Boto: Musimy być realistami
Dyrektor techniczny Flamengo, który szczerze wypowiedział się na temat oczekiwań na Klubowe Mistrzostwa Świata 2025, które odbędą się w nowym formacie latem. Portugalczyk podchodzi do tych rozgrywek z realizmem i nie chce wprowadzać kibiców w błąd.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Poziom futbolu drużyn z pięciu największych lig europejskich to zupełnie inna rzeczywistość. To drużyny o najwyższym poziomie, które przyzwyczaiły się do grania w wielu meczach na bardzo wysokim poziomie intensywności. Uważam, że byłoby to trochę głupio z mojej strony, gdybym powiedział: "Nie, teraz zagramy z Realem Madryt i wygramy, zagramy z Chelsea i wygramy". Nie! Musimy być realistami, te drużyny są na innym poziomie konkurencyjności." - powiedział José Boto.
Mimo że jest bardzo realistyczny co do wyzwań, jakie czekają Flamengo, José Boto uważa, że istnieje jeden czynnik, który może wyrównać szanse: różnice w kalendarzach. W Brazylii i Ameryce Południowej rozgrywki ligowe i kontynentalne odbywają się przez cały rok, podczas gdy w Europie sezony kończą się w maju, a wakacje zaczynają w czerwcu.
"To bardzo ważna kwestia. Dla drużyn z Ameryki Południowej będziemy w pełni w trakcie sezonu, w środku naszych rozgrywek." - zauważył José Boto.
Dla dyrektora Flamengo kluczową kwestią będzie decyzja, jaką podejmą drużyny europejskie: zabrać podstawowych zawodników i ryzykować ich kontuzjami, czy wysłać drużyny rezerwowe, zostawiając głównych graczy na wakacjach.
"Europejczycy, z wszystkimi ryzykami, jakie to wiąże z następnym sezonem, albo dadzą zawodnikom wakacje i przyjadą na mundial, traktując to jak okres przygotowawczy […], będą traktować Super Mundial jak część okresu przygotowawczego, i to może wyrównać szanse między drużynami z Ameryki Południowej a tymi europejskimi potęgami." - wyjaśnił José Boto.