Emerson Royal zamienia krytykę w dodatkową motywację
Wystarczyło kilka minut spędzonych z Emersonem Royalem, aby prawy obrońca zwrócił na siebie uwagę swoim stylem. Kolorowe sneakersy, koszykarskie spodenki i mnóstwo osobowości. Dobry humor również pojawia się w rozmowach: Emerson Royal chętnie podkreśla, jakie perfumy są jego ulubionymi, a nawet udziela porad dotyczących mody. Uśmiech jest odzwierciedleniem momentu, który obecnie przeżywa. Jest w dobrej formie i z niecierpliwością czeka na rewanżowe starcie z Cruzeiro w ramach 1/8 finału Copa Libertadores, które odbędzie się w nocy ze środy na czwartek na Maracanie.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Nie zawsze jednak było tak dobrze, szczególnie w pierwszych miesiącach we Flamengo. Emerson Royal przyznaje, że musiał nauczyć się przekuwać krytykę w dodatkową motywację do reakcji. Zawodnik wspomina swoje dzieciństwo w São Paulo, aby wyjaśnić, jak udało mu się odbudować swoją pozycję w klubie z Rio de Janeiro. Jego zdaniem krytyka powinna być źródłem motywacji w środowisku, w którym panuje ogromna rywalizacja.
— Pochodzę z miejsca, w którym musiałem szybko dorosnąć. Moje życie nie było łatwe. Przeżyłem ostrzał, nie miałem co jeść, dorastałem w faweli. Nie miałem żadnych możliwości. Udało mi się stamtąd wydostać i zapewnić swojej rodzinie lepsze życie. To już jest zwycięstwo. Każdy może mówić. Skoro nawet Neymar jest krytykowany, to dlaczego ja miałbym nie być? To, co przychodzi z zewnątrz, nie będzie na mnie wpływać.
— Zwykle mówię, że nikt nie czepia się zawodnika, który nie ma potencjału. Jeśli mnie krytykują, oznacza to, że mogę grać lepiej i się rozwijać. Właśnie to staram się wyciągnąć z tego pozytywnego. Uważam, że najtrudniejszy moment pod względem krytyki przeżyłem właśnie we Flamengo, ale starałem się zachować spokój. Aby wyjść z tego okresu, była tylko jedna droga: praca. I dokładnie to zrobiłem.
Dziś Emerson Royal występuje w czerwono-czarnych barwach. W przeszłości reprezentował jednak również klub w czarno-białych strojach. W obu przypadkach łączy go wspólny rywal: Cruzeiro. Klub z Minas Gerais, który jest przeciwnikiem Flamengo w 1/8 finału Copa Libertadores, był również głównym rywalem prawego obrońcy, gdy ten występował w Atlético Mineiro. Teraz Emerson Royal liczy, że ta więź oraz jego dobre statystyki w meczach z Raposą okażą się dobrym prognostykiem.
Emerson Royal grał w Atlético Mineiro w 2018 roku. Rozegrał tam zaledwie 16 meczów, ale dwukrotnie mierzył się z Cruzeiro: raz wygrał i raz zremisował. Identyczny bilans ma obecnie we Flamengo. Statystyki nie sprawiają jednak, że prawy obrońca przywiązuje większą wagę do roli faworyta. Jego zdaniem każdy klasyk ma swoją własną historię.
— Pamiętam ten mecz, był to mój pierwszy występ w podstawowym składzie Galo. Ciążyła na nas ogromna presja. Mieliśmy za sobą okres wahań formy, ja dostałem szansę od pierwszej minuty, rozegrałem świetny mecz i wygraliśmy 1:0. Cruzeiro to rywal, z którym mierzyłem się już w czasach gry w Atlético Mineiro. Wiemy, jak trudne warunki próbują nam narzucić, ale będziemy walczyć o zwycięstwo.
Dobra postawa w Copa Libertadores może być również ważnym krokiem w kierunku większych celów. Emerson Royal chce jak najszybciej wrócić do reprezentacji Brazylii. Podczas mistrzostw świata w 2030 roku będzie miał 31 lat, co uważa za idealny wiek, aby nadal prezentować wysoki poziom. Dlatego każdego dnia pracuje nad tym, by ponownie założyć koszulkę reprezentacji Brazylii i znaleźć się w kadrze na kolejny mundial.
— Reprezentacja Brazylii jest moim marzeniem. Przychodząc do Flamengo, walczyłem również o to miejsce. Mam to marzenie, chcę ponownie znaleźć się w kręgu zainteresowania selekcjonera i mam ku temu odpowiednie możliwości. Z pomocą moich kolegów ten moment nadejdzie.
— Zrezygnowałem z 70 procent swoich wakacji, żeby pracować, i wierzę, że Bóg mi to wynagrodzi. Od początku roku, jeszcze za kadencji Filipe, który dawał mi dużo zaufania, ciężko pracowałem. Jardim rozwinął moją grę w fazie przejściowej i wciąż mam jeszcze wiele do poprawy.
Emerson Royal pochwalił również Guillermo Varelę, swojego konkurenta do miejsca w podstawowym składzie na prawej obronie. Opowiedział o charakterystyce swojego kolegi z zespołu oraz o tym, jak obaj mogą pomóc Leonardo Jardimowi i Flamengo w trakcie sezonu.
— To nieco inny sposób gry. Ja częściej zaczynam akcje z głębi pola. Skrzydłowy schodzi do środka, a ja ruszam jego stroną. To zagranie z elementem zaskoczenia. Miałem trenera w Ponte Preta, który mówił, że jestem zawodnikiem od wchodzenia w akcje, a nie od stania w jednym miejscu. Ta dynamika jest moją główną cechą i właśnie dlatego dobrze się teraz prezentuję.
— Zawsze powtarzam, że zdarzają się trudne momenty, ale z każdego można wyciągnąć lekcję. Po przyjściu do Flamengo przeżywałem okres wahań formy. Miałem kontuzję, nie przeszedłem okresu przygotowawczego i nie byłem w stu procentach gotowy fizycznie. Rozumiałem tę sytuację i krytykę. Zawsze jednak wiedziałem, jaki mam potencjał, jakim jestem zawodnikiem i w jakich klubach występowałem. Przekułem tę krytykę w rozwój. Zdobyłem dwa bardzo ważne trofea, o których marzyłem. Chciałem wygrać Libertadores i Brasileirão, ale na tym nie poprzestajemy. Mam nadzieję, że ten rok zakończy się dla nas jak najlepiej.
Teraz Flamengo wróci do gry w nocy ze środy na czwartek, kiedy zmierzy się z Cruzeiro na Maracanie w rewanżowym meczu 1/8 finału Copa Libertadores. W Brasileirão podopiecznych Leonardo Jardima również czeka spotkanie z Raposą, ale tym razem w sobotę na Mineirão.