Boto: Za chwilę potem porozmawiamy o Viníciusie Júniorze
Dyrektor techniczny Flamengo, José Boto, zażartował z możliwych negocjacji z Viníciusem Júniorem podczas prezentacji Lucasa Paquety, która odbyła się dziś po południu w Ninho do Urubu.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Portugalczyk zaznaczył, że wola Lucasa Paquety miała ogromne znaczenie dla szczęśliwego zakończenia negocjacji, i wspomniał o wysiłku sztabu zawodnika, który jest ten sam co w przypadku piłkarza Realu Madryt. Obaj są przyjaciółmi od czasów gry w sektorze młodzieżowym Rubro-Negro i obecnie są reprezentowani przez Roc Nation Sports Brazil.
"Świadomość, że dziś możemy przeprowadzić takie okno transferowe, to zasługa prezydenta, natomiast moja część jest sportowa. Muszę podkreślić, że bez Paquety ten transfer byłby niemożliwy. Niezależnie od tego, jak dobrą mamy sytuację finansową, bez jego ogromnego pragnienia powrotu, bez wszystkiego, co zrobił, by dziś tu być… Bez niego i bez jego sztabu, który bardzo pomógł w tym procesie, nie byłoby to możliwe. To pokazuje, jak bardzo kocha Flamengo i jak ważne jest dla niego Flamengo. Przy tej kwocie były kluby w Europie, które miały możliwości finansowe i które go chciały. Dlatego był on bardzo ważny w tym aspekcie. Jego sztab siedzi tu dziś razem z nami, a za chwilę potem porozmawiamy o Viníciusie Júniorze (śmiech)…" - powiedział José Boto.
Prezydent Luiz Eduardo Baptista poprosił Portugalczyka, aby zachował chłodną głowę. "Nie nakręcaj się za bardzo, dobrze, Boto?" Dyrektor odpowiedział, przypominając, że kontrakt Viníciusa Júniora z Realem Madryt dobiegnie końca.
Następnie José Boto ponownie mówił o przyjściu Lucasa Paquety do Rubro-Negro oraz o tym, co skłoniło klub do sfinalizowania transferu, mimo konsekwencji dla przyszłych inwestycji w tym oknie.
"Chciałem podkreślić tę część, która ma ogromny wpływ nie tylko w Brazylii, ale w całej Europie. Ponad tym wszystkim jest jednak aspekt sportowy, który jest bardzo ważny. Kiedy zdecydowaliśmy się na jego transfer, mieliśmy dwie lub trzy pozycje, które chcieliśmy wzmocnić, a on spełniał wymagania na tych pozycjach. Chodziło o sprowadzenie zawodnika, który bardzo wzmocni grupę, i to właśnie sprawiło, że ruszyliśmy po ten transfer, nawet wiedząc, że później zostanie nam niewiele możliwości na resztę rynku." - dodał José Boto.