Dunshee: Nagrodzono anty-grę
Po tym, jak Filipe Luís opuszczający boisko i trener Rogério Ceni w wywiadzie po meczu, skrytykowali pracę sędziego Alexandre Vargasa Tavares de Jesusa, przyszła kolej na zarząd Flamengo, aby wyrazić skargi przeciwko arbitrażowi w klasyku Fla-Flu, który zakończył się remisem 1:1 w pierwszym finałowym meczu Campeonato Carioca.
Według Rodrigo Dunshee, wiceprezydenta generalnego i prawnego Rubro-Negro, sędzia "nagrodził przeciwnika i nie wiedział, jak być szanowanym".
"Wczoraj mieliśmy sędziego, który nie wiedział, jak gwizdać w finale. Nagrodził anty-grę i nie wiedział, jak zyskać szacunek. Nie będę wchodził w szczegóły, widziałeś. Mecz finałowy MUSI być prowadzony przez dojrzałego sędziego, gdy cały zespół sędziowski zwraca uwagę na anty-grę i przemoc". - udostępnił wiceprezydent Rodrigo Dunshee na swoich portalach społecznościowych.
"Przypominam wszystkim, że Flamengo nie grał sam. Przeciwnik w swojej propozycji rozegrał poprawną grę. Nie kończyliśmy okazji, które mieliśmy i zostaliśmy ukarani. Nie ma sensu myśleć, że Flamengo grało tylko źle lub źle. Posłuchaj Filipe Luísa. Facet zna się na piłce nożnej". - zakończył Dunshee.
Flamengo i Fluminense zagrają decydujący, drugi finałowy mecz Carioca w następną sobotę, ponownie na stadionie Maracanã. Wcześniej jednak para wejdzie na boisko w ramach rozgrywek Copa Libertadores. Rubro-Negro "ugości" ekwadorski LDU w środę, natomiast we wtorek Tricolor zmierzy się z kolumbijskim Atlético Junior. Oba mecze odbędą się w Rio de Janeiro.