Brak harmonii między władzami a Departamentem Piłki Nożnej
Plan sprzedaży Pedro był tylko pierwszym elementem kryzysu, który wybuchł we Flamengo z powodu braku porozumienia między Departamentem Piłki Nożnej a zarządem klubu. Doszło do tego, że z powodu napięć dyrektor techniczny José Boto rozważał dymisję.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Po sprawie Pedro nastąpiło wycofanie się z transferu Mikey'a Johnstona, który został zakontraktowany przez Portugalczyka, lecz zablokowany przez Luiza Eduardo Baptistę.
Prezydent zawetował transakcję - wynoszącą około 6 milionów euro - po opinii Departamentu Medycznego, że zawodnik będzie mógł grać jedynie przez ograniczoną liczbę minut. Uznał, że irlandzki piłkarz będzie mniej przydatny w kontekście brazylijskiej piłki nożnej, w której rozgrywa się dużą liczbę meczów. Oczywiste jest jednak, że presja kibiców w mediach społecznościowych przeciwko temu wzmocnieniu również miała wpływ.
Istnieją też inne punkty sporne. José Boto uważa, że drużynie potrzeba jedynie skrzydłowego i pomocnika, który byłby zmiennikiem dla Giorgiana de Arrascaety. Z kolei zdaniem Luiza Eduardo Baptisty potrzebny jest również zawodnik na miejsce Gérsona, który odszedł do Zenitu.
Portugalczyk nie uważa tego gracza za priorytet. Do tego stopnia, że domniemane zainteresowanie Rodrigo De Paulem z Atlético Madryt nie jest traktowane jako sprawa pierwszorzędna.
W klubie mówi się również o zamrożeniu negocjacji do czasu podjęcia decyzji co do dalszej współpracy między José Boto a kierownictwem Flamengo. Jednym z omawianych transferów jest przejście Vitora Hugo do Famalicão, w ramach którego 50% praw do zawodnika ma zostać przekazanych portugalskiemu klubowi. Negocjację prowadził dyrektor techniczny, ale nie wiadomo, czy presja zewnętrzna nie doprowadzi ponownie do jej anulowania.
Celem jest zakontraktowanie trzech lub czterech zawodników w obecnym okienku transferowym. Środki na ten cel zależą od tego, czy dojdzie do sprzedaży Wesleya. Jednak dzięki sprzedaży Gérsona Flamengo już zyskało co najmniej 10 milionów euro więcej, niż zakładał roczny cel finansowy.
Oprócz negocjacji kolejnym czynnikiem działającym na niekorzyść José Boto jest postrzeganie go przez członków Rady Dyrektorów Flamengo jako osoby niezbyt dobrze radzącej sobie z zarządzaniem grupą i komunikacją. Nigdy wcześniej nie pełnił funkcji tej rangi w klubie o takiej renomie jak Flamengo - wcześniej pracował jako skaut lub dyrektor sportowy w mniejszych zespołach.