Club América chciała wypożyczyć Saúla
Ostatni dzień okna transferowego w Meksyku przyniósł ciekawą informację związaną z Flamengo. Club América chciała sprowadzić Saúla, a przedstawiona przez meksykański klub propozycja zakładała wypożyczenie hiszpańskiego pomocnika do 30 czerwca 2027 roku.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Do transferu ostatecznie jednak nie doszło. Zarówno Flamengo, jak i sam zawodnik nie byli zainteresowani takim rozwiązaniem. Saúl chce pozostać w Rio de Janeiro i walczyć o swoją pozycję w zespole prowadzonym przez Leonardo Jardima. Dla 31-letniego pomocnika najważniejsze ma być teraz wywalczenie większej liczby minut i przekonanie do siebie portugalskiego szkoleniowca.
SAÚL WCIĄŻ CZEKA NA PRZEŁOM WE FLAMENGO
Saúl trafił do Flamengo w lipcu 2025 roku, po rozwiązaniu kontraktu z Atlético Madryt. Rubro-Negro podpisali z nim umowę obowiązującą do końca 2028 roku. Hiszpan zadebiutował w barwach Mengão 31 lipca 2025 roku w spotkaniu Copa do Brasil przeciwko Atlético Mineiro.
Jego dotychczasowy pobyt w Brazylii nie przebiega jednak dokładnie tak, jak zapewne oczekiwał. W 2025 roku Saúl wystąpił we Flamengo w 24 meczach, spędzając na boisku 1501 minut. Nie zdobył bramki, ale zanotował dwie asysty i otrzymał cztery żółte kartki.
W obecnym sezonie jego sytuacja jest jeszcze trudniejsza. 15 występów przełożyło się na zaledwie 365 minut gry. Saúl ponownie nie strzelił gola, dołożył natomiast jedną asystę i zobaczył jedną żółtą kartkę.
Na małą liczbę meczów rozegranych przez Saúla w tym sezonie złożyło się kilka czynników. Już od ubiegłego roku pomocnik zmagał się z tendinopatią przyczepu ścięgna Achillesa lewej nogi i odłożył operację, aby nie osłabiać zespołu w końcówce Campeonato Brasileiro i Copa Libertadores. Ostatecznie przeszedł zabieg w styczniu i wrócił do gry dopiero w połowie kwietnia, co oznaczało około trzy miesiące przerwy.
Kilka tygodni później, w meczu Copa Libertadores z Cusco, Saúl został uderzony w operowaną lewą piętę i zaczął odczuwać ból. To oznaczało kolejną przerwę w grze. W tym samym czasie wzrosła również konkurencja w środku pola, szczególnie po transferze Lucasa Paquety. Zwolnienie Filipe Luísa nastąpiło natomiast w okresie, gdy Saúl przebywał pod opieką Departamentu Medycznego. Przy tak wielu zmianach w zespole Hiszpan miał niewiele czasu, aby zdobyć zaufanie Leonardo Jardima.
Oznacza to, że od momentu transferu Saúl rozegrał dla Flamengo 39 spotkań i spędził 1866 minut na boisku, ale wciąż czeka na pierwszego gola. Co istotne, w sezonie 2026 jego średnia liczba minut na występ jest zdecydowanie niższa niż w pierwszym okresie pobytu w Rio – około 24 minut na mecz wobec około 63 minut w 2025 roku.
To właśnie ograniczona liczba minut może tłumaczyć, dlaczego zawodnik nie chciał przenosić się do Meksyku na zasadzie wypożyczenia. Zamiast szukać nowego klubu, Hiszpan zamierza powalczyć o miejsce w składzie Flamengo i udowodnić swoją wartość Leonardo Jardimowi.
Saúl przychodził do Brazylii jako zawodnik z ogromnym doświadczeniem. Flamengo pozyskało go po zakończeniu jego wieloletniej przygody z Atlético Madryt, a wcześniej pomocnik występował również na wypożyczeniach w Rayo Vallecano, Chelsea i Sevilli.
Teraz przed Hiszpanem kolejne wyzwanie. Club América wykonała ruch, ale Saúl zdecydował, że nie chce opuszczać Flamengo. Najbliższe miesiące pokażą, czy decyzja o pozostaniu w Rio pozwoli mu odzyskać ważniejszą rolę w zespole i znacząco poprawić swoje statystyki.