Część zarządu chce odejścia Braza
Flamengo przeżywa trudny moment wewnątrz klubu. W roku wyborczym, poszczególne frakcje, zwłaszcza opozycyjne, zaczynają się poruszać i artykułować wewnętrznie w Gávea. W tej sytuacji, obecny moment zespołu piłkarskiego Rubro-Negro przyprawił o ból głowy, a poczucie winy spadło na barki wiceprezydenta ds. piłki nożnej, Marcos Braza. Z tego powodu są tacy, którzy domagają się jego odejścia.
Moment pierwszego zespołu Flamengo, a także wybory prezydenckie, sprawiły, że wewnętrzny rozłam był nieunikniony. Wrogi klimat zaostrzył się i niektórzy z władz klubu z Gávea chcą rezygnacji Marcosa Braza. Prezydent Mengão, Rodolfo Landim stara się uspokoić sytuację, ponieważ Braz jest postrzegany jako jeden z istotnych elementów wyboru obecnego prezydenta w 2018 roku.
Z drugiej strony Marcos Braz zachowuje spokój i ma zaufanie Rodolfo Landima. Jednak wiceprezydent spotkał się również z niedawną krytyką ze strony kibiców, ponieważ ubiegał się o mandat radnego Rio de Janeiro - i go uzyskał - nawet w środku kryzysu piłkarskiego Rubro-Negro. Fani zarzucają Brazowi, że zamiast interesować się sprawami klubu, zaczął "bawić się" w politykę.