Boto chce wznowić DNA brazylijskiego futbolu we Flamengo
José Boto jest nowym "mocnym człowiekiem" piłki nożnej Flamengo w zarządzie Luiza Eduardo Baptisty. Wybrany do przewodzenia reformie Departamentu Piłki Nożnej, dyrektor ds. piłki nożnej udzielił swojej pierwszej konferencji prasowej na tym stanowisku w poniedziałek po południu w Ninho do Urubu. Portugalczyk podkreślił, że otrzymał pełną swobodę decyzji od nowego prezydenta, w tym dotyczącą przyszłości trenera Filipe Luísa, którego porównał do innych znanych trenerów i zapewnił, że jest pewien, że będzie "światowym topem".
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Wybór był moją odpowiedzialnością. Mogłem wybrać innego trenera. Byłem pionierem, ja i zespół, który ze mną pracował w Szachtarze, w czymś, co nazywaliśmy scoutingiem trenerów. Mieliśmy jasno określoną linię, jak chcieliśmy grać, czego wymagał właściciel klubu. Zatrudnialiśmy trenerów, którzy szanowali tę filozofię. Stworzyliśmy scouting trenerów, listę zgodną z tym DNA. Filipe był moim wyborem i jeśli zawiedzie, to moja wina. To jest profesjonalizm. Łatwo jest zmienić trenera 11 razy i nikt nie ponosi za to odpowiedzialności. Jeśli Filipe zawiedzie, winny będę ja. Cały zespół musi pracować tak, jak my chcemy. Kto nie będzie pracował zgodnie z naszymi oczekiwaniami, odejdzie. Jeśli coś pójdzie źle, to ja ponoszę odpowiedzialność. Mam pełną swobodę decyzji od Bapa, że jeśli uznam, iż trzeba zmienić trenera, zrobię to. Przeanalizowałem, widziałem wiele rzeczy, które mi się podobały (w Filipe Luísie), obejrzałem wiele wywiadów. Codzienny kontakt potwierdza to wszystko. To coś, z czego mogę być dumny. Zawodziłem na zawodnikach, nikt nie trafia zawsze. Z trenerami zazwyczaj nie popełniam błędów. Filipe będzie światowym topem. Wypromowałem trenerów takich jak Luís Castro czy De Zerbi, a Filipe jest na ich poziomie." - powiedział José Boto.
Dyrektor ds. piłki nożnej wyjaśnił również priorytety, które zostały wyznaczone na początek jego pracy we Flamengo. Portugalczyk stwierdził, że rozmawiał już z Filipe Luísem o działaniach Rubro-Negro na rynku transferowym i przyznał, że jednym z celów jest Lassina Traoré, napastnik Szachtara Donieck.
"To zawodnik, którego znam bardzo dobrze. Kiedy byłem w Szachtarze, kupiliśmy go z Ajaxu, miał wtedy 18 lat, za 10 milionów euro. To zawodnik, którego rozważamy i jest w analizie, jak wielu innych. Pozycja napastnika jest najważniejsza i nie chcemy popełnić błędu, chcemy znaleźć profil, który odpowiada trenerowi i Flamengo. Może to być znane nazwisko, ale może też być mniej znane. Zwykle znane nazwiska mają na celu zadowolenie kibiców. My chcemy kogoś, kto da wyniki. Od 18 grudnia, kiedy Bap ogłosił, że będę dyrektorem ds. piłki nożnej, codziennie rozmawiam z Filipe. Zespół ma ogromną jakość. Wiemy, że musimy dokonać pewnych korekt, które zostaną wprowadzone w czasie, który uznamy za odpowiedni dla Flamengo, a nie po to, by zadowolić kibiców czy prasę. Chcę, by kibice byli zadowoleni w grudniu, a nie w styczniu." - dodał Portugalczyk.
José Boto rozpoczął swoją karierę jako trener drużyn młodzieżowych od U-15 do U-19, z doświadczeniem w portugalskich zespołach takich jak Sacavenense, Alverca i Loures. W 2007 roku przeszedł do działu scoutingowego w Benfice, który był wtedy tworzony, a w 2010 roku objął kierownictwo tego działu. W 2018 roku został zaproszony do szefowania działu scoutingowego w Szachtarze Donieck. Pod koniec 2021 roku został dyrektorem sportowym PAOK-u, a od zeszłego roku pracował w NK Osijek.
ZOBACZ INNE WYPOWIEDZI BOTO:
BRAKI ZESPOŁU
Zidentyfikowaliśmy, czego potrzebujemy. Moja analiza i analiza Filipe jest taka, że skład jest bardzo dobry i może dawać jeszcze lepsze wyniki, niż dotychczas. Nie myślimy teraz o tym, co musimy kupić. Ale będziemy wzmacniać drużynę, starając się minimalizować ryzyko błędów. Nie będziemy szukać zawodnika tylko dlatego, że idzie do Corinthians... Nie. Będziemy szukać tego, czego chcemy, kiedy będziemy pewni. Już rozmawiałem z prezydentem o funduszach, które mamy do dyspozycji. Część profesjonalizmu to nie omawianie wewnętrznych spraw publicznie. To wystarczająco dużo, aby wzmocnić drużynę w sposób, jaki chcemy... DNA Flamengo to Zico, Júnior Maestro... To ofensywny, dominujący futbol, musimy dominować i wszystko zostanie zrobione, aby szanować to DNA.
PIERWSZE DNI W RIO
"To ogromna duma reprezentować klub taki jak Flamengo, ale jednocześnie ogromna odpowiedzialność. To były bardzo intensywne dni. Spotkałem się z Zico, moim idolem z dzieciństwa, było to coś, co wywarło na mnie wrażenie z emocjonalnego punktu widzenia. Poznałem centrum treningowe. Miałem już pewne informacje, że to bardzo nowoczesne centrum treningowe, ale szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że będzie aż tak dobre. Muszę być odpowiedzialny i nie mogę przyjechać, nie znając ludzi i środowiska, i chcieć robić wszystko po swojemu. Najpierw poznam wszystkich w strukturze piłkarskiej, aby sprawdzić, czy dostosowują się do sposobu, w jaki zamierzam pracować, a także, co najważniejsze, zadbam o profesjonalny zespół."
ZATRUDNIENIE ASYSTENTÓW
"Przyprowadzę jedną lub dwie osoby, którym ufam. Nie rozmawialiśmy o kontraktach ani o niczym innym. To osoby, które wniosą wiedzę w różnych dziedzinach. Piłka nożna to chyba jedyny biznes, w którym ludzie inwestują, ale się nie troszczą. Wydają 10 milionów, a jeśli się uda, to się uda. Jeśli nie, kupują innego. Trzeba zrozumieć, dlaczego nie wyszło, z punktu widzenia medycznego, emocjonalnego. Jest wiele czynników. Ilu znacie piłkarzy, którzy nie odnosili sukcesów w jednym miejscu, a w innym mieli świetne wyniki Byłem przez ostatni rok w Benfice, kiedy przybył Gabigol. Jego występy w Benfice były niemal zerowe. Potem stał się tutaj idolem. Naszą troską było zrozumienie, co musimy zrobić, aby pomóc Gabigolowi rozwijać się jako piłkarzowi i osiągnąć wymagane wyniki, to trzeba zrobić. Są kompetentni profesjonaliści, którzy mogą pomóc. To jest coś, co spróbujemy stworzyć tutaj."
PROFESJONALIZM
"Profesjonalizm dla Flamengo musi być najważniejszą rzeczą dla każdego, kto tutaj pracuje. Ważniejszą niż rodzina, ważniejszą niż cokolwiek innego. Musimy dawać z siebie wszystko. Jest 50 milionów ludzi na zewnątrz, którzy poświęcają wiele, aby śledzić Flamengo. To przywilej dla wszystkich, począwszy ode mnie, przez personel szatni, po kucharkę. Wszyscy muszą zrozumieć odpowiedzialność i to, że to jest najważniejsza rzecz w ich życiu. To jest profesjonalizm. Kibice mogą oczekiwać wymagania, przede wszystkim ode mnie, od zawodników i wszyscy muszą pracować dobrze. To jest profesjonalizm."
CO ZWRÓCIŁO UWAGĘ NA FILIPE LUÍSA?
"Obejrzałem wszystkie mecze Flamengo od momentu, kiedy Filipe przejął drużynę, dwa razy. Raz, aby przeanalizować skład, a drugi raz, aby ocenić pracę Filipe. Kto wybiera trenera, musi mieć osobowość. Zauważyłem taktyczne niuanse w pracy Filipe, które bardzo mi się spodobały. Nie są one tak widoczne dla zwykłego oka, ale dla bardziej wnikliwego oka były bardzo imponujące. Potem bardzo spodobała mi się jego sposób komunikacji: skromny, ale stanowczy, wie, czego chce. Po kontakcie z nim dostrzegłem jego ambicję, chęć uczenia się i rozwoju. W piłce nożnej, kiedy myślimy, że wiemy wszystko, to pierwszy krok, by znaleźć się w martwym punkcie."
ZASTOSOWANIE DNA W SEKTORZE MŁODZIEŻOWYM/PIŁCE KOBIECEJ
"Piłka nożna kobiet nie jest moją specjalnością. Nie mam kompetencji do jej zarządzania. To nie jest tak, że to coś innego, ale nie znam zawodniczek, nie wiem, które są najlepsze na świecie, to nie moja dziedzina. Natomiast piłka młodzieżowa to moja specjalność. To coś, z czego będę dumny. Musimy stworzyć to DNA, utalentowanych zawodników, którzy jednocześnie będą odpowiedzialni. Dobrze znam Brazylię, w Szachtarze mieliśmy 14 Brazylijczyków, szukaliśmy zawodników, którzy nawet nie grali w Série A, a po kilku miesiącach grali w Lidze Mistrzów. Tutaj w Brazylii szukano wielu złych rzeczy, które robiono w Europie. W Europie przyjeżdżaliśmy tu, żeby znaleźć dobre rzeczy, które robiliście w sektorze młodzieżowym. W piłce zawodowej, przyjście zagranicznych trenerów wprowadziło większą dyscyplinę taktyczną do gry, ale kopiowanie tego w sektorze młodzieżowym to ogromny błąd. Jesteście największymi producentami piłkarzy wszech czasów. Romário, Ronaldinho, Zico, to się nie kończyło. Teraz wygląda na to, że chcecie tworzyć piłkarzy jak w Europie. To błąd. Trzeba cofnąć się trochę i wrócić do tego, czym byliście królem. To fundament brazylijskiej piłki, dawać młodym zawodnikom swobodę popełniania błędów, eksperymentowania, nie trzymać ich w sztywnych systemach taktycznych. Później będą mieli czas na to. Kluczowe jest, aby zmienić sposób kształcenia piłkarzy w Brazylii. Byliście na dobrej drodze, a potem zaczęliście kopiować Europę i teraz jesteście w złym miejscu. Nie produkujecie tyle talentów, co 10, 30 lat temu. To coś, co będziemy musieli zmienić."
WYCIEK INFORMACJI
"Jedną z rzeczy, które omówiłem z Bapem, jest zamknięcie CT. Koniec z wizytami osób, które nie mają nic wspólnego z codzienną pracą. Wiem, że ludzie to lubią, ale to się skończy. Podczas podróży również skończy się to, że osoby niezwiązane z piłką będą podróżować tym samym samolotem lub zatrzymywać się w tym samym hotelu. To były pierwsze środki, które podjąłem. Do obiektów wchodzić będą tylko osoby związane z piłką nożną. A jeśli zaczną wyciekać informacje tylko wśród osób, które są tu obecne, sprawdzimy to."
PRIORYTETEM JEST CAMPEONATO BRASILEIRO?
"Z miejsc, z których pochodzę, liga jest najważniejsza. Bardziej niż puchary. Może Liga Mistrzów ma ten sam poziom. Ale we Flamengo musimy myśleć o tym, że wchodzimy do każdej rywalizacji po to, żeby wygrać. Musimy mieć skład i mentalność, że idziemy po wszystko. Jeśli z jakiegoś powodu będziemy musieli coś priorytetowo traktować, to zawsze będzie to liga."
MOŻLIWE ODEJŚCIA Z DRUŻYNY
"Zawodnicy mają kontrakty. Kiedy podpisujesz kontrakt z pracodawcą, musisz go wypełniać i szanować. Będziemy analizować to spokojnie, zrozumieć, czy warto przedłużać kontrakt z Flamengo, czy zawodnicy mają wizję jego przedłużenia czy nie. Mam bardzo pragmatyczne podejście. Zawodnik podpisuje kontrakt i jeśli trener go potrzebuje, to nie ma znaczenia, że kontrakt się kończy za sześć miesięcy. Jeśli trener go potrzebuje, gra. Zawodnik jest profesjonalistą. My, jako instytucja, która płaci, musimy wymagać profesjonalizmu. Jeśli mamy przedłużyć kontrakt z wszystkimi lub tylko z jednym, czy to będzie Cleiton, musimy to przeanalizować. Przyjechałem tu dwa dni temu, są rzeczy do zrobienia. Mam nadzieję, że od teraz będzie trochę więcej spokoju, by poświęcić więcej godzin pracy."
SPRAWA DAVIDA LUIZA
"To, co się stało, było czymś profesjonalnym. Kiedy chcę zatrudnić piłkarza, nie rozmawiam bezpośrednio z piłkarzem. Agenci się wk…, kiedy to robimy. Znam osoby, które współpracują z Davidem od wielu lat. Byłem w Chorwacji, poprosili, abym skontaktował się, jak tylko będę miał stanowisko w tej sprawie. Jak tylko spotkałem się z Filipe Luísem, o poranku, bardzo wcześnie, poinformowałem odpowiednie osoby. Życzę Davidowi wszystkiego najlepszego. To doskonały sportowiec i człowiek. Niech będzie bardzo szczęśliwy."