Dlaczego Samuel Lino odszedł z sektora młodzieżowego?
Najdroższy transfer w historii Flamengo, za kwotę 22 milionów euro kwoty stałej plus 5 milionów euro w formie bonusów za realizację określonych celów, Samuel Lino przylatuje we wtorkowy poranek (czasu lokalnego) do Rio de Janeiro, by przejść badania medyczne i podpisać kontrakt do końca 2029 roku. Jednak 25-letni napastnik, który grał ostatnio w Atlético Madryt, tak naprawdę nie trafia do nowego klubu, lecz wraca w znajome miejsce.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Niewielu kibiców pamięta, ale Samuel Lino był już zawodnikiem sektora młodzieżowego Flamengo. Było to w 2017 roku, napastnik występował wtedy w Copa São Paulo de Futebol Júnior w barwach São Bernardo, gdzie zwrócił uwagę Luiza Carlosa de Azevedo, ówczesnego koordynatora ds. skautingu Rubro-Negro.
"W tamtym czasie byłem koordynatorem ds. skautingu i śledziliśmy turniej Copa SP bezpośrednio na wszystkich stadionach. Jednym z moich rejonów było São Bernardo. Obejrzałem jego mecz i bardzo mi się spodobał. Zmieniłem plany i poszedłem obejrzeć jego kolejny występ. Potem złożyliśmy ofertę wypożyczenia z opcją wykupu." - wyjaśnił Luiz Carlos de Azevedo, obecnie dyrektor generalny sektora młodzieżowego Atlético Mineiro.
Wtedy znany po prostu jako Samuel, grał z numerem 10 dla São Bernardo w Copinha i zdobył bramkę w inauguracyjnym meczu, wygranym 5:0 z Fast Clube. Był też w wyjściowym składzie w remisie 1:1 z Bahią oraz w porażce 1:2 z Trindade, ale jego drużyna odpadła już w fazie grupowej. Drzwi do kolejnego etapu turnieju się zamknęły, ale otworzyły się te do Rio de Janeiro. Klub z São Paulo zaakceptował ofertę Flamengo dotyczącą darmowego wypożyczenia z opcją wykupu.
"Bardzo mnie ujął. Potrafił grać zarówno szeroko, jak i w środku. Obunożny, odważny, agresywny w dryblingu, zawsze szukał pojedynku. Oczywiście musiał jeszcze rozwinąć się taktycznie, co jest normalne, ale miał świetne umiejętności techniczne i repertuar w grze jeden na jednego." - pochwalił Luiz Carlos de Azevedo.
Samuel trafił do Ninho do Urubu, mając 17 lat, czyli będąc w pierwszym roku kategorii U-20. Wystąpił kilka razy w zespole prowadzonym przez trenera Gilmara Popocę w Campeonato Brasileiro U-20, ale najwięcej grał u Maurício Souzy w turnieju OPG, gdzie był nawet podstawowym napastnikiem i występował z numerem 9. W 2018 roku zagrał ponownie w Copinha, już jako zawodnik Flamengo, i zdobył tytuł mistrza tego turnieju. W tym samym roku sięgnął również po mistrzostwo Campeonato Carioca, choć nie grał zbyt wiele.
Portal Globo Esporte, przeszukując archiwalne protokoły meczowe, znalazł 15 występów Samuela Lino w drużynie U-20 Flamengo, z czego siedem w wyjściowym składzie. Strzelił jednego gola – w wygranym 2:1 meczu z Botafogo na stadionie Gávea, 28 października 2017 roku w turnieju OPG. Nie ma jednak nagrania z tego spotkania, ponieważ nie było transmisji.
MECZE SAMUELA LINO W FLAMENGO U-20
• Flamengo 6 x 0 Goiás (Campeonato Brasileiro 2017)
• Corinthians 0 x 3 Flamengo (Campeonato Brasileiro 2017)
• Flamengo 0 x 2 Olaria (OPG 2017)
• Fluminense 0 x 3 Flamengo (OPG 2017)
• Flamengo 5 x 0 Audax-RJ (OPG 2017)
• Flamengo 2 x 1 Botafogo (OPG 2017) – 1 gol
• Flamengo 0 x 1 Fluminense (OPG 2017)
• Audax-RJ 0 x 0 Flamengo (OPG 2017)
• Botafogo 3 x 2 Flamengo (OPG 2017)
• Flamengo 5 x 0 Capão Bonito (Copinha 2018)
• Flamengo 1 x 0 Audax-SP (Copinha 2018)
• Bangu 0 x 1 Flamengo (Campeonato Carioca 2018)
• Flamengo 1 x 0 Resende (Campeonato Carioca 2018)
• Cabofriense 0 x 3 Flamengo (Campeonato Carioca 2018)
• Goytacaz 0 x 0 Flamengo (Campeonato Carioca 2018)
Napastnik był częścią pokolenia Flamengo, w którym grali m.in. Hugo Souza (obecnie Corinthians), Jean Lucas (Bahia), Hugo Moura (Vasco), Pepê (Vitória), Vinição (Wolfsburg)... W ataku rywalizował o miejsce z takimi zawodnikami jak Yuri César, Bill, Lucas Silva, Wendel i Vitor Gabriel. Po półtorarocznym wypożyczeniu władze Flamengo były podzielone co do wykupienia zawodnika i ostatecznie Samuel wrócił do São Bernardo. W 2022 roku wspominał ten okres:
"Nie był to dla mnie dobry czas, nie ukrywam tego. Nie byłem tam sobą, nie byłem szczęśliwy, nie czułem się dobrze ani akceptowany. Na boisku też mi nie szło. W 2018 roku zdobyłem Copinhę i to był mój pierwszy ważny tytuł. Miałem dobrą fazę po tym turnieju, ale porozmawialiśmy i uznaliśmy, że najlepiej będzie, jeśli wrócę do São Bernardo." - stwierdził wówczas Samuel Lino.
Rok po powrocie do São Bernardo trafił do portugalskiego Gil Vicente. W 2022 roku został kupiony przez Atlético Madryt za 6,5 miliona euro. Spędził sezon na wypożyczeniu w Valencii, a następnie wywalczył sobie miejsce w składzie drużyny z Madrytu, zostając najlepszym zawodnikiem klubu w sezonie 2023/24. Teraz Samuel Lino wraca do Flamengo z zupełnie innym statusem, a jego dawny "odkrywca" wierzy w jego sukces.
"Bez wątpienia ma wszelkie predyspozycje, by odnieść sukces. Wraca jako bardziej dojrzały zawodnik, z doświadczeniem w wielkim europejskim klubie, z trenerem, który zna jego styl gry. To bardzo pracowity chłopak, oddany, ma wszystko, by odnieść sukces." - ocenił Luiz Carlos de Azevedo.