Filipe Luís: Interesy instytucji są zawsze ważniejsze niż jakikolwiek plan

Rozmiar tekstu: A A A

Filipe Luís i "kawaleria" Flamengo rozpoczęli 2026 rok od zwycięstwa, pomagając klubowi opuścić ostatnie miejsce w Campeonato Carioca po wygranej 1:0 z Vasco w nocy ze środy na czwartek na Maracanie. Po klasyku, podczas konferencji prasowej, trener został zapytany o ingerencję prezydenta Luiza Eduardo Baptisty, który przyspieszył powrót kluczowych zawodników będących jeszcze w okresie przygotowawczym, co wywołało napięcia wewnątrz Departamentu Piłki Nożnej. Szkoleniowiec zbagatelizował kontrowersje i podkreślił, że wszyscy byli świadomi ryzyka.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Spotkania odbywają się co tydzień, czy to telefonicznie, czy osobiście, zawsze rozmawiamy. Interesy instytucji są zawsze ważniejsze niż jakikolwiek plan. Klub uznał, że było to najlepsze rozwiązanie, a my zawsze musimy robić to, co najlepsze dla klubu. Od kiedy tu jestem, zawsze tak postępowałem, podobnie jak Bap i Boto. Jesteśmy ludźmi odważnymi, bo podejmowanie decyzji tej rangi wymaga odwagi. To była decyzja, w której wszyscy uczestniczyliśmy, wszyscy wzięliśmy na siebie ryzyko i idziemy dalej."- powiedział Filipe Luís.

Filipe Luís został również zapytany o przedłużenie kontraktu, które ogłoszono dopiero 29 grudnia po długiej i wyczerpującej sadze negocjacyjnej, naznaczonej sporami finansowymi dotyczącymi jego sztabu oraz wysokości klauzuli odstępnego. Trener wcześniej nie odnosił się do tej sprawy i nie ukrywał, że sposób, w jaki była komentowana, mocno go zranił, wspominając nawet o określeniu "najemnik".

"Jak mówiłem w zeszłym roku, chciałem zostać i Flamengo też chciało, żebym został. Z tego, co rozumiem, kibice również tego chcieli. Zainteresowanie istniało. Nie jesteśmy łatwymi ludźmi. Ja nie jestem łatwy, Bap nie jest, Boto nie jest, a agenci też nie są. To wymaga czasu. Jednak w całym tym procesie pewne granice zostały przekroczone. To, co słyszałem i czytałem, naprawdę bardzo mnie zasmuciło. Trenerzy i piłkarze, którzy chcą podejmować decyzje, nie mogą być nazywani najemnikami ani wyrzucani tylnymi drzwiami. Nie mogą istnieć tylko te dwie drogi. Najpierw trzeba poczekać na zakończenie procesu i na to, aż strony jasno przedstawią, co się wydarzyło. Ten przedwczesny osąd mnie zranił i bardzo zasmucił z powodu wszystkiego, co się stało. Mimo to wierzę, że było to najlepsze rozwiązanie dla wszystkich. Jestem tam, gdzie chciałem być, jak zawsze mówiłem. Jestem bardzo szczęśliwy, że ponownie siedzę na tym miejscu, stawiając na szali wszystko, co do tej pory osiągnąłem. Z nowymi wyzwaniami i odnowioną energią." - dodał.

INNE WYPOWIEDZI FILIPE LUÍSA

DOBRA POSTAWA ZESPOŁU

"To mnie nie zaskakuje, ponieważ znam już tych zawodników i wiem, jaką mają ambicję, by grać, prezentować wysoki poziom i czerpać radość z gry. Kiedy drużyna ma czas na treningi, rozwija wszystkie założenia i przyswaja wszystkie koncepcje. Dziś, mimo że był to mecz z bardzo dużą liczbą strzałów, oczywiście są jeszcze elementy do poprawy, ale było to spotkanie znakomite. Najbardziej podobało mi się to, że zawodnicy dobrze o siebie dbali i wiedzą, jakim priorytetem jest troska o własne ciało oraz jakość, jaką posiadają. Tylko będąc blisko, można zrozumieć, o jakim poziomie piłkarzy mówimy dziś w kadrze Flamengo. To bardzo wysoki poziom i był to mecz wyjątkowy."

DIALOG Z DEPARTAMENTEM MEDYCZNYM

"Zawsze staramy się rozmawiać ze wszystkimi departamentami. Później otrzymujemy raporty, ale ostatecznie to ja kieruję się własnym wyczuciem i rozmawiam z zawodnikami. Niektórzy byli do dyspozycji, inni nie. Część czuła się przygotowana, inni nie, albo nie na rozpoczęcie meczu czy na dłuższy czas gry. Praca wszystkich jest jednak bardzo szczegółowa, od fizjologii po przygotowanie fizyczne. Nie bez powodu nasz zespół dotarł do finału Klubowych Mistrzostw Świata przeciwko najlepszej drużynie świata, biegając przez cały mecz i bez kontuzji. Jestem bardzo dumny z mojego trenera przygotowania fizycznego."

ROTACJA BRUNO HENRIQUE I PEDRO

"Przede wszystkim muszę wyróżnić mojego kapitana, Bruno, który zaraził całą grupę chęcią bycia do dyspozycji dzisiaj i energią, jaką pokazał zespół. Bardzo wiele zależy od postawy prawdziwego lidera. Prawdziwego lidera nie mierzy się słowami, lecz czynami. Był pierwszym, który zgłosił gotowość do gry, mimo że nie był w najlepszej formie. Powiedział, że może pomóc przez 45 minut. Pedro z kolei nie był gotowy na 45 minut gry, ale również poświęcił się, występując w drugiej połowie, bo wraca po poważnej kontuzji i bez rytmu meczowego. Najpierw uraz ręki, potem nogi, co wykluczyło go z gry na długi czas, a mimo to także poświęcił się dla drużyny. Było to porozumienie między nimi. Obaj są znakomici, są idolami i wciąż chcą pisać historię."

JAKIE RYZYKO WIĄZAŁO SIĘ Z ICH POWROTEM?

"Ryzyko zawsze istnieje. W pierwotnym planie również było ryzyko. Wówczas zmaterializowało się ono w negatywny sposób i dla klubu ważne było, aby zmienić plan, podejmując inne ryzyka. Każda decyzja je niesie. Tak samo było w zeszłym roku. Mówiłem wtedy, że wykorzystam Carioca jako okres przygotowawczy do poprawy formy fizycznej zawodników, mimo istniejących zagrożeń. Ostatecznie wygraliśmy te rozgrywki. Powiedziałem wam wtedy, że moja praca może być zagrożona, ale chcę podjąć to ryzyko. Wszystkie decyzje wymagają wielkiej odwagi od ludzi, którzy tu są. Na szczęście jesteśmy odważni i bierzemy odpowiedzialność za ryzyko. Stawimy mu czoła."

PLANOWANIE DO FLA-FLU

"Zaczynam przygotowania dopiero od jutra."

JAK POSTRZEGASZ ROZGRYWKI STANOWE?

"Rozgrywki stanowe mają różne znaczenie dla każdego stanu i dla każdego klubu, który chce uznać je za priorytet. Oczywiście nie jest to główny cel żadnego dużego klubu, który chce zdobywać trofea w sezonie. Tendencja związana z ograniczaniem terminów jest niepewna, nie wiadomo, czy rozgrywki te nadal będą ważne, czy za 10 lub 20 lat w ogóle będą istnieć. Kalendarz jest skomplikowany, jak wszyscy wiedzą. Ryzyko i odwaga wynikają właśnie z tego, że terminy są tak napięte, a my płacimy cenę sukcesu, jakim było dotarcie do finału Klubowych Mistrzostw Świata, a teraz zaczyna się sezon. Trzeba zachować spokój, stawić temu czoła, nie tyle rywalizacji, co ciężarowi noszenia koszulki Flamengo i zawsze dawać z siebie wszystko."

ZAINTERESOWANIE PAQUETÁ

"Rozmawiałeś z idealną osobą do rozmowy o kadrze, czyli z Boto. To on, razem z prezydentem, odpowiada za budowę drużyny. Nasza kadra jest bardzo silna, więc naprawdę zawodnicy, którzy wchodzą, muszą być odpowiednimi zawodnikami. Paquetá jest zawodnikiem West Hamu, więc dopóki nim jest, mam pełen szacunek dla klubu, do którego należy. Ale znamy też całą miłość, jaką darzy go kibiców."

DANIEL SALES NA LEWEJ OBRONIE

"Ponieważ grał na lewej stronie praktycznie przez cały poprzedni sezon, a Royal nie grał na lewej obronie od bardzo dawna. Alex nie był w stanie rozpocząć meczu i nie przewidywano, że będzie grał długo. Bardzo ufam Salesowi, był moim lewym obrońcą w zespole U-20. To zawodnik, który jest już gotowy fizycznie, oczywiście są rzeczy do poprawy, ale ma dużo jakości. Niestety wszedł w ten ogólny kryzys, który był spowodowany przegranymi meczami z zespołem U-20. Bardzo ufam zawodnikom, którzy tam są. To nie tak, że nie wygrali trzech meczów i są beznadziejni. Są zawodnicy, którzy się nadają, i zawsze przyglądamy się im z dużą troską. Rywalizacja jest bardzo silna. W zeszłym roku byli Wesley, Varela, potem Wesley odszedł i przyszedł Royal, i nie miał miejsca. Było trzech lewych obrońców. Teraz była okazja i widzieliście, że to zawodnik, który jest już gotowy."

KONTYNUACJA PRACY

"Ważne jest to, że zawodnicy wiedzą, co lubię i czego od nich oczekuję. Wiedzą, co mają robić na boisku. Od ponad roku proszę ich o to samo, z drobnymi korektami zgodnie z planem gry. Ostatnio na treningu zrobiło się ciemno i powiedziałem, że nie potrzebujemy światła, bo zawodnicy potrafią się ustawić na boisku bez światła, moglibyśmy trenować. To coś, co lubię im przypominać. Czują to, rozpoznają rozwiązania, które ćwiczyliśmy, i dają je trenerowi. To bardzo mnie cieszy. Dlatego jestem bardzo zaszczycony, że mogę nadal prowadzić tę grupę i siedzieć na tym fotelu, który jest najbardziej obciążony presją na świecie."

PRESJA W WYSOKIEJ LINII OBRONY

"Po pierwsze ze względu na energię, jaką zawodnicy włożyli w wysokie pressowanie, po drugie dlatego, że odzyskali siły. Ta przerwa po sezonie trwającym 11 miesięcy jest bardzo ważna, bo zespół nie miał już siły na press w końcówce poprzedniego sezonu. Traciliśmy piłkę w niektórych meczach, jak chociażby z Pyramids w drugiej połowie czy z Cruz Azul w pierwszej, i zespół już nie miał tej samej siły. Dlatego taka przerwa jest często bardzo istotna, a my jej nie mieliśmy przez Mundial. Zawodnicy odzyskali siłę i energię do pressingu. Moim celem jest teraz, aby potrafili to utrzymać, aby osiągnęli swój najlepszy poziom fizyczny i mogli grać w ten sposób przez dłuższy czas. To moje największe wyzwanie."

LÉO ORTIZ JAKO DEFENSYWNY POMOCNIK

"Léo nie jest defensywnym pomocnikiem i nie będzie grał u mnie na tej pozycji. Dla mnie jest jednym z najlepszych środkowych obrońców na świecie. Dziś miałem wątpliwości między nim a Michaelem, który bardzo dobrze trenował jako defensywny pomocnik w tym tygodniu. Ale ponieważ mieliśmy przewagę jednego zawodnika, wolałem utrzymać bardziej solidną strukturę z nim, tworząc w zasadzie trzech obrońców. Nie widzę go jako defensywnego pomocnika i nie będzie nim grał, chyba że będziemy potrzebować poświęcenia z jego strony. Vitão rywalizuje z Danilo, Léo Pereirą i Léo Ortizem. Bardzo podobała mi się gra Vitão, przy okazji."

PLATA Z NUMEREM 19

"Nie miałem pojęcia. Nawet nie wiedziałem, dopiero dziś zobaczyłem, że zmienił numer (śmiech)."

PLANOWANIE Z MYŚLĄ O MISTRZOSTWACH ŚWIATA

"Czasem ludzie myślą już o Mundialu, a trener zawsze myśli, że musi wygrać, bo inaczej zostanie zwolniony. Nasze planowanie polega na tym, by znaleźć świetną formę fizyczną zawodników. Nie myślimy o październiku czy listopadzie. Mają bardzo dobrą pamięć mięśniową, bo rozegrali 76 meczów, więc nie jest łatwo stracić wszystko, co zyskali w poprzednim sezonie. Planowanie polega na tym, aby byli w idealnej kondycji do realizacji tego, czego trener od nich oczekuje na boisku. Czyli wymagam od nich wiele. Niektórzy zawodnicy są bardzo poświęceni w planie gry, który mam. Muszą być w świetnej formie, żeby to wykonać. Tak wygląda plan. Nie chodzi o to, żeby dojść do Mundialu, zobaczymy, mam nadzieję, że wielu zawodników pojedzie na Mistrzostwa Świata. Kiedy tam dotrzemy, podejmiemy decyzje."

NOWE UBRANIE

"Ubranie... (śmiech) Nie lubię podejmować decyzji związanych z ubraniem, tracić czas na wybieranie stroju jest trudne. Moja żona przygotowała ten strój na Campeonato Carioca (śmiech). Nie jestem influencerem. Ale wygląda dobrze, z tego co widziałem na zdjęciach, nie jest źle. Powiedziałem zawodnikom po Mistrzostwach Świata, że ta czarna koszulka, którą unosiłem i pokazywałem, była noszona w tylu meczach. Więc została wycofana razem ze spodniami i zostanie w domu (śmiech)."

iconautor: MentiX

icon 22.01.2026

icon06:35

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy