Boto: Flamengo to klub o ogromnych rozmiarach
Dyrektor techniczny Flamengo, José Boto nie mógł sobie wymarzyć lepszego startu w brazylijskim klubie. Od momentu jego przybycia Rubro-Negro zgarnęli już dwa trofea - Supercopa do Brasil oraz Taça Guanabara. W rozmowie z portugalskim portalem "A Bola", Portugalczyk podsumował swoje pierwsze miesiące w Brazylii.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"To bardzo pozytywny bilans. Wzięliśmy udział w dwóch rozgrywkach i oba wygraliśmy. Rozgrywki stanowe to swego rodzaju okres przygotowawczy, ale dają spokój i pozwalają dostrzec jakość naszej gry, która jest naprawdę na wysokim poziomie, być może rzadko spotykanym w Brazylii, jest czymś bardzo pozytywnym." - powiedział José Boto.
FLAMENGO JAK BENFICA… TYLKO 40 RAZY WIĘKSZE
Portugalski dyrektor techniczny wciąż oswaja się z ogromną skalą medialnej machiny Flamengo. W rozmowie z portugalskimi dziennikarzami porównał Rubro-Negro do Benfiki, ale w znacznie większym wydaniu.
"Ale Flamengo to klub o ogromnych rozmiarach... to jak Benfica pomnożona przez 40. Wszystko, co dzieje się we Flamengo, ma ogromny oddźwięk, do czego żaden z nas w Europie nie jest przyzwyczajony. Kiedy gramy mecze stanowe, na przykład w Brasílii, setki ludzi czekają na autokar na lotnisku, a potem kolejne setki czekają na autokar przed hotelem. Kiedy graliśmy Supercopa w Belém, byli ludzie, którzy nie odchodzili, nie ruszali się sprzed drzwi hotelu przez godziny i godziny, w nadziei na zobaczenie zawodnika lub kontakt z trenerem. To ogromna siła popularności, ale ma też drugą stronę medalu: kiedy rzeczy nie idą dobrze, co na szczęście do tej pory się nie zdarzyło." - dodał.