Brak bramek z powodu niepewności Filipe Luísa
Z ostatnich pięciu meczów Flamengo w trzech nie zdobyło żadnej bramki, a do tego wygrało tylko jeden. W sumie padły zaledwie trzy gole, podczas gdy trener Filipe Luís wciąż nie potrafi zdecydować się na właściwy skład ofensywny.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
TYLKO RAZ POWTÓRZONO TEN SAM ATAK W OSTATNICH 10 MECZACH
Brak przekonania trenera co do wyboru ofensywnych zawodników znajduje odzwierciedlenie w liczbach: tylko raz w ostatnich dziesięciu meczach trio ataku zostało utrzymane z jednego spotkania na drugie.
W historycznym zwycięstwie 8:0 nad Vitórią zagrali Gonzalo Plata, Pedro i Samuel Lino, a ten sam skład wystąpił w kolejnym meczu, zakończonym remisem 1:1 z Grêmio.
SAMUEL LINO JEDYNYM PEWNIAKIEM
Mimo ostatnich krytyk Samuel Lino jest jedynym ofensywnym zawodnikiem, którego Filipe Luís niezmiennie wystawia w pierwszym składzie. Rozpoczął na ławce rezerwowych tylko raz, w zremisowanym 1:1 meczu z Vasco, choć wtedy pojawił się na boisku w drugiej połowie. We wszystkich pozostałych spotkaniach był w wyjściowej jedenastce.
W bezbramkowym remisie z Cruzeiro napastnik został wygwizdany. Po niedzielnej porażce 0:1 z Bahią jego nazwisko pojawiło się nawet w akcie wandalizmu w siedzibie klubu w Gávea, gdzie na murze widniał napis z krytyką: "$ Lino uliczny gracz".
"Bardzo mu ufam. Wiemy, jaką ma jakość, talent i jak bardzo się stara. Nie można go winić." - powiedział Filipe Luís o Samuelu Lino.
"NASTĘPCA ARRASCAETY", CARRASCAL WALCZY O MIEJSCE W ATAKU
Zatrudniony pierwotnie jako zawodnik mający zastąpić Giorgiana de Arrascaetę w środku pola, Jorge Carrascal był ostatnio częściej wykorzystywany jako skrzydłowy, co jeszcze bardziej zwiększyło rywalizację na prawej stronie ataku.
Na tej pozycji wystąpił w pierwszym składzie w trzech ostatnich meczach: w zwycięstwie 2:1 nad Corinthians (gdzie zanotował dwie asysty), w remisie 0:0 z Cruzeiro i w porażce 0:1 z Bahią.
WALLACE YAN ZOSTANIE UKARANY GRZYWNĄ
Wyrzucony z boiska niedługo po wejściu w meczu z Bahią, Wallace Yan zostanie ukarany finansowo przez Flamengo z powodu zawieszenia. Klub uznał, że młody zawodnik zachował się lekkomyślnie przy obu żółtych kartkach, które doprowadziły do czerwonej. Napastnik zostanie wezwany na rozmowę z trenerem Filipe Luísem i dyrektorem technicznym José Boto.
"To prawda, że dziś popełnił bardzo poważny błąd i nas skrzywdził, ale jest jeszcze bardzo młody." - powiedział Filipe Luís po porażce z Bahią o Wallace Yanie.
MICHAEL I JUNINHO NA KOŃCU KOLEJKI
Nawet przy rotacji w ataku Flamengo, Michael i Juninho znaleźli się na końcu kolejki. Pierwszy z nich ostatni raz zagrał 24 czerwca przeciwko Los Angeles FC, jeszcze podczas Klubowych Mistrzostw Świata. Drugi wystąpił 3 sierpnia przeciwko Ceará w Campeonato Brasileiro.
Éverton Cebolinha z kolei nie ma tak długiej przerwy, ale gra niewiele. Ostatni mecz rozegrał w klasyku z Vasco 21 września. Wcześniej pojawił się na boisku przeciwko Juventude 14 września i Internacionalowi 20 sierpnia.
BRUNO HENRIQUE CZY PEDRO? PRZECIWKO CRUZEIRO ŻADEN Z NICH
Bruno Henrique czy Pedro? To częste pytanie w tym sezonie, a Filipe Luís często stawia na jednego z nich jako podstawowego zawodnika. W remisie z Cruzeiro jednak zaskoczył, zostawiając obu na ławce rezerwowych. Trio ataku tworzyli wtedy Jorge Carrascal, Samuel Lino i Gonzalo Plata.
NIE DOTYCZY TO JEDNAK OBRONY I POMOCY
Rotacja, którą trener stosuje w ofensywie, nie dotyczy obrony i środka pola.
Agustín Rossi jest niekwestionowanym numerem jeden w bramce, a Guillermo Varela wygrywa rywalizację z Emersonem Royalem o prawą stronę obrony. Para stoperów Léo Ortiz i Léo Pereira nie ma sobie równych.
Na lewej obronie rywalizacja między Ayrtonem Lucasem a Alexem Sandro jest bardziej zacięta. W pomocy natomiast utrwalił się tercet Jorginho, Saúl i Giorgian de Arrascaeta.
ODPOCZYNEK DLA OCZYSZCZENIA GŁOWY I PRZERWA NA MECZE REPREZENTACJI, BY "UPORZĄDKOWAĆ DRUŻYNĘ"
Po porażce z Bahią, Flamengo dało zawodnikom dwa dni wolnego. Celem było, by piłkarze mogli oczyścić głowę.
Dziś drużyna wraca do treningów w Ninho do Urubu. Następnie zespół będzie miał wyjątkowo siedem dni wyłącznie na treningi i "uporządkowanie drużyny" w czasie przerwy na mecze reprezentacyjne, mając do dyspozycji pełny skład, ponieważ żaden zawodnik nie został powołany.
"Potrzebujemy tych dwóch, trzech dni, które będziemy mieli, żeby oczyścić głowę po tym, co się dziś wydarzyło. Będziemy musieli popracować nad koncepcjami drużyny. To bardzo ważny koniec sezonu dla nas. Najlepsze dopiero przed nami." - stwierdził Filipe Luís.