Brat De la Cruza krytykuje byłego lekarza Flamengo

Rozmiar tekstu: A A A

Pomocnik Rentistas i brat Nicolása de la Cruza, Carlos Sánchez, udzielił w środę wywiadu dla kanału "Radiopasillo Monumental Guardia Alta" na YouTube, poświęconego River Plate. Został zaproszony, by skomentować 10. rocznicę zdobycia Copa Libertadores w 2015 roku, kiedy grał w argentyńskim klubie, ale pod koniec rozmowy zapytano go także o sytuację pomocnika Flamengo. Były zawodnik Santosu powiedział, że kontuzja jego brata nie jest nieodwracalna i skrytykował lekarza José Luiza Runco, który został zwolniony z Rubro-Negro po kontrowersyjnej wypowiedzi.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Trudno, kiedy podaje się imiona lub przezwiska. Ten lekarz, być może... Niektórzy mogą poczuć się dotknięci, ale może być wiele takich przypadków. Kiedy wypowiada się przezwisko, to już rani, jest bolesne dla rodziny, dla zawodnika. To nie tak, jak on powiedział. to przewlekłe, ale nie nieodwracalne. Złamał pewną etykę, mój brat sobie z tym radzi i mam nadzieję, że dojdą do jakiegoś porozumienia." - powiedział Carlos Sánchez.

Nicolás de la Cruz nie gra od 16 lipca, kiedy Flamengo przegrało 0:1 z Santosem na Vila Belmiro. Pomocnik pracuje obecnie nad kontrolą obciążenia obu kolan. Ostatni raport medyczny Flamengo informował, że "wykonuje ćwiczenia siłowe i mobilizacyjne na siłowni w CT George Helal i wrócił już do ćwiczeń na boisku z fizjoterapeutami".

Zapytany, czy utrzymuje kontakt z trenerem Marcelo Gallardo, który wrócił do River Plate, Carlos Sánchez powiedział, że kiedy przebywa z Nicolásem de la Cruzem, zawsze dzwonią do argentyńskiego szkoleniowca. Dodał też, że jego zdaniem pomocnik Flamengo wróci kiedyś do klubu z Buenos Aires.

"Myślę, że tak (wróci kiedyś do River). Nigdy z nim nie rozmawiałem, czy ma na to ochotę, czy nie, ale przez relację, jaką mają, sądzę, że Nico by chciał. Nie wiem, czy z tęsknoty, ale dlatego, że tam czuł się najlepiej, tam przeżył swój szczyt formy." - dodał.

Carlos Sánchez nie jest pierwszym członkiem rodziny Nicolása de la Cruza, który wypowiada się na temat powrotu do River Plate. Żona pomocnika, Vanesa Britos, była jeszcze bardziej stanowcza w kwietniu, w wywiadzie dla argentyńskiego radia "El Espectador Deportes".

"Nie marzę o tym, bo wiem, że wrócimy, to jest więcej niż pewne. Nie mówię, że wrócimy pod koniec roku, chcę powiedzieć, że w pewnym momencie życia na pewno wrócimy, bo po prostu trzeba wypełnić swój obowiązek jak należy. Nico jest teraz we Flamengo — to spektakularny klub, dobrze się dogaduje z kolegami, to klub, który wymaga dużo pracy, czyli piękny klub. Nie jestem kibicką, ale muszę przyznać, że to wielki klub, który wymaga pracy, czasu, poświęcenia... Ale cóż, dziś jesteśmy tutaj i nigdy nic nie wiadomo. Wiem, że w pewnym momencie wrócimy, bo River dał nam bardzo dużo i jesteśmy bardzo... Dla mnie największy ze wszystkich to Marcelo Gallardo. Ale mamy pasję, mamy miłość, więź z Marcelo i z River. Za wszystko, co nam dali, uważam, że zasługujemy na to i chcemy kiedyś wrócić." - powiedziała żona Nicolása de la Cruza.

iconautor: MentiX

icon 07.08.2025

icon12:48

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy