Bruno Henrique: "To najszczęśliwszy tydzień w mojej karierze"
Dwa mocne akcenty, dwa gole i dobra przewaga Flamengo przed przyszłotygodniowym rewanżem z Internacionalem na Beira-Rio w Porto Alegre. Dwa trafienia Bruno Henrique, który strzelił już 18 goli w tym sezonie, zapewniły Flamengo zwycięstwo 2:0, a napastnik otrzymał owację, gdy schodził z boiska w końcówce gry.
Specjalne oklaski selekcjonera reprezentacji Brazylii, Tite, który niedawno powołał Bruno Henrique na dwie mecze towarzyskie przeciwko Kolumbii i Peru w dniach 6-10 września w USA. Zachwycony napastnik podziękował publiczności za jego sympatię i opowiedział o telefonie w zeszły piątek.
"Muszę podziękować Bogu. To był bardzo szczęśliwy tydzień w moim życiu. Najszczęśliwszy tydzień w mojej karierze. Powołanie... Jestem bardzo spokojnym facetem we wszystkim. Nawet podczas rozmowy nie pozwoliłem, by cokolwiek mnie rozproszyło." - powiedział Bruno Henrique.
W końcówce spotkania zastąpiony przez Pirisa da Mottę, Bruno Henrique mówił powoli, wciąż pod adrenaliną kolejnej świetnej gry. Podczas zmiany otrzymał owacje na stojąco, a jego imię wykrzyczało ponad 60 tysięcy osób.
"Muszę kontynuować pracę. Jest takie zdanie, które mówi "kto działa, Bóg pomaga". Uhonorował mnie, pobłogosławił i zmusił do pomocy zespołowi w zwycięstwie w pierwszych 90 minutach. Nie ma wyjaśnień tego uczucia. Zostałem oklaskiwany przez kibiców, myślę, że nie jest to dla wszystkich. Miałem ten przywilej. Dziękuję kibicom za wszystkie uczucia jakie otrzymuje od czasu mojego przybycia." - dodał napastnik.