Carrascal ósmym Kolumbijczykiem w historii Flamengo

Rozmiar tekstu: A A A

Freddy Rincón, Víctor Aristizábal, Faustino Asprilla, Wason Rentería, Yerry Mina, Jhon Arias... Wielu Kolumbijczyków odnosiło sukcesy w brazylijskiej piłce, ale bardzo nieliczni we Flamengo. Rubro-Negro zaczęło sprowadzać zawodników z tego kraju w ostatniej dekadzie i teraz ponownie stawia na Jorge Carrascala, reprezentanta Kolumbii.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Flamengo zapłaci Dynamu Moskwa kwotę 12 milionów euro za transfer. 27-letni ofensywny pomocnik będzie dopiero ósmym Kolumbijczykiem w historii Flamengo i będzie miał za zadanie powtórzyć sukces, który udał się tylko jednemu jego rodakowi w koszulce Rubro-Negro. Poniżej przypomnienie wszystkich:

CRISTIAN BORJA

Cristian Borja em treino do Flamengo em 2010 — Foto: Divulgação / Flamengo

Pierwszy Kolumbijczyk we Flamengo trafił do klubu w 2010 roku, ale odszedł jeszcze w tym samym roku, nie zostawiając po sobie dobrego wspomnienia. Cristian Borja, kuzyn znanego napastnika Wasona Rentérii, został wypożyczony z Caxias-RS, ale nie spełnił oczekiwań. Rozegrał tylko siedem meczów, nie zdobył żadnej bramki, był odsunięty od składu, a pod koniec kontraktu występował nawet w drużynie U-23. Kilka lat później, grając dla LDU, dwukrotnie pokonał Flamengo. Obecnie ma 37 lat i gra w Rionegro Águilas.

PABLO ARMERO

Armero em ação pelo Flamengo em 2015 — Foto: Alexandre Lago/GloboEsporte.com

Pięć lat później do Gávea dołączył drugi Kolumbijczyk - lewy obrońca Pablo Armero, wypożyczony z Udinese. W przeciwieństwie do mało znanego Cristiana Borji, był wtedy członkiem reprezentacji Kolumbii i błyszczał już w Palmeiras w 2009 roku. We Flamengo otrzymał numer 2 po idolu Léo Mourze, ale nie powtórzył sukcesu - rozegrał tylko pięć meczów, zanotował dwie asysty i nie zdołał się przebić ani zdobyć trofeów. Obecnie ma 38 lat i jest już na piłkarskiej emeryturze.

GUSTAVO CUÉLLAR

Cuéllar em ação pelo Flamengo em 2019 — Foto: Alexandre Vidal / Flamengo

Na początku 2016 roku do Flamengo trafił jedyny Kolumbijczyk, który zapisał się na trwałe w historii klubu - Gustavo Cuéllar. Kupiony z Deportivo Cali za 1,8 miliona euro, defensywny pomocnik zdobył sympatię kibiców swoją walecznością, rozegrał 171 meczów w cztery lata, zdobył dwa gole i był częścią legendarnej drużyny z 2019 roku, która zdobyła potrójną koronę: Copa Libertadores, Campeonato Brasileiro i Campeonato Carioca (a także Campeonato Carioca w 2017 roku).

Jego odejście było burzliwe - został nawet odsunięty za odmowę wyjazdu na mecz z Ceará w trakcie negocjacji. Później wrócił do składu i został sprzedany do Al-Hilal za 7,5 miliona euro. Obecnie ma 32 lata i gra w Grêmio.

ORLANDO BERRÍO

Berrío em ação pelo Flamengo em 2019 — Foto: Alexandre Vidal/Flamengo

Rok później Flamengo postawiło na napastnika Orlando Berrío, gwiazdę Atlético Nacional i reprezentacji Kolumbii. Kupiony za 3,25 miliona euro, wyróżniał się siłą fizyczną i szybkością. Miał dobre momenty, ale nigdy nie zdobył pełnej akceptacji.

Rezerwowy w wielokrotnie mistrzowskiej drużynie z 2019 roku, rozegrał 82 mecze, strzelił siedem goli i zdobył pięć trofeów: Campeonato Carioca w 2017, 2019 i 2020, a także Copa Libertadores i Campeonato Brasileiro w 2019. Poza planami w 2020 roku odszedł za darmo do Khor Fakkan. Ma teraz 34 lata, jest bez klubu i był w USA, by kibicować Flamengo podczas Klubowych Mistrzostw Świata.

MARLOS MORENO

Marlos Moreno em ação pelo Flamengo em 2018 — Foto: André Durão

Pierwszy transfer Flamengo w 2018 roku to również Kolumbijczyk, który wzbudzał duże oczekiwania, ale okazał się jedną z największych rozczarowań. Napastnik Marlos Moreno był wypożyczony z Manchester City. Przełamał dwuletnią niemoc strzelecką w klubie, ale to był jedyny gol w 36 meczach pełnych ambicji, lecz niewielu efektów sportowych. Po sezonie odszedł do Santos Laguna. Ma teraz 28 lat i gra w Tenerife.

FERNANDO URIBE

Uribe em ação pelo Flamengo em 2018 — Foto: Staff Images/Flamengo

W tym samym roku Flamengo sprowadziło napastnika Fernando Uribe, który był gwiazdą Toluki przez trzy sezony i przeszedł za darmo po wygaśnięciu kontraktu. We Flamengo miał zastąpić Paolo Guerrero, ale nie odniósł sukcesu. Wystąpił w 39 meczach i strzelił 10 goli w nieco ponad rok, biorąc udział w zdobyciu Campeonato Carioca i Copa Libertadores 2019 jako rezerwowy. Jego największy wkład, można powiedzieć, był poza boiskiem - został sprzedany do Santos za 1,15 miliona euro, a ta transakcja umożliwiła transfer Bruno Henrique do Flamengo. Ma 37 lat i jest już na emeryturze.

RICHARD RÍOS

Richard Ríos em ação pelo Flamengo em 2020 — Foto: Divulgação/Flamengo

Przed Jorge Carrascalem ostatnim Kolumbijczykiem w koszulce Flamengo był Richard Ríos. Jego historia jest ciekawa - zaczynał od futsalu, a do Ninho do Urubu trafił, by trenować piłkę nożną. Zyskał uznanie w sektorze młodzieżowym i zadebiutował w pierwszym zespole w 2020 roku, gdy pandemia Covid-19 zmusiła Flamengo do wystawienia młodych graczy przeciwko Palmeiras.

Potem nie miał wielu okazji, zagrał tylko siedem meczów, uczestniczył w zdobyciu Campeonato Carioca w 2020 i 2021 oraz Campeonato Brasileiro 2020. Bez miejsca w składzie został wypożyczony do Mazatlán, a po powrocie nie znalazł się w planach i na koniec kontraktu odszedł za darmo do Guarani, ale Rubro-Negro zachowali 25% praw ekonomicznych. Ma 25 lat, jest jednym z kluczowych zawodników Palmeiras i celem lukratywnych ofert z Europy.

iconautor: MentiX

icon 18.07.2025

icon17:49

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy