Braz spotkał się z Diego i Gabrielem Barbosą
W sobotę Flamengo zremisowało 1:1 z Atlético Goianiense w meczu rozgrywanym w ramach 1. kolejki Campeonato Brasileiro. Z kolejnym występem poniżej oczekiwań, ponownie trener Paulo Sousa i jego zespół zostali ostro skrytykowani w mediach społecznościowych.
Wynik i gra poniżej oczekiwań sprawiły, że atmosfera we Flamengo znów się zagotowała. Wraz z maratonem gier, z którymi drużyna zmierzy się w nadchodzących dniach w meczach w ramach Brasileirão i Copa Libertadores, były selekcjoner reprezentacji Polski będzie miał mało czasu na wprowadzenie korekt, które poprawią grę jego podopiecznych.
W piątek przed centrum treningowym Ninho do Urubu doszło do protestów członków zorganizowanych grup kibicowskich. W mediach społecznościowych widzieliśmy godne pożałowania sceny, a na konferencji prasowej, na której przemawiali wiceprezydent ds. piłki nożnej Marcos Braz i dyrektor wykonawczy Bruno Spindel, było jasne, że atmosfera jest burzliwa.
Według dziennikarki Júlii Malak, w sobotę po obiedzie, przed debiutem w tej edycji Brasileirão, Marcos Braz wezwał Diego Ribasa i Gabriel Barbosa na spotkanie za zamkniętymi drzwiami, aby rozwiązać problemy za kulisami. Zawodnicy opuścili salę mówiąc, że spotkanie było bardzo dobre i owocne.
Wśród wszystkich wydarzeń z ostatnich kilku dni, Flamengo przygotowuje się do wtorkowej konfrontacji z Talleres, która zostanie rozegrana na stadionie Maracanã w ramach 2. kolejki fazy grupowej Copa Libertadores. W swoim debiucie w najważniejszych klubowych rozgrywkach w Ameryce Południowej, Rubro-Negro wygrali 2:0 ze Sporting Cristal.