Boto krytykuje sędziowanie w meczu z Corinthians
Dyrektor techniczny Flamengo, José Boto złożył oświadczenie dla prasy w strefie mieszanej stadionu Neo Química Arena po remisie 1:1 z Corinthians w nocy z niedzieli na poniedziałek. Portugalczyk skrytykował sędziowanie Rodrigo Pereiry de Limy oraz VAR prowadzony przez Wagnera Rewaya. Główną skargą był brak czerwonej kartki dla Gabriela Paulisty za agresję wobec Jorginho w pierwszej połowie, w sytuacji podobnej do tej, która zakończyła się czerwoną kartką dla Jorge Carrascala w Supercopa do Brasil.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Po raz kolejny nie udało nam się grać 11 przeciwko 11 z Corinthians. Ciekawe, że w Supercopa do Brasil ten sam VAR… Chyba ten sam VAR (VAR w Supercopa do Brasil prowadził Rodolpho Toski Marques – przyp. red.) po 30 minutach wykrył agresję Carrascala wobec Bidona. Dziś natomiast nie udało się dostrzec agresji Gabriela Paulisty na Jorginho. Rzut rożny, piłka jeszcze nie była w grze, a on zrobił dokładnie to samo, co Carrascal wobec Bidona. Ten VAR tego nie zauważył. Miał dużo czasu, żeby to sprawdzić, ale nie zrobił tego." - powiedział José Boto.
Program Fechamento Sportv pokazał nowy kąt ujęcia starcia między Gabrielem Paulistą a Jorginho w polu karnym. Dla komentatora ds. sędziowania w Grupo Globo, PC Oliveiry, była to agresja i obrońca Corinthians powinien otrzymać czerwoną kartkę.
"Podczas transmisji nie widziałem tego ujęcia zza bramki. Oglądam je dopiero teraz po raz pierwszy. Obraz, który widziałem podczas transmisji, skłaniał mnie do oceny, że nie było podstaw do kartki i nie był jednoznaczny. Ujęcie było zbyt daleko, nie dało się zobaczyć ruchu ramienia. Z tego kąta widać wyraźnie, że była to sytuacja wymagająca kartki. To zagranie zasługuje na czerwoną kartkę." - stwierdził PC Oliveira.
José Boto skrytykował również czerwoną kartkę dla Everttona Araújo za nadepnięcie na Breno Bidona na początku drugiej połowy. Rodrigo Pereira de Lima od razu pokazał czerwoną, VAR się nie zgodził i zalecił weryfikację, ale sędzia po obejrzeniu powtórki na monitorze utrzymał swoją decyzję.
"Następnie mamy czerwoną kartkę dla Everttona, która jest wręcz karykaturalna. Przepisy jasno mówią, że nadepnięcie na stopę to żółta kartka. Mam nawet wątpliwości, czy w ogóle nadepnął, czy nie dotknął wcześniej piłki, ale przyjmijmy, że nadepnął: żółta kartka. VAR wzywa, a Rodrigo Pereira utrzymuje błąd. Czyli popełnia błąd, VAR go wzywa, a on podtrzymuje decyzję." - dodał José Boto.