Debiut w Libertadores po meczach ze "słabeuszami"

Rozmiar tekstu: A A A

Poza wysokością 3750 metrów nad poziomem morza w Oruro, Flamengo będzie miało kolejne wyzwania we wtorkowym meczu przeciwko San José. Jedną z nich jest zmiana klucza na Copa Libertadores po dwóch miesiącach gry w Campeonato Carioca. Zmiana częstotliwości drużyny, która ma stawić czoła bardziej konkurencyjnej walce, jak to zwykle jest w Libertadores, jest jednym z wyzwań trenera Abela Bragi.

Z wyjątkiem klasyku przeciwko Fluminense - przegrana 0:1 w półfinale Taça Guanabara - i Botafogo - wygrana 2:1 w fazie grupowej - Rubro-Negro nie zostali jeszcze przetestowani. Nawet spotkania na początku sezonu we Florida Cup z Ajaxem Amsterdam i Eintracht Frankfurt nie mogą służyć jako parametr dla wyzwań, które Flamengo będzie miało w Copa Libertadores.

Było sześć meczów przeciwko mniejszym klubom z Rio de Janeiro (Bangu, Resende, Boavista, Cabofriense, Americano i Portuguesa), w których Mengão nie znajdowało wielkiego oporu. Z tymi rywalami bilans wynosi pięć zwycięstw i jeden remis.

Pomimo technicznej dysproporcji między Flamengo i rywalami, drużyna prowadzona przez Abela Bragę straciła bramkę w siedmiu z ośmiu meczów w Campeonato Carioca. System obronny jest zatem jednym z powodów troski przed wtorkowym spotkaniem. Wpływ wysokości jest nie tylko sprawność fizyczną, ale także zmienia prędkość piłki, a Fla zazwyczaj szybko grają piłką, zwłaszcza w pierwszych minutach.

iconautor: MentiX

icon 04.03.2019

icon18:32

iconźródło: lancenet.com.br

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy