Boto: Zdecydowano, że trzeba pomóc klubowi w Carioca
Dyrektor techniczny Flamengo, José Boto udzielił wywiadu dla Sportv na murawie stadionu Maracanã przed klasykiem z Vasco. Zapytany o ingerencję Luiza Eduardo Baptisty w przyspieszenie powrotu kluczowych zawodników z okresu przygotowawczego, co wywołało napięcia w Departamencie Piłki Nożnej, Portugalczyk powiedział, że prezydent nie wpływał na skład, ale przyznał, że poprosił o zmianę planu na początek roku.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Przez rok i miesiąc, odkąd jestem we Flamengo, prezydent nigdy nie ingerował w żadną decyzję związaną ze składem, sposobem gry... Trzeba to jasno powiedzieć, nigdy się to nie zdarzyło. To, co się stało, to fakt, że poprosił o zmianę planu, który mieliśmy, z powodów instytucjonalnych, z powodu sytuacji Flamengo w Carioca. Mieliśmy kilka dyskusji na ten temat, nikt na nikogo nie krzyczał, tylko przedstawialiśmy za i przeciw. I zdecydowano, że trzeba pomóc klubowi w Carioca. Ale nawet decyzja o przyjściu całego profesjonalnego składu nie była decyzją prezydenta, była wyłączną decyzją Departamentu Piłki Nożnej." - powiedział José Boto.
Flamengo przystąpiło do pierwszego meczu z zespołem profesjonalnym po zaledwie dziewięciu dniach przygotowań, powtarzając to, co miało miejsce w 2024 roku. Zapytany, czy ta decyzja może zaszkodzić w trakcie sezonu, José Boto przyznał, że zawodnicy nie są w najlepszej formie, ale zaznaczył, że konsultował się nawet z Paris Saint-Germain i nie ma jednej zasady do naśladowania.
"Czy to zaszkodzi, czy nie, zobaczymy. Istnieje wiele teorii, kiedy powinno się wejść w rywalizację, a kiedy nie. Mogę powiedzieć, że pod koniec sezonu konsultowaliśmy się z wieloma innymi drużynami, które przechodziły przez podobne sytuacje, także z zespołami międzynarodowymi, w tym z Paris Saint-Germain, i wiele z nich miało różne wizje. Więc nie da się u nas przewidzieć, co się wydarzy. Jedyną prawdą jest to, że zawodnicy nie są w najlepszej formie, ale nikt nie jest." - dodał.
Na koniec José Boto uniknął odpowiedzi, czy Flamengo zagra w pełnym składzie w kolejnych meczach, aż do spotkania o Supercopa do Brasil z Corinthians, które odbędzie się 1 lutego na stadionie Mané Garrincha w Brasílii.
"Plan jest gotowy, ale nie ujawnimy go, aby przeciwnicy pozostali w niepewności." - zakończył.