Dlaczego Boto "zamknął" drzwi wyjściowe Flamengo

Rozmiar tekstu: A A A

"Żaden zawodnik, którego uważamy za ważnego dla zespołu, nie odejdzie." Dyrektor sportowy José Boto jasno określił stanowisko, a wręcz "zamknął" drzwi wyjściowe Flamengo podczas pierwszego okna transferowego w 2025 roku. Portugalczyk spotkał się z dziennikarzami w niedzielę w Gainesville, gdzie Rubro-Negro przebywają na obozie przygotowawczym, aby przekazać tę decyzję. I to z naciskiem. Dlaczego?

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Od czasu, gdy Luiz Eduardo Baptista przejął zarządzanie klubem, współpracownicy prezydenta z niepokojem przyglądają się finansom Flamengo. Ta sytuacja wpłynęła również na sekcję piłkarską, z ograniczonym budżetem na transfery i koniecznością pozyskiwania środków poprzez sprzedaż zawodników.

Jednak nie kosztem osłabienia składu. Po sprzedaży Fabrício Bruno do Cruzeiro za 7 milionów euro José Boto nie zamierza negocjować odejścia innych graczy uznawanych za kluczowych dla zespołu. Już wcześniej wspominał o tym w wywiadzie w Ninho do Urubu, ale w ostatnich tygodniach pojawiły się spekulacje na temat możliwego odejścia niektórych piłkarzy.

"Wiemy, że to trudny rok dla Flamengo. Nie chcemy tego ukrywać przed nikim. Kiedy przyjąłem tę rolę, wiedziałem o tym, Filipe również. Ale nie martwimy się. Zespół jest bardzo dobry. Nie martwimy się o transfery opiewające na kwoty rzędu milionów. Żaden zawodnik, którego uznajemy za ważnego dla drużyny, nie odejdzie. Nikt ważny nie odejdzie. Tylko zawodnicy, którzy nie są tak istotni dla naszych celów, mogą opuścić klub. Chcemy wygrywać wszystkie rozgrywki, ale priorytetem jest Campeonato Brasileiro. Chcemy wzmacniać skład, a nie go osłabiać. Proszę nie spekulować o odejściu graczy, nikt nie odejdzie." - powiedział José Boto.

Wśród podstawowych zawodników Flamengo największym celem klubów europejskich jest Wesley, który w tym miesiącu był obserwowany przez Aston Villę, Everton oraz Milan. Prawy obrońca odejdzie z Flamengo tylko za ofertę wynoszącą co najmniej 30 milionów euro, co Rubro-Negro spodziewają się otrzymać w letnim oknie transferowym, bardziej aktywnym na rynku europejskim.

Erick Pulgar również wyraził chęć opuszczenia Flamengo. Defensywny pomocnik ma kontrakt do końca roku i nie zamierza go przedłużać, mimo że jest jednym z ulubionych zawodników Filipe Luísa. Klub otrzymał zapytanie o jego sytuację, jednak bez konkretnej oferty finansowej. W odpowiedzi Rubro-Negro zadeklarowali, że nie sprzedadzą zawodnika, chyba że pojawi się propozycja nie do odrzucenia. Bruno Henrique także był wymieniany w kontekście zainteresowania innych klubów, ale Flamengo nie otrzymało żadnych oficjalnych ofert i zamierza utrzymać napastnika. Wypowiedź José Boto odnosiła się do takich przypadków.

Nie oznacza to jednak, że Flamengo nie sprzeda nikogo w tym oknie transferowym. Niektórzy zawodnicy mogą odejść, jeśli pojawią się atrakcyjne propozycje. Uważa się, że Lorran, jedna z największych perełek akademii młodzieżowej, ma duży potencjał na rynku transferowym i może przynieść spore dochody. Carlinhos również wzbudza zainteresowanie. Takie sytuacje będą oceniane indywidualnie przez Rubro-Negro.

iconautor: MentiX

icon 13.01.2025

icon19:58

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy