Danilo: Widziałem, jak bardzo Flamengo tu cierpiało

Rozmiar tekstu: A A A

Tabu trwające prawie 28 lat było motywacją Flamengo podczas tygodnia przygotowań do starcia z Juventude w Caxias do Sul. Kibic klubu od dzieciństwa, Danilo przypomniał trudności Rubro-Negro w wizytach na stadionie Alfredo Jaconi i podkreślił strategię myślenia mecz po meczu. Podopieczni trenera Filipe Luísa wygrali 2:0 w spotkaniu 23. kolejki Campeonato Brasileiro.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Dwadzieścia osiem lat, 13 meczów, siedem porażek i sześć remisów. Sprawdziłem wcześniej. Ja, jako kibic, widziałem jak Flamengo bardzo cierpiało tutaj w moim dzieciństwie. To było często podkreślane. To był mecz, który miał ten kontekst historyczny. Bardzo chcieliśmy to zmienić. I oczywiście dla trzech punktów i dla ciągłości rozgrywek. Rozumiemy, że każdy mecz ma maksymalne znaczenie. Nie ma następnego meczu bez tego, którego teraz doświadczamy. Robimy to w ten sposób, pracując mecz po meczu. Bez zbytniego myślenia o przyszłości. Uważam, że to najlepsza strategia, aby zdobywać wielkie rzeczy w sezonie. Wchodzimy w moment, w którym punkty ważą jeszcze bardziej. Musimy iść tą drogą, nie ułatwiając, dając maksymalne znaczenie każdemu meczowi i każdej chwili." - powiedział Danilo.

Po prawie miesiącu bez gry, obrońca dostał nową szansę wejścia na boisko i bycia w pierwszym składzie z powodu zawieszenia Léo Ortiza. 34-latek zmagał się z kontuzją tylnej części prawego uda, odniesioną w klasyku przeciwko Fluminense w dniu 20 lipca. Prawie miesiąc później, w dniu 17 sierpnia, wrócił i wszedł w drugiej połowie zwycięstwa nad Internacionalem w Campeonato Brasileiro. Ale od tego czasu już nie grał, będąc tylko na ławce w trzech kolejnych meczach.

W tym okresie bez gier zawodnik wykorzystał czas, aby wzmocnić przygotowanie fizyczne i trenował indywidualnie nawet w dni wolne. Część fizyczna była głównym celem dla Danilo podczas dni wolnych.

"Niestety jestem uzależniony od pracy. Wierzę, że to czasami jest szkodliwe, trzeba się rozładować, spróbować oderwać i bawić. Ale jestem uzależniony. W tym czasie przerwy na kadrę naprawdę postawiłem sobie za cel odbudowę fizyczną. Oczywiście kontuzje w większości przypadków nie są winą zawodnika. Mogą się zdarzyć. W tym kontekście nigdy wcześniej nie miałem dwóch urazów mięśniowych w tym samym roku. Kiedy to się zdarza, czas powrotu jest dłuższy, opieka większa. Nienawidzę tego. To jest to, czego najbardziej nienawidzę w piłce. Odnieść kontuzję, musieć trenować samemu, leżeć na leżance. To najgorsza rzecz. Wkurza. Dużo pracowałem, wcale nie odpoczywałem. Mam nadzieję, że to mi pomogło. Dziś zagrałem, byłem szczęśliwy na boisku, mogłem pomóc kolegom. Mam nadzieję być do dyspozycji jak najdłużej. A wtedy Filipe zdecyduje. Ale chcę być zdrowy i pomagać Flamengo zdobywać ważne rzeczy jeszcze w tym roku." - dodał.

Flamengo ma już 50 punktów w Brasileirão i wciąż jeden mecz zaległy. Palmeiras jest drugi z 46 punktami i dwoma spotkaniami do rozegrania. Cruzeiro, które wyjdzie na boisko w nocy z poniedziałku na wtorek, zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 44 punktów. Teraz uwaga skupia się na pierwszym ćwierćfinale Copa Libertadores. W nocy z czwartku na piątek Rubro-Negro zmierzą się z Estudiantes na stadionie Maracanã.

"To są mecze, w których naprawdę motywacja przychodzi z inercji. Mnie osobiście nie martwi to, co Flamengo zaprezentuje w tego typu meczu. "Martwi" mnie to, co byłoby meczem takim jak dzisiejszy. Wiele osób nie przywiązuje wagi, ale to są te same trzy punkty co w innych meczach rozgrywek i dają morale albo je zabierają tak samo jak porażka w Libertadores czy w klasyku. Żeby być mistrzem albo osiągnąć ważne rzeczy trzeba zwracać uwagę właśnie na tego typu mecze. Oczywiście w czwartek Maracanã będzie pełna, motywacja przychodzi sama, koncentracja jest wysoka, chęć bycia na boisku również. Tego typu mecz jak dzisiejszy ma czasami większe znaczenie dla morale, równowagi wewnętrznej szatni. Znacznie większe niż mecz uważany za wielki." - przeanalizował.

REPREZENTACJA I ROLA WE FLAMENGO

Poza kadrą w ostatnich meczach eliminacji do Mistrzostw Świata 2026, Danilo ma nadzieję, że Carlo Ancelotti przypomni sobie o nim jak najszybciej. Był w pierwszym powołaniu Włocha, ale doznał kontuzji i został wycofany. Z grą na dwóch Mundialach w dorobku i 34 latami na karku, zawodnik liczy na ostatnią szansę w Mistrzostwach Świata 2026.

"Z pewnością to moja ostatnia okazja, by zagrać na Mistrzostwach Świata, trzecich. To jeden z moich celów, ale to stanie się tylko wtedy, jeśli będę dobrze we Flamengo. Grając regularnie. Wierzę, że to jest pierwsze kryterium dla reprezentacji Brazylii. Oczywiście pewne rzeczy liczą się bardzo, jak historia, którą się ma w środku, ma ona wagę. Ale to, co liczy się najbardziej, to grać i prezentować się dobrze. To jeden z moich celów. Wykorzystać falę Flamengo, które ma ważny sezon, ale z pewnością jeśli do końca roku nie podniesiemy żadnego trofeum, to niewiele się to przyda." - skomentował.

Postrzegany jako punkt odniesienia wewnątrz drużyny, zawodnik w tym okresie wykorzystał czas, aby pomagać chłopakom z sektora młodzieżowego Rubro-Negro, dzieląc się doświadczeniem na prelekcji w Ninho do Urubu. Ponadto Danilo szybko stał się jednym z liderów zespołu i angażuje się w sprawy nie tylko związane z futbolem, ale także poza nim. Obrońca stwierdził, że wielu zawodników podąża tą drogą.

"Z pewnością to się bardzo zmienia. Cieszę się, że jest wielu kolegów, którzy przygotowują się intensywnie, rozumiejąc znacznie więcej kontekst nie tylko futbolu, ale też rzeczywistości naszego kraju, którą przeżywamy na wszystkich płaszczyznach. Uważam, że to bardzo ważne. Kiedy przyszedłem do Flamengo, w rozmowie z Filipe i Boto, zrozumiałem, że moja odpowiedzialność była znacznie większa niż tylko na boisku. Akceptuję to i żyję tym codziennie. Uważam, że to ja pierwszy muszę dawać przykład na treningach, w postawie, w sposobie zachowania wewnętrznie." - dodał.

Danilo stwierdził, że skarcił Samuela Lino po meczu z Juventude. Przyznał, że czepia się, zwłaszcza młodszych, aby pomóc im się rozwijać.

"Także ze względu na moją rolę w reprezentacji przestrzegałem zasady, że musimy przyjąć tę odpowiedzialność dawania przykładu młodszym. Z motywacją, zaangażowaniem. Jestem upierdliwy. Rozmawiałem z Lino teraz po meczu, bo stracił dwie piłki, zrugałem go, powiedziałem, że naprawdę będę to robił, jeśli będzie tracił piłki, które moim zdaniem nie powinien tracić. Jeśli ja odpuszczę, to on też może mi powiedzieć. Tak właśnie rośniemy i tworzymy zwycięską grupę. Dla mnie to jest bardzo przyjemne, żyć we Flamengo, w strukturach, współżyć z ludźmi z akademii, poznawać i integrować się z tą kulturą, czym jest bycie Flamengo." - zakończył.

iconautor: MentiX

icon 15.09.2025

icon14:18

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy