Co jeśli Filipe Luís nie przedłuży kontraktu? Flamengo ma plan B i plan C
Przedłużenie kontraktu Filipe Luísa z Flamengo jest bardziej skomplikowane, niż wielu sobie wyobrażało. Klub i trener wciąż nie osiągnęli porozumienia i istnieją rozbieżności między oczekiwaniami obu stron.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Trener otrzymał propozycję dzień po porażce z Central Córdoba w meczu rozegranym 9 kwietnia. Następnie Rubro-Negro podjęło pięć prób w kierunku przedłużenia umowy.
Wtedy Filipe Luís zatrudnił międzynarodowego agenta Jorge Mendesa. Flamengo potraktowało to jako część już wcześniej wyrażonego pragnienia trenera, by spojrzeć w kierunku Europy, i uznaje to za działanie normalne.
Jednak Rubro-Negro uważa, że do negocjacji w sprawie przedłużenia kontraktu nie było potrzeby angażowania agenta. Następnie portugalski agent złożył żądanie, które Flamengo uznało za absurdalne, nawet według europejskich standardów, na obecnym etapie kariery szkoleniowca.
Obecnie trener i jego agent mają w rękach ostateczną propozycję. Według klubu stanowisko agenta jest takie, że decyzja należy do trenera, który z kolei mówi, że chce zostać, ale musi uzgodnić to z Jorge Mendesem.
Flamengo uważa, że wszystko i wszyscy mają swoje granice, także jeśli chodzi o żądania finansowe lub kontraktowe. Impas jest realny, choć nie jest sytuacją niemożliwą do rozwiązania.
A co jeśli Filipe Luís nie przedłuży kontraktu? Dla władz, jako że obowiązuje profesjonalny system pracy, w razie potrzeby zatrudnienia nowego trenera odpowiedzialność spadnie na José Boto, pełniącego funkcję dyrektora technicznego. Portugalczyk podobno ma już przygotowane plany B i C na taką ewentualność.