De la Cruz rozegrał setny mecz we Flamengo

Rozmiar tekstu: A A A

Nicolás de la Cruz osiągnął ważny kamień milowy w swojej karierze we Flamengo. Urugwajski pomocnik rozegrał setny mecz w koszulce Rubro-Negro podczas niedzielnego zwycięstwa 1:0 nad Fluminense na Maracanie w ramach 30. kolejki Campeonato Brasileiro.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Nicolás de la Cruz dołączył do Flamengo przed sezonem 2024, odchodząc z River Plate za 14,5 miliona euro. Argentyński klub długo nie chciał rozstawać się ze swoim zawodnikiem i odrzucał kolejne oferty brazylijskiego zespołu. Ostatecznie Rubro-Negro zdecydowali się aktywować klauzulę odstępnego, dzięki czemu mogło sfinalizować transfer bez konieczności dalszych negocjacji z Los Millonarios.

Urugwajczyk przychodził do Rio de Janeiro z dużymi oczekiwaniami. Miał wnieść do drużyny dynamikę, jakość techniczną i umiejętność kreowania gry w środku pola. Jego doświadczenie zdobyte w River Plate oraz reprezentacji Urugwaju sprawiało, że kibice i władze klubu liczyli na to, iż szybko stanie się jednym z kluczowych zawodników zespołu.

Dotychczasowa historia Nicolása de la Cruza we Flamengo naznaczona jest jednak przede wszystkim problemami zdrowotnymi, które utrudniają mu regularną grę i pokazanie pełni możliwości.

NIESPEŁNIONE OCZEKIWANIA PRZEZ KONTUZJE

Od momentu transferu na początku 2024 roku Nicolás de la Cruz regularnie zmaga się z urazami i dolegliwościami ograniczającymi jego dostępność. Początkowo problemy dotyczyły prawego barku, a następnie prawego kolana i uda. Z czasem coraz większym wyzwaniem stały się nawracające dolegliwości obu kolan, którym towarzyszyły ból, stan zapalny i trudności z regeneracją.

Sytuacja była szczególnie niepokojąca ze względu na charakterystykę gry pomocnika. Jego atuty to między innymi intensywność, mobilność i zaangażowanie zarówno w działania ofensywne, jak i defensywne. Aby w pełni wykorzystywać te umiejętności, potrzebuje regularnych treningów i odpowiedniego przygotowania fizycznego. Kolejne przerwy sprawiały jednak, że trudno było mu ustabilizować formę.

Problemy zdrowotne Nicolása de la Cruza wzbudziły szczególne kontrowersje w lipcu 2025 roku, kiedy José Luiz Runco, ówczesny szef Departamentu Medycznego Flamengo, opisał stan zawodnika w prywatnej grupie na WhatsAppie. Według jego słów Urugwajczyk zmagał się z „przewlekłą i nieodwracalną kontuzją” prawego kolana, a dodatkowo miał problemy z lewym.

José Luiz Runco wyjaśniał, że dolegliwości jednej kończyny mogą wpływać na równowagę i pracę mięśni drugiej, co komplikuje proces regeneracji. Przyznał również, że umożliwienie pomocnikowi regularnej gry jest bardzo trudne. W tej samej wiadomości skrytykował decyzję poprzednich władz klubu o przeprowadzeniu transferu, sugerując, że zawodnik nie znajduje się w odpowiednim stanie fizycznym, aby profesjonalnie grać w piłkę nożną i jeśli chodzi o sprzedaż, jedynie w przypadku, gdy znajdzie się klub zainteresowany nim z innych powodów niż gra na poziomie profesjonalnym

– Szanowny João, dzień dobry. Postaram się wyjaśnić sytuację De la Cruza. Zawodnik został kupiony przez poprzednie władze, mimo że nie był w pełni zdrowy. Ma przewlekłą i nieodwracalną kontuzję prawego kolana, a także uraz lewego. Jako istoty dwunożne mamy problem z utrzymaniem równowagi i równowagi mięśniowej, jeśli jedna z kończyn jest uszkodzona. Robimy wszystko, żeby mógł grać, ale to bardzo trudne. Jeśli chodzi o sprzedaż, jedynie w przypadku, gdy znajdzie się klub zainteresowany nim z innych powodów niż gra na poziomie profesjonalnym. Z poważaniem. –  miał napisać José Luiz Runco.

Wypowiedź szybko przedostała się do mediów i wywołała duże poruszenie. Flamengo odmówiło komentowania treści prywatnej rozmowy, która mogła zostać wyrwana z kontekstu, natomiast otoczenie piłkarza krytycznie odniosło się do sposobu przedstawienia jego sytuacji zdrowotnej.

Nicolás de la Cruz nie miał w tamtym momencie zdiagnozowanego nowego urazu, a jego absencje wiązały się przede wszystkim z trudnościami z regeneracją po meczach i koniecznością odpowiedniego zarządzania obciążeniami. Media informowały również, że przed przyjściem do Flamengo Urugwajczyk przeszedł cztery operacje kolan: trzy prawego i jedną lewego.

Pod koniec 2025 roku pomocnik poddał się terapii regeneracyjnej z wykorzystaniem komórek macierzystych pobranych ze szpiku kostnego, które zastosowano w okolicach kolan. Flamengo liczyło, że leczenie pomoże poprawić jego stan zdrowia i ograniczyć ryzyko kolejnych absencji. Mimo tych działań problemy nie ustąpiły całkowicie.

W lipcu 2026 roku trener Leonardo Jardim ponownie zwrócił uwagę na trudności zdrowotne Urugwajczyka, przyznając, że nie potrafi określić, jak długo potrwa jego nieobecność. Jednocześnie w kolejnych miesiącach pojawiały się sygnały świadczące o poprawie jego dyspozycji fizycznej.

2024: OBIETNICA DUŻYCH MOŻLIWOŚCI I PIERWSZE PRZERWY

W pierwszym sezonie we Flamengo, Nicolás de la Cruz rozegrał 43 mecze. Choć zdołał pokazać swoje umiejętności, już wówczas pojawiły się problemy z utrzymaniem ciągłości występów.

W sierpniu zmagał się z dolegliwościami kolana, a następnie doznał urazu uda, który wykluczył go z gry na przełomie sierpnia i września. W październiku pojawiły się kolejne problemy mięśniowe, powodujące następną dłuższą przerwę, która trwała do końca listopada.

Mimo tych trudności Urugwajczyk zakończył sezon z 43 występami. Był to okres, w którym pokazał potencjał, ale jednocześnie ujawnił się problem, który miał towarzyszyć mu również w kolejnych latach.

2025: KOLANA CORAZ WIĘKSZYM PROBLEMEM

W 2025 roku Nicolás de la Cruz rozegrał 35 spotkań. Problemy fizyczne nadal ograniczały jego dostępność, a dolegliwości kolan stały się jednym z głównych powodów obaw o jego przyszłość we Flamengo.

Wiosną uraz kolana wykluczył go z gry od drugiej połowy maja do końca czerwca. Kolejne trudności pojawiły się w lipcu, a jesienią ponownie dawały o sobie znać problemy z kolanami i zmęczenie mięśniowe. Konieczne stało się staranne kontrolowanie obciążeń treningowych oraz dostosowywanie przygotowań do aktualnego stanu zdrowia zawodnika.

W obliczu nawracających dolegliwości klub zdecydował się na terapię regeneracyjną w przerwie między sezonami. Zabieg miał pomóc w poprawie funkcjonowania kolan i zwiększyć szanse na regularne występy w kolejnych rozgrywkach.

2026: WIĘCEJ WYSTĘPÓW, ALE WCIĄŻ BEZ PEŁNEJ STABILIZACJI

W 2026 roku Nicolás de la Cruz rozegrał dotychczas 22 mecze. Choć jego sytuacja zdrowotna wykazywała oznaki poprawy, nadal nie udało się całkowicie wyeliminować problemów. Na początku roku ponownie zmagał się z dolegliwościami kolana, a w sierpniu uraz mięśniowy wykluczył go z gry do początku września.

Sam zawodnik pozytywnie oceniał swoją dyspozycję fizyczną, a ze sztabu medycznego Flamengo napływały sygnały o poprawie w porównaniu z poprzednim sezonem. Większa liczba występów daje nadzieję, że Urugwajczyk będzie częściej do dyspozycji trenera, choć dotychczasowe doświadczenia nie pozwalają jeszcze mówić o całkowitym rozwiązaniu problemów.

PEÑAROL ZAINTERESOWANY POMOCNIKIEM

Niepewność dotycząca stanu zdrowia Nicolása de la Cruza wpłynęła również na dyskusję o jego przyszłości we Flamengo. Latem 2026 roku zainteresowanie pomocnikiem wyraził Peñarol.

Klub z Montevideo chciał pozyskać zawodnika na zasadzie rocznego, bezpłatnego wypożyczenia. Według doniesień Peñarol nawiązał kontakt z piłkarzem i otrzymał pozytywny sygnał, a sam Urugwajczyk poinformował Flamengo o zainteresowaniu ze strony klubu ze swojego rodzinnego miasta.

Flamengo pozostawało otwarte na rozmowy, choć wcześniej niechętnie podchodziło do możliwości odejścia pomocnika. Klub zainwestował w jego transfer 14,5 miliona euro, dlatego ewentualna decyzja o rozstaniu z zawodnikiem wymagałaby uwzględnienia zarówno poniesionych kosztów, jak i jego aktualnej sytuacji sportowej. Ostatecznie Peñarol zrezygnował z próby pozyskania pomocnika.

SETNY MECZ I PYTANIA O PRZYSZŁOŚĆ

Zwycięstwo 1:0 nad Fluminense pozwoliło Nicolásowi de la Cruzowi świętować setny występ w koszulce Flamengo. Na jego dotychczasowy dorobek składają się 43 mecze w 2024 roku, 35 w 2025 roku i 22 w 2026 roku.

Jubileusz jest ważnym osiągnięciem, ale liczby pokazują również, jak wiele przeszkód musiał pokonać Urugwajczyk, aby dotrzeć do tego momentu. Od transferu z River Plate wiązano z nim duże nadzieje, jednak nawracające kontuzje sprawiły, że nie zawsze mógł odgrywać rolę, jakiej oczekiwano po jednym z najdroższych nabytków klubu.

Umiejętności Nicolása de la Cruza nie budzą wątpliwości, a jego jakość techniczna i wszechstronność nadal mogą być cennym atutem drużyny. Największym wyzwaniem pozostaje jednak utrzymanie odpowiedniej dyspozycji fizycznej i uniknięcie kolejnych długich przerw.

Setny mecz to okazja do podkreślenia jego dotychczasowego dorobku, ale również moment, w którym powracają pytania o to, ile Urugwajczyk będzie jeszcze w stanie dać Flamengo. Odpowiedź zależy przede wszystkim od tego, czy uda mu się wreszcie odzyskać zdrowie i regularność, których tak bardzo brakowało mu od początku pobytu w Rio de Janeiro.

iconautor: MentiX

icon 13.10.2026

icon07:01

iconźródło: flamengo.com.pl

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy