Filipe Luís: Kilka godzin temu byliśmy w globalnym kryzysie

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo pewnie wygrało 3:0 z Red Bull Bragantino w nocy z soboty na niedzielę i może zdobyć tytuł Campeonato Brasileiro już w następnej kolejce. Na konferencji prasowej po meczu trener Filipe Luís stwierdził, że zespół skupi się wyłącznie na zwycięstwie na Arena MRV, gdzie zdobył pierwszy tytuł w karierze jako trener drużyny profesjonalnej, Copa do Brasil 2024, i podkreślił znaczenie przygotowania mentalnego zespołu.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Szkoleniowiec zaznaczył zdolność Flamengo do odbudowy po porażce w klasyku z Fluminense. Według Filipe Luísa w klubie panowało wrażenie, że po złym wyniku doszło do globalnego kryzysu.

"Uważam, że grupa pod względem mentalnym jest bardzo silna. Zawodnicy, którzy wrócili z reprezentacji, wrócili z czystą głową, skupieni na grze i byli w stanie zagrać nawet więcej minut. Jesteśmy skoncentrowani na tym, co jest teraźniejszością, czyli na naszym celu, którym jest wygranie następnego meczu. Wiedząc, że wykonując swoją część, jesteśmy bliżej naszego wielkiego celu. Dzień temu, kilka godzin temu, byliśmy w globalnym kryzysie. Doskonale wiemy więc, że musimy być pod tym względem zrównoważeni. Najpierw trzeba wiedzieć, dlaczego przegraliśmy, dlaczego zremisowaliśmy i dlaczego wygraliśmy. To jest moja praca, przekazałem im to, a oni bardzo jasno zrozumieli sposób, w jaki przebiegał mecz." - powiedział Filipe Luís.

Flamengo jest blisko zdobycia tytułu Brasileirão 2025 i ma cztery punkty przewagi nad drugim Palmeiras. Aby podnieść trofeum w 36. kolejce, Rubro-Negro muszą pokonać Atlético Mineiro w Belo Horizonte i liczyć na zwycięstwo Grêmio nad Palmeiras w Porto Alegre. Jakiekolwiek inne wyniki utrzymują walkę o tytuł otwartą.

"Nie myślę o tym, co jest stawką, myślę po prostu o tym, co wydarzy się podczas meczu, a naszym głównym celem jest zwycięstwo. Bardzo trudny przeciwnik, trudne boisko. To prawda, że mam tę radość pierwszego tytułu w karierze, ale mam też smutek z powodu odpadnięcia z Copa do Brasil w rzutach karnych. Przeciwnik przychodzi zraniony po przegranym dzisiejszym finale. Ale bardzo dobrze znam trenera, jest moim przyjacielem, Sampaoli. Wiem, jak niesamowity jest pod względem taktycznym i jakim wyzwaniem będzie przygotowanie tego meczu. Myślę jednak tylko o tym, co jest pod naszą kontrolą, czyli o próbie wygrania spotkania tam." - powiedział.

Mecz z Atlético Mineiro będzie ostatnim przed finałem Copa Libertadores. Flamengo wyjdzie na boisko w nocy z wtorku na środę na Arena MRV. Następnie wróci do Rio de Janeiro i w środę poleci do Limy. Starcie z Palmeiras odbędzie się w sobotę. Filipe Luís powiedział, że wciąż nie wie, jaki zespół wystawi w Belo Horizonte.

"Jestem myślami przy meczu z Bragantino i przygotowaniach do tego spotkania, ale od jutra, w niedzielę, otrzymam raport medyczny dotyczący procesu regeneracji i zdrowia zawodników, wtedy zacznę podejmować decyzje. Na przykład są zawodnicy, którzy mają trudność z rozegraniem trzech meczów w tygodniu. Wiecie bardzo dobrze, którzy to są. Ci piłkarze nie osiągają dobrej dyspozycji przy takiej intensywności. Ale chcę wygrać z Atlético Mineiro i pojadę z zawodnikami, którzy moim zdaniem są najlepsi, aby móc zwyciężyć." - dodał.

ZOBACZ INNE ODPOWIEDZI FILIPE LUÍSA

CZY DEFENSYWNI POMOCNICY BYLI KLUCZOWI W ZWYCIĘSTWIE?

"W dużej mierze sposób, w jaki zespół dziś zagrał, ma związek ze stabilnością, jaką dali Evertton Araújo i Jorginho. Ten spokój z piłką, ta łatwość w jej rozgrywaniu przeciwko drużynie, którą bardzo trudno jest pokonać, która wychodzi wysokim pressingiem na Maracanie i próbuje kryć praktycznie jeden na jednego, nawet wtedy, gdy piłkę ma nasz bramkarz. To jest bardzo trudne. Widzieliśmy mecze przeciwko São Paulo, przeciwko Corinthians, jak trudno przygotowuje się spotkania przeciwko Manciniemu, który w 2023 roku zremisował tutaj z América Mineiro. Ale najbardziej podobała mi się solidność defensywna. Zespół zrozumiał momenty, w których trzeba podnieść pressing, poczekać, zrozumiał zmęczenie niektórych zawodników, którzy bardzo dużo biegają podczas meczów, i biegał mądrze. To dało nam tę solidność, której brakowało."

JAK PRZEŻYWASZ OCZEKIWANIE NA SWÓJ PIERWSZY FINAŁ LIBERTADORES?

"Myślę od teraz tylko o meczu z Atlético Mineiro. Jestem bardzo racjonalny, myślę z dnia na dzień, o tym, co jest pod moją kontrolą. To wciąż daleko, to nie jest następny mecz. Dlatego myślę tylko o tym, żeby wygrać z Atlético Mineiro i zrobić wszystko, aby pomóc zespołowi zwyciężyć."

JAK WYGLĄDAŁA ROZMOWA Z CZWARTYM SĘDZIĄ, KIEDY ZMIANA DE LA CRUZA NIE ZOSTAŁA ZATWIERDZONA?

"Chciałem zrobić dwie zmiany. Z jakiegoś powodu komunikacyjnego on tego tak nie zrozumiał. Wszedł tylko Lino, Nico nie wszedł, a sędzia nie przerwał gry w najlepszy sposób. Ale życie toczy się dalej. Weszli dwie minuty później i wszystko się udało."

WYSTĘP ÉVERTONA CEBOLINHY

"Zagrał bardzo dobrze, dał dużą płynność atakowi. Jego pojedynki jeden na jednego były bardzo zdecydowane przeciwko prawemu obrońcy. Bardzo dobrze rozumiał moment przyspieszenia i tego, by nie stracić piłki. To zawodnik, który uderza zza pola karnego, dobrze dośrodkowuje, odzyskał też odczucia związane z byciem podstawowym zawodnikiem, ponieważ od dłuższego czasu nie był w wyjściowym składzie. Bardzo lubię to poczucie zdobywania miejsca. Piłkarze zdobywają miejsce w drużynie na każdym treningu i w każdym meczu, a wierzę, że on jest bardzo szczęśliwy z powodu występu, jaki rozegrał."

PLANOWANIE I LÉO ORTIZ

"Myślę o Atlético Mineiro. Nie planuję całego tygodnia. Byłoby z mojej strony nieodpowiedzialnością myśleć o sobocie, mając realną możliwość walki o tytuł Brasileiro we wtorek. Dlatego wraz z upływem dni będziemy podejmować decyzje, które uważamy za najlepsze dla zdrowia i dyspozycji zawodników. Jestem w tym bardzo ostrożny. Rozumiem to dobrze, ponieważ sam wiele razy byłem kontuzjowany. Znam odczucia zawodników i lubię podejmować decyzje w zależności od tego, jak mijają kolejne dni. Co do Léo Ortiza, intencją jest, aby wrócił na boisko. Miał skomplikowaną kontuzję, dokonał ogromnego poświęcenia, by być gotowym na mecz z Racingiem. Naszym zamiarem jest, aby wrócił na boisko w tym tygodniu. Zobaczymy, czy będzie w stanie, czy nie."

CO ZMIENIŁO SIĘ U ARRASCAETY W 2025 ROKU, ŻE OSIĄGNĄŁ TAK WYSOKĄ LICZBĘ UDZIAŁÓW PRZY BRAMKACH?

"Zasługa należy do niego, jego jakość jest absurdalna, ogromna. To zawodnik wyjątkowy, który nie traci ambicji, który chce więcej i więcej. To wielki lider, każdego dnia pokazuje to swoją postawą w drużynie. To absolutnie jego zasługa. A ja oczywiście buduję zespół w oparciu o najlepszego zawodnika, zawsze staram się stworzyć mu wszystkie możliwe ułatwienia, aby miał więcej czasu i przestrzeni oraz aby był bliżej bramki, gdzie jest naprawdę wyjątkowy."

iconautor: MentiX

icon 23.11.2025

icon10:26

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy