengo, znalazło się trzech piłkarzy, których odejście odciążyło klubową listę płac: lewy obrońca Matías Viña, który przebywał na wypożyczeniu w River Plate i teraz trafił na wypożyczenie do Cruzeiro, oraz napastnicy Éverton Cebolinha i Wallace Yan, którzy zostali odpowiednio zawodnikami Santosu i Bragantino. Wszyscy trzej otrzymali zgodę Flamengo na odejście i zostali już oficjalnie zaprezentowani przez swoje nowe kluby.

Pierwszym zawodnikiem, którego transfer został sfinalizowany, był Wallace Yan. Flamengo i Bragantino porozumiały się w sprawie transferu za 6 milionów euro za 70 procent praw ekonomicznych do napastnika. W ramach transakcji do Rubro-Negro trafił również zawodnik z sektora młodzieżowego z Bragança Paulista, napastnik Juliano Viana.

W styczniu tego roku Flamengo i Bragantino były również blisko finalizacji transferu Wallace Yana za 10 milionów euro. Transakcja upadła jednak z powodu rozbieżności dotyczących sposobu płatności.

Éverton Cebolinha rozwiązał natomiast kontrakt z Flamengo, aby dołączyć do Santosu. Zawodnik mógł już podpisać umowę przedwstępną z innym klubem i był bardzo blisko transferu do Krasnodaru. Ostatecznie zdecydował się jednak na Santos. Jego kontrakt obowiązuje do końca 2026 roku.

Istnieje możliwość, że zawodnik pozostanie w Santosie i przedłuży umowę o kolejne dwa lata, jeśli po zakończeniu obecnego kontraktu obie strony będą zainteresowane takim rozwiązaniem.

Éverton Cebolinha znalazł się jeszcze w kadrze Flamengo, która w ubiegłym tygodniu podróżowała do Belém i Quito, ale zarząd klubu pozwolił mu wrócić do Rio de Janeiro. Skrzydłowy rozegrał 12 spotkań w Campeonato Brasileiro, czyli maksymalną liczbę meczów, po której zawodnik może zmienić klub w trakcie sezonu. Po uregulowaniu kwestii formalnych z Rubro-Negro uzgodnił swoje odejście.

Matías Viña opuścił Flamengo natomiast w ostatnim dniu okna transferowego. Cruzeiro sfinalizowało transfer lewego obrońcy, który dołączy do klubu na zasadzie wypożyczenia do końca 2026 roku. Umowa zawiera opcję wykupu ustaloną na 4,5 miliona dolarów. Zawodnik od stycznia był wypożyczony do River Plate, ale jego umowa z argentyńskim klubem została już rozwiązana.

Negocjacje przebiegły bardzo szybko. Cruzeiro wyraziło zainteresowanie zawodnikiem w ostatnich godzinach otwartego okna transferowego. Lewy obrońca miał niewiele okazji do gry w River Plate, dlatego zaakceptował propozycję klubu z Minas Gerais. Chce otrzymywać więcej minut na boisku i będzie rywalizował o miejsce w składzie z Lucasem Villalbą i Gabrielem Rojasem.

Cruzeiro nie zapłaci w tym momencie Flamengo żadnego dodatkowego odszkodowania.

KONTROWERSJE WOKÓŁ PLATY

W trakcie tego okna transferowego Flamengo było blisko sprzedaży Gonzalo Platy do Dínamo Moskwa, jednak zawodnik ostatecznie pozostał w klubie. Pod koniec sierpnia Rubro-Negro uzgodnili transfer piłkarza do rosyjskiego zespołu za 10 milionów euro kwoty stałej oraz dodatkowe 2 miliony euro w formie bonusów.

Gonzalo Plata zdążył już polecieć do Rosji i został tam entuzjastycznie przywitany, ale ostatecznie wrócił do Flamengo po tym, jak nie przeszedł pomyślnie badań medycznych. Rubro-Negro wydali oświadczenie, w którym zapowiedzieli podjęcie „odpowiednich kroków prawnych” w związku ze spadkiem wartości zawodnika, zaprzeczyli istnieniu jakichkolwiek problemów zdrowotnych u skrzydłowego i oskarżyli rosyjski klub o amatorskie i nieodpowiedzialne podejście. W czwartek Gonzalo Plata ponownie wystąpił w koszulce Flamengo w meczu Copa Libertadores.

Dyrektor techniczny Flamengo José Boto skrytykował postawę rosyjskiego klubu, ostrzegł agentów oraz zapewnił, że zawodnik jest mile widziany z powrotem w zespole z Rio de Janeiro.

– Nie potrafię wyjaśnić, co zrobili Rosjanie. Możemy tylko powiedzieć, że Plata jest u nas bardzo mile widziany. Nigdy nie chcieliśmy, żeby odchodził. Pojawiła się oferta, która była bardzo korzystna dla Platy, więc ją zaakceptowaliśmy pod pewnymi warunkami. Teraz oni zepsuli tę transakcję. Tą sprawą zajmuje się nasz dział prawny. Plata jest jednak mile widziany i czekamy na niego, aby wzmocnił nasz zespół.

– Dynamo niczego nam nie wyjaśniło, powiedziało tylko, że z różnych powodów nie będzie kontynuować negocjacji. To ostrzeżenie dla brazylijskich klubów, aby zwracały uwagę na to, z kim prowadzą interesy oraz którzy agenci sprowadzają zawodników do tego typu klubów – dodał.

Gonzalo Plata również zabrał głos po zwycięstwie Flamengo 2:0 nad Independiente del Valle w Quito. Spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych, ale pojawił się na boisku w drugiej połowie, zmieniając Jorge Carrascal.

– To były trudne dni, ponieważ czekałem, aż wszystko się wyjaśni. Jestem jednak szczęśliwy, że wróciłem. Jak wszyscy widzą, zagrałem, nic mnie nie boli, nic mi nie jest. Nie wiem, co oni wymyślili, ale czuję się bardzo dobrze. Jestem tutaj z grupą, która zawsze mnie wspiera i okazuje mi dużo sympatii. Mój powrót był bardzo dobry – powiedział Gonzalo Plata w strefie mieszanej.

iconautor: MentiX

icon 12.09.2026

icon10:24

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: flamengo.com.pl











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy