Braz obrzucony popcornem, ciepłe przywitanie zespołu
Flamengo przybyło do Fortalezy w piątek wieczorem, w przeddzień konfrontacji z Cearą, zaplanowanej na sobotę na stadionie Castelão, pod dużym protestem. Popcorn rzucony na wiceprezydenta ds. piłki nożnej Marcosa Braza, którego wygwizdano i przekleństwa wobec Rodolfo Landima nadały ton przybyciu delegacji Rubro-Negro.
Kiedy autobus pojawił się przed wejściem do hotelu, zaczęły się okrzyki "Chcemy szacunku i zaangażowania, to nie jest Vasco, to jest Flamengo". Najbardziej wyzwany był prezydent Rodolfo Landim, którego nie było w składzie delegacji. Kibice krzyczeli: "Landim, p… się, moje Flamengo cię nie potrzebuje".
Popcorn został rzucony, gdy Bruno Spindel i Marcos Braz opuścili autobus Flamengo. Głównym celem był Braz.
ZAWODNICY OSZCZĘDZENI
Podczas lądowania nie było żadnych protestów skierowanych przeciwko zawodnikom. Pierwsi, którzy wysiedli z autobusu, mieli zaniepokojone twarze, ale stopniowo gracze, którzy byli bardzo ciepło przyjęci podczas poprzednich wyjazdów, ponownie otrzymali ciepło.
David Luiz po raz kolejny został na długie minuty z kibicami. Pablo, który zdobył krajowe uznanie dzięki grze w koszulce Ceary, również był bardzo gorąco witany. Éverton Ribeiro, Rodrigo Caio, Matheuzinho i Rodinei tak samo.