Dlaczego Flamengo ma ograniczone środki na letnie okno transferowe

Rozmiar tekstu: A A A

Ostatnie dwa okna transferowe Flamengo charakteryzowały się bardzo dużymi wydatkami. Zawodnicy tacy jak Samuel Lino, Jorge Carrascal i Lucas Paquetá przychodzili za duże kwoty.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Jednak letnie okno transferowe w 2026 roku będzie bardziej skromne, ponieważ Rubro-Negro dysponują ograniczonymi środkami na zakup zawodników.

Należy jednak zaznaczyć, że sytuacja może się zmienić, jeśli dojdzie do sprzedaży piłkarzy lub jeśli Flamengo zdoła przeprowadzić operacje w formie płatności ratalnych.

Aby zrozumieć tę sytuację, trzeba przeanalizować liczby. Flamengo pracuje z rocznym budżetem na piłkę nożną wynoszącym około 1,1 miliarda reali, obejmującym pensje oraz wydatki na transfery, w tym prowizje, premie i przedłużenia kontraktów.

Kwota ta powinna być rozumiana jako przepływ gotówki, czyli realne wydatki w ciągu roku, a nie jedynie księgowe zobowiązania na przyszłe sezony.

W ramach tego budżetu koszty płac wynoszą około 450 milionów reali rocznie. Nie należy tego mylić z całkowitymi kosztami personalnymi, które są wyższe.

W rezultacie pozostaje około 650 milionów reali na inne wydatki w ciągu roku.

Pod koniec 2025 roku klub miał jeszcze do zapłaty około 302 milionów reali za transfery w bieżącym roku. Następnie sfinalizowano operacje dotyczące Andrew, Vitão i przede wszystkim Lucasa Paquetá.

Ponieważ negocjacje z West Ham były trudne, Flamengo musiało zapłacić około 40% kwoty transferu Lucasa Paquetá z góry. Z całej sumy 315 milionów reali już 127 milionów zostało wypłacone.

Mimo to na koniec pierwszego kwartału nadal pozostawało około 321 milionów reali do zapłaty w krótkim terminie, czyli w tym roku. Należy dodać tę kwotę do już zapłaconych części transferu Lucasa Paquetá oraz innych wydatków z początku roku. W efekcie klub wyda z kasy około 500 milionów reali w ciągu roku.

Podsumowując: 1,1 miliarda minus 450 milionów na pensje i minus 500 milionów bieżących płatności daje około 150 milionów reali.

Jednak należy uwzględnić także przedłużenia kontraktów i premie, które również stanowią inwestycję. Dodatkowo nowe transfery obciążone są podatkami.

Wpływ miało również wczesne odpadnięcie z Copa do Brasil. Same straty z premii wynoszą około 15 milionów reali.

Po wszystkich obliczeniach dostępna kwota na nowe transfery w tym roku wynosiłaby około 10–15 milionów euro. Jednak ta kwota jest pewna tylko wtedy, gdy dział sportowy zrealizuje zakładane cele sprzedaży zawodników.

Kwota ta może wzrosnąć, jeśli klub zdecyduje się na płatności ratalne rozłożone na kolejne lata. W takim przypadku potencjał zakupowy może wzrosnąć nawet trzykrotnie lub czterokrotnie. Może też zostać zwiększony dzięki sprzedaży zawodników.

Na ten moment dyrektor techniczny José Boto pracuje więc z bardzo ograniczonym budżetem transferowym. Dlatego priorytetem jest utrzymanie obecnej kadry.

Mimo to klub może szukać kreatywnych rozwiązań, takich jak wypożyczenia, wymiany lub płatności ratalne.

Wśród potrzebnych wzmocnień wymienia się napastnika do rotacji z Pedro, pomocnika ofensywnego wskazanego przez Leonardo Jardima oraz potencjalnie lewego obrońcę. Dodatkowe braki mogą się pojawić w przypadku odejść, jednym z kandydatów jest Éverton Cebolinha.

iconautor: MentiX

icon 05.06.2026

icon20:56

iconźródło: uol.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy