D-Day w sprawie transferu Wesleya do Romy
Flamengo finalizuje szczegóły transferu Wesleya do Romy. W piątek Rubro-Negro pozytywnie zareagowali na ofertę w wysokości 25 milionów euro kwoty stałej oraz 5 milionów euro w formie bonusów. Flamengo ma czas do poniedziałkowego wieczora, by oficjalnie odpowiedzieć i sfinalizować transakcję. Przeszkodą w całej operacji pozostaje konieczność znalezienia następcy.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Wesley już od początku miesiąca ma porozumienie z Romą - uzgodnił warunki kontraktu oraz pięcioletnią umowę z włoskim klubem. Flamengo odrzuciło pierwszą ofertę wynoszącą 20 milionów euro kwoty stałej plus 2 miliony w bonusach. Giallorossi podnieśli kwotę, a Flamengo dało zielone światło na zakończenie negocjacji. Warunkiem brazylijskiego klubu jest jednak to, że Wesley zostanie zwolniony dopiero po zakontraktowaniu nowego prawego obrońcy. Ta klauzula nie podoba się samemu zawodnikowi i jego otoczeniu, co powstrzymało sfinalizowanie transakcji w miniony weekend. Rzymianie chcą mieć prawego obrońcę już podczas okresu przygotowawczego do nowego sezonu i wyznaczyli ostateczny termin odpowiedzi do poniedziałku.
Wesley chce jak najszybciej przejść do Romy. Mimo to był dostępny w kadrze na klasyk z Fluminense po rozmowach ze sztabem szkoleniowym i Departamentem Piłki Nożnej. Trener Filipe Luís jednak nie skorzystał z jego usług - na prawej stronie zagrał Guillermo Varela, a po lewej Léo Pereira. Bez Wesleya trener ma bardzo ograniczone możliwości wyboru.
"Sam przeszedłem przez to, przez co przechodzi teraz on, tę niepewność i napięcie związane z przyszłością. To nie tylko kariera, to całe życie. Widać, że nie jest w najlepszej kondycji psychicznej do gry. Mimo to powiedział, że będzie gotowy, jeśli będzie potrzebny. Rozmawiałem z nim i wygląda dobrze, ale niełatwo się skupić, gdy tyle rzeczy siedzi w głowie. Staram się mu pomóc najlepiej, jak potrafię. To realna możliwość, że odejdzie. Jeśli tak się stanie, będziemy szukać zastępstwa, ale to już kwestia dla zarządu." - powiedział Filipe Luís na konferencji prasowej.
Poniedziałek to "D-Day" dla domknięcia transakcji z Romą. W Ninho do Urubu odbędzie się spotkanie Departamentu Piłki Nożnej z przedstawicielami Wesleya, którzy przylecieli do Rio de Janeiro w ten weekend, by zakończyć negocjacje.
FLIRT WESLEYA Z EUROPĄ
W styczniu 2023 roku Flamengo odrzuciło ofertę wypożyczenia Wesleya do Barcelony. Klub z Katalonii był gotowy zapłacić 1 milion euro i zagwarantować opcję wykupu za 15 milionów euro. Wesley miał wtedy za sobą niewiele występów w pierwszym zespole, ale był postrzegany jako obiecujący talent przez ówczesne władze klubu - wiceprezydenta Marcosa Braza i dyrektora Bruno Spindela. Decyzja o jego zatrzymaniu została również skonsultowana z trenerem Vítorem Pereirą.
W lipcu 2024 roku Flamengo odrzuciło ofertę Bournemouth w wysokości 12 milionów euro. Wkrótce potem klub przedłużył kontrakt z zawodnikiem i wykupił kolejne 20% jego praw ekonomicznych. Następnie doszło do głośnej sprawy z Atalantą.
W sierpniu 2024 roku Flamengo przyjęło propozycję Atalanty opiewającą na 16 milionów euro, ale pojawiły się komplikacje przy finalizacji transferu. Klub z Rio de Janeiro odmówił wyjazdu Wesleya do Włoch, dopóki Atalanta nie podpisała oficjalnych dokumentów. W wywiadzie dla portalu Globo Esporte piłkarz przyznał, że nieudany transfer wyszedł mu na dobre.
W styczniu 2025 roku Flamengo odrzuciło ofertę Zenitu, który proponował 25 milionów euro. Rubro-Negro uznali wtedy, że warto poczekać, ponieważ przewidywali wzrost wartości piłkarza w trakcie sezonu.
NASTĘPCA WESLEYA
We Flamengo panuje przekonanie, że odejście Wesleya osłabi drużynę, ale przy braku natychmiastowego następcy można jeszcze improwizować. Oprócz Guillermo Vareli - naturalnego zmiennika - do gry na prawej stronie może wrócić Danilo, przynajmniej do momentu zakontraktowania nowego prawego obrońcy.
Sprawa Wesleya wywołuje jednak wewnętrzną dyskusję w Ninho do Urubu. Część sztabu uważa, że jego odejście było przewidywalne już na początku roku i że władze Rubro-Negro powinni byli wcześniej przygotować odpowiedniego następcę.