Boto: Jesteśmy obecnie zdecydowanie najlepszą drużyną w Brazylii
Dyrektor techniczny Flamengo, José Boto rozpoczyna pracę z trzema trofeami w ciągu trzech miesięcy: Supercopa do Brasil, Taça Guanabara oraz Campeonato Carioca, zdobyte w niedzielę po zwycięstwie nad Fluminense. Rubro-Negro zakończyli rozgrywki stanowe z najlepszym atakiem, najlepszą obroną i bez porażki, gdy zespół prowadził Filipe Luís. Dla dyrektora jest to jedna z najlepszych form na świecie.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Pod względem estetyki, oceny artystycznej, jak powiedziałby mój rodak Jorge Jesus, jesteśmy obecnie zdecydowanie najlepszą drużyną w Brazylii. I nie przesadzając, nie widzę wielu zespołów na świecie grających tak atrakcyjną, ofensywną i ryzykowną piłkę jak my. Czy to wystarczy, by wygrać wszystko? Tego nikt nie wie. Ale w tym momencie trudno znaleźć tak atrakcyjną grę. Dzisiaj otrzymałem wiadomości od europejskich przyjaciół, którzy oglądali wczorajszy mecz i byli zachwyceni sposobem, w jaki gramy, mimo że wynik to był remis. Byli zachwyceni." - powiedział José Boto w wywiadzie dla kanału "Venê Casagrande" na YouTube.
Komentując fakt, że Alcaraz dobrze radzi sobie w Evertonie, ale nie zdołał się przebić we Flamengo, José Boto kontynuował porównanie, wychwalając drużynę Filipe Luísa.
"Dlaczego pasuje do Premier League, a nie do Flamengo? Dla mnie Flamengo jest o wiele lepsze niż około... powiedzmy, 70% drużyn Premier League. Ponadto model gry Flamengo ma niewiele wspólnego z większością zespołów Premier League." - stwierdził.
Portugalczyk, który pracował wcześniej z włoskim trenerem Roberto De Zerbi i miał znaczący wpływ na jego rozwój zawodowy, ujawnił również podziw obecnego szkoleniowca Olympique Marsylia dla Filipe Luísa.
"Jestem bardzo bliskim przyjacielem Roberto De Zerbiego. Dwa tygodnie temu mieliśmy rozmowę wideo ja, Filipe i on. Jest on pasjonatem stylu gry Filipe, a ta fascynacja jest wzajemna. Bogactwo taktyczne jego gry w połączeniu z wynikami już przyciąga uwagę europejskiego futbolu." - dodał.
INNE WYPOWIEDZI JOSÉ BOTO
PRZEDŁUŻENIE KONTRAKTU VARELI I GÉRSONA
"Jest pilne w tym sensie, że daje mu spokój, podobnie jak Filipe i reszcie drużyny, wiedząc, że będziemy mieli tego zawodnika na dłużej. Gérson to bardziej kwestia docenienia tego, co reprezentuje dla zespołu i Flamengo. Zaczęliśmy już rozmowy, bez pośpiechu, bez presji. Jestem pewien, że wszystko zakończy się dobrze dla wszystkich. Był już kontakt, aby dowiedzieć się, czy zawodnik chce tu zostać, i powiedział, że tak. Rozmawiałem już z jego agentem, ale z powodu napiętego terminarza meczów nie mieliśmy tyle czasu, ile byśmy chcieli. Teraz będziemy rozmawiać poważniej o warunkach przedłużenia umowy. Z Gérsonem było dokładnie tak samo, on wie, że chcemy go docenić."
OFERTY ZA WESLEYA
"Kiedy przybyłem do Flamengo, Wesley miał już kilka ofert na stole. Rozmawiałem z nim i jego sztabem oraz wyraziłem swoją opinię jako człowiek futbolu: jeśli nadal będzie się rozwijał i dostanie powołanie do reprezentacji, to za rok będzie miał oferty od klubów z jeszcze wyższej półki. Zrozumieli ten projekt i wszystko przebiega zgodnie z planem. Teraz jedzie na zgrupowanie kadry, co podnosi jego wartość. Jednak patrząc na jego aktualną grę i potrzeby europejskiego rynku, nie będzie łatwo, żeby został tutaj po letnim okienku transferowym. Oczywiście już pracujemy nad tym, aby w razie jego odejścia być na to przygotowani. Ale jasne jest, że stanie się to tylko wtedy, jeśli kluby zdecydują się zapłacić tyle, ile uważamy, że Wesley jest obecnie wart, a ta kwota jest bardzo wysoka. Na świecie nie ma wielu prawych obrońców z jego techniką i szybkością. Mamy w głowie konkretną wartość, sztab zawodnika o niej wie, sam zawodnik również."
ROZMOWA Z AGENTEM LUCASA PAQUETY
"Dla mnie Lucas to zawodnik o ogromnej jakości, który dobrze pasowałby do składu Flamengo. Rozmowa, która miała miejsce, nie była oficjalnym kontaktem z jego otoczeniem ani próbą negocjacji. To była nieformalna rozmowa ze sztabem zawodnika. Pokazałem, że jest to zawodnik, który mógłby nas zainteresować, ale nie możemy o tym myśleć, dopóki jego sytuacja nie zostanie rozwiązana. Mamy nadzieję, że wszystko zakończy się dla niego jak najlepiej, biorąc pod uwagę jego talent i karierę. Ale jeśli pojawi się taka możliwość..."
SYTUACJA LORRANA
"Lorran jest doskonałym przykładem procesu szkolenia młodych zawodników. Nie mówię tu tylko o Flamengo, ale ogólnie. Zawodnicy są zbyt wcześnie uwielbiani, a nie powinni być. Często winni są ich mentorzy, a także trenerzy, którzy pozwalają im robić wszystko, na co mają ochotę, bo wygrywają mecze. Ale w ten sposób nie pomagamy im w osiągnięciu sukcesu w przyszłości. Lorran ma ogromny talent, ale to nie wystarczy, by grać profesjonalnie. On sam musi w to uwierzyć jako pierwszy. Nie wystarczy, że ja czy trenerzy w to wierzymy, to on musi być pierwszym, który to zrozumie. Szczerze mówiąc, podjęliśmy wobec niego pewne surowe decyzje, ale mamy nadzieję, że w przyszłości nam za to podziękuje. Chcemy zobaczyć Lorrana z cechami, które pozwolą mu stać się wartościowym zawodnikiem w profesjonalnym futbolu. Są propozycje, ale nie pozwolę mu odejść. Chcę, żeby przeszedł proces, przez który powinien był przejść wcześniej, żeby stanął twardo na ziemi i na nowo cieszył się grą w piłkę. Wydaje się być dobrym chłopakiem, rozmawiałem już z nim. Byłoby naprawdę szkoda, gdyby zmarnował swój talent. Widzieliśmy już wielu utalentowanych zawodników, którzy się nie przebili. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by dodał do swojego talentu cechy, których wciąż mu brakuje, aby stać się ważnym piłkarzem w profesjonalnej piłce nożnej."
OGRANICZENIE WYCIEKU INFORMACJI
"We Flamengo każda osoba ma swoją funkcję, a jeśli jej obowiązki nie obejmują treningów, to nie ma powodu, by tam była. Owszem, umieszczamy ochroniarzy na korytarzach, ale tylko w dniu przed meczem, ponieważ to bardzo ważny trening. Nie dzieje się to codziennie. Poza tym udostępniamy trening mediom raz w tygodniu. Na treningach są tylko osoby, które są tam potrzebne. To normalne w Europie, ale tutaj wydaje się, że wywołuje pewne zamieszanie. Ale nie obchodzi mnie to, co ludzie myślą, czy są obrażeni, czy czują się pominięci… zupełnie mnie to nie interesuje."