Bruno Henrique zbliżył się do Arrascaety i Gabigola
Flamengo zremisowało 1:1 pierwszy mecz 1/8 finału Copa Libertadores z Racingiem. Wynik, ze względu na okoliczności, został uznany przez sztab szkoleniowy za dobry i daje niewielką przewagę przed przyszłotygodniowym rewanżem: bezbramkowy remis zapewnia awans.
Ponadto pojedynek rozgrywany na stadionie El Cilindro oznaczał powrót "magicznego kwadratu", który po 24 meczach ponownie zagrał ze sobą od pierwszej minuty i był decydujący: Bruno Henrique asystował przy bramce Gabriela Barbosy. Po asyście we wtorkowym meczu, napastnik zbliżył się do Giorgiana De Arrascaety i Gabigol w klasyfikacji najlepszych "kelnerów".
"Król klasyków" w tym sezonie zanotował już osiem ostatnich podań i teraz jest na drugim miejscu ex aequo z Urugwajczykiem, jednak obaj są za Gabrielem Barbosą, który jest liderem z dziesięcioma asystami. Co ciekawe, trio jest dalekie od "rywalizacji", ponieważ tuż za nimi są Mathuezinho i Diego, którzy mają po sześć ostatnich podań.