Diego: Mogło być lepiej
Po odpadnięciu w 1/8 finału Copa Libertadores, na pomeczowej konferencji prasowej Diego mówił o smutku i oburzeniu. Pomocnik Flamengo powiedział, że występy zespołu w meczach przeciwko Racingowi, który awansował dalej po wygraniu serii rzutów karnych po dwóch remisach 1:1 pozostawiły wrażenie, że mogło być inaczej.
"Niemożliwe jest dziś odczucie zadowolenia, jesteśmy smutni i oburzeni tym, co zrobiliśmy w obu meczach, pod względem pokonywania trudności. Stworzyliśmy wiele okazji i nie udało nam się wyciągnąć wniosków, przez co mamy poczucie, że mogło być lepiej. Nie mamy innego wyjścia, jak iść dalej, mamy przed sobą Brasileiro, szukamy zwycięstw i tytułu, i wierzę, że tak się stanie." - powiedział Diego.
Diego wszedł na boisko stadionu Maracanã pod koniec drugiej połowy, 89 minucie gry. Zawodnik był odpowiedzialny za wykonanie rzutu rożnego już w doliczonym czasie gry, po którym wyrównującą bramkę zdobył Willian Arão, który tym samym doprowadził do serii rzutów karnych. W konkursie jedenastek, Arão nie wykorzystał swojego karnego, przez co Flamengo przegrało spotkanie.
Rubro-Negro, którzy w zeszłym roku zachwycali całą Brazylię i Amerykę Południową zdobywając praktycznie wszystkie możliwe trofea, w tym sezonie grają znacznie poniżej oczekiwań, przeszli zmiany, mają trzeciego trenera i zostali już wyeliminowani z Copa do Brasil i Libertadores. Diego bronił mówiąc, że adaptacja wymaga czasu, ale zespołowi nigdy nie brakowało chęci. Dla pomocnika duch zwycięstwa nie został utracony, a grupa będzie dążyć do zdobycia tytułu Brasileiro.
"Każdy ponosi odpowiedzialność za zwycięstwa i porażki. Każda zmiana wymaga trochę pracy, nowych pomysłów, ale przede wszystkim to, co się wydarzyło, to wielkie poświęcenie. Nie zawsze osiąga się natychmiastowy efekt, ale poszukiwanie zwycięstwa i wyzdrowienia jest stałe. Zrobimy wszystko, aby się poprawić. Na przykład dzisiaj mogliśmy strzelić gole, wykorzystać szanse, naszym obowiązkiem jest to, że musimy się doskonalić i będziemy to robić. Zwycięski duch z 2019 roku nie został utracony. Kiedy odpadasz, dzieje się tak, ponieważ popełniłeś jakiś błąd i musimy przyjąć na siebie odpowiedzialność. Zespół wygrała wszystko, co było możliwe w 2019 roku, więc logiczne jest, że teraz jesteśmy smutni, ale musimy dalej marzyć, ewoluować, pracować, to właśnie robił zespół w tym tygodniu w intensywnym poszukiwaniu wyników. Wiemy, że każdy ponosi część odpowiedzialności, ale wierzę, że drużyna dobrze zareaguje po tym mocnym ciosie i pójdzie dalej." - podsumował zawodnik.
Teraz Flamengo zwraca uwagę na Campeonato Brasileiro. W najbliższą sobotę zespół zmierzy się z Botafogo na stadionie Nilton Santos.