Bruno Henrique wciąż odczuwa ból i jego występ w rewanżu Copa Libertadores stoi pod znakiem zapytania
Bruno Henrique zostanie w najbliższych dniach ponownie przebadany przez Flamengo, aby sprawdzić, czy będzie zdolny do gry w rewanżowym meczu 1/8 finału Copa Libertadores przeciwko Cruzeiro. Zawodnik wrócił do Rio de Janeiro w nocy ze środy na czwartek, wciąż utykając i odczuwając silny ból w lewej kostce, ale w czwartek, podczas powrotu drużyny do treningów w Ninho do Urubu, nie przeszedł żadnych badań.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Delegacja dotarła do Rio ce Janeiro w czwartek rano, tuż przed godziną 4:00 czasu lokalnego. Bruno Henrique będzie teraz pod ścisłą obserwacją Departamentu Medycznego, który będzie monitorował rozwój bólu oraz stan kontuzjowanego miejsca.
Na ten moment nie wiadomo jeszcze, czy Bruno Henrique będzie dostępny na rewanżowe spotkanie przeciwko Cruzeiro, które odbędzie się w nocy ze środy na czwartek na Maracanie. Istnieje nadzieja, że tak się stanie. W ciągu dnia zawodnik nadal odczuwał silny ból spowodowany uderzeniem. Na ten moment wszystko wskazuje jednak na to, że napastnik nie zagra w spotkaniu meczu Flamengo z Mirassol, który odbędzie się na stadionie Maião w ramach 23. kolejki Campeonato Brasileiro.
Bruno Henrique wzbudził niepokój już podczas spotkania i opuścił boisko z lodem przyłożonym do lewej kostki. To właśnie w nią w pierwszej połowie został trafiony przez Matheusa Henrique. Po meczu napastnik przyznał, że odczuwa silny ból, i wyraził niezadowolenie z faktu, że pomocnik Cruzeiro nie został wyrzucony z boiska.
— Zobaczymy, co powie lekarz. Postaram się jak najszybciej dojść do siebie, żeby móc zagrać. Bardzo boli mnie więzadło w kostce. Denerwuje mnie to, że VAR nie wezwał sędziego, żeby ponownie obejrzał tę sytuację. Powiedział, że to było normalne wejście, bez dużej intensywności i na tym się skończyło. K***a, to ja teraz cierpię. Ale teraz Flamengo niech zobaczy, co z tym zrobi, bo ja ze swojej strony zrobiłem wszystko, co mogłem — powiedział napastnik, który opuszczał Mineirão, wyraźnie utykając.