Boto: Rynek południowoamerykański jest w tym momencie zbyt mały w porównaniu z rzeczywistością Flamengo

Rozmiar tekstu: A A A

Z końcem sezonu Flamengo już zaczyna patrzeć w kierunku 2026 roku. Rynek zapowiada się na intensywny, znacznie wykraczający poza to, co oferuje Ameryka Południowa, przynajmniej według José Boto, dyrektora technicznego klubu z Rio de Janeiro.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Wyraźnie widać, że rynek południowoamerykański jest w tym momencie zbyt mały w porównaniu z rzeczywistością Flamengo i kulturą tego klubu. To nie oznacza, że w Brazylii, Ekwadorze czy Argentynie nie ma piłkarzy o dużym potencjale, ale do Flamengo trzeba sprowadzać zawodników gotowych od razu do gry, gotowych na presję, jaka tu panuje, bo to jest coś, co bardzo wpływa na wszystko." - powiedział José Boto w wywiadzie dla podcastu "No Princípio era a Bola".

SKUPIENIE NA EUROPIE

Portugalczyk, który odpowiada za Departament Piłki Nożnej, wyjaśnił, że chce wprowadzić europejską kulturę do zespołu. Aby to osiągnąć, potrzebuje zawodników z doświadczeniem i odpowiednim przygotowaniem.

"Jeśli nie radzisz sobie dobrze z presją pełnej Maracany i z agresywną prasą, z którą masz do czynienia codziennie, będziesz mieć trudności. Oczywiście zawodnicy z większym doświadczeniem radzą sobie z tym lepiej niż inni. Ale oprócz tego jest też pomysł, aby wprowadzić do klubu bardziej europejską kulturę. Kiedy mówię do klubu, mam na myśli futbol, który wiąże się także z tym, co nazywamy niewidocznym treningiem, czyli czasem, jaki zawodnicy poświęcają na dbanie o siebie." - dodał dyrektor techniczny.

To był dopiero pierwszy sezon José Boto we Flamengo, ale zakończył się on w niezwykle zwycięski sposób. Rubro-Negro zdobyli Campeonato Carioca, Campeonato Brasileiro, Supercopa do Brasil i Copa Libertadores, a także dotarli do finału Copa Intercontinental.

ZOBACZ, CO JESZCZE POWIEDZIAŁ JOSÉ BOTO

WYKORZYSTANIE ZAWODNIKÓW Z SEKTORA MŁODZIEŻOWEGO

"Palmeiras, mimo swojej wielkości, nie ma wielkości Flamengo. Dam przykład: musieliśmy rozegrać dwa mecze z młodym zawodnikiem z rocznika 2007 w obronie. Nie zagrał źle, ale popełnił jeden lub dwa błędy i został zniszczony. A to młody zawodnik z potencjałem, nazywa się João Victor. W ciągu najbliższych pięciu, sześciu lat będzie świetnym obrońcą w Europie, ale tam go zniszczyli. Bardzo trudno będzie, aby ten chłopak znów grał z pewnością siebie, której potrzebuje w tym wieku. Musimy to również wziąć pod uwagę i zrozumieć, że nie było sensu szukać innego środkowego obrońcy, bo on ma ogromny potencjał".

BUDOWA SKŁADU

"To nie jest tylko kwestia tego, że ludzie nie akceptują. Chodzi także o zrozumienie, że być może tego typu zawodnicy rzeczywiście będą mieli trudności, będą drżeć na Maracanie. Bo jeśli przychodzisz i od razu masz negatywną prasę: "to nie jest zawodnik dla Flamengo", musisz być bardzo silny mentalnie. Mogę opowiedzieć tę historię, ponieważ pokazuje ona trochę profil, do którego trzeba się dostosować. Te same powody, dla których nie zabrałem Carrascala do Szachtara Donieck, były tymi samymi powodami, dla których zdecydowałem się na niego we Flamengo".

ADAPTACJA DO BRAZYLII

"Brazylia jest bardzo silna piłkarsko. Pod względem fizjologii i przygotowania fizycznego mają świetnych specjalistów, bardzo mocną szkołę i własny sposób myślenia. Jednak część techniczno-taktyczna nie rozwijała się w tym samym tempie. W efekcie to, co jest wokół, czyli rzeczy drugorzędne, jak frytki zamiast steku, zaczyna dominować nad tym, co najważniejsze. Przygotowanie fizyczne mówi ci, że aby grać w Brazylii, trzeba wytrzymać 76 meczów, rozegrać pięć-sześć tysięcy minut i że być może ten bardzo drobny chłopak nigdy nie będzie w stanie tego zrobić. A potem brakuje przeciwwagi ze strony techniki i taktyki, którą powinien zapewnić trener, bardziej rozwinięty w tym aspekcie. (Boiska uliczne nie są już takie same dla skautingu?) Nadal są, ale trzeba na nie patrzeć uważniej. A kiedy mówię o przenoszeniu rzeczy z Europy, nie mam na myśli tej części. Chodzi mi o dbałość o zawód, świadomość, że dziś nie wystarczy przyjść na trening i wyjść po godzinie. Jest cała seria elementów tak zwanego niewidocznego treningu, które trzeba wykonywać, a to jest bardziej rozwinięte w Europie niż w Brazylii. To nie jest kwestia profilu zawodnika".

iconautor: MentiX

icon 22.12.2025

icon21:34

iconźródło: uol.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy