Diego Alves: Zostałem tam, gdzie chciało moje serce
Po długim okresie odmiennych oczekiwań i problemach z ustaleniem warunków nowego kontraktu, Flamengo i Diego Alves dogadali się. W czwartek wiceprezydent Rubro-Negro ds. piłki nożnej, Marcos Braz, spotkał się z menadżerem bramkarza, Eduardo Malufem, a strony porozumiały się co do przedłużenia kontraktu zawodnika o kolejny rok.
Podczas długiego spotkania, obie strony doszły do konsensusu, co do wartości i warunków kontraktu, co dotychczas hamowało porozumienie i powodowało impas w ostatnich miesiącach.
"Zostałem tam, gdzie chciało moje serce." - powiedział bramkarz.
Impas nastąpił po tym, jak Diego Alves przyjął propozycję przedłużenia kontraktu, z 30% podwyżką wynagrodzenia i dwuletnim okresem obowiązywania. Ustalenia te zostały jednak później zawetowane przez dział finansowy Flamengo, co nie spodobało się bramkarzowi.
Zarząd przesłał wówczas nową propozycję, przygotowaną w ramach ustalonych przez klub limitów finansowych. Oferta dotyczyła podwyżki wynagrodzenia tylko o 10%, a czas obowiązywania kontraktu skrócono do jednego roku. Diego odmówił.
W ostatnim meczu Rubro-Negro przeciwko Santosowi, zawodnicy Mais Querido wyrazili poparcie dla swojego bramkarza. Gabigol najpierw po strzeleniu pierwszego ze swoich goli, podbiegł do Diego Alvesa, aby to właśnie z nim świętować trafienie, natomiast przy drugiej bramce wskazał z daleka na swojego kolegę z drużyny. Przeciwko Peixe, bramkarz otrzymał nawet opaskę kapitana.